Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Waszym zdaniem Polska po morderstwie prezydenta Pawła Adamowicza potrzebuje, może jak nigdy wcześniej, Jerzego Owsiaka na czele Orkiestry.

Piszcie: listy@wyborcza.pl

1. WASZE, PROŚBY I APELE PO REZYGNACJI PRZEZ JURKA OWSIAKA (LISTY, KTÓRE NAPISALIŚCIE PO JEGO POWROCIE ZNAJDZIECIE W DALSZEJ CZĘŚCI TEKSTU)

Do Jerzego Owsiaka: załamie się wiara w to, że dobra nie da się zabić

Szanowny Panie, nie znamy się, więc pozwoli Pan, że nie będę używał tej familiarnej formy, w jakiej zwracają się do Pana wszyscy, czy znają Pana, czy nie. Może chcę w ten sposób podkreślić, że pod tą kolorową postacią w biało-czerwonych okularach, trochę błazeńską, trochę filuterną i półbajkową, kryje się bardzo poważny człowiek instytucja, któremu należy się szacunek nie mniejszy niż tym, którzy zasiadają w sądach najwyższych, trybunałach konstytucyjnych czy bankach narodowych.

Zdaję sobie sprawę, Pan pewnie też, że z jednej strony ten barwny strój i rozdokazywana młodzieńczość – a przecież jest Pan, jakkolwiek by patrzeć, metrykalnym emerytem – przysparza Panu wiele sympatii, ale też wzbudza nienawiść tych, którzy wolą szary kolor uniformizmu i konformizmu, chowanie się za powagą wieku, układnością towarzyską i bezpiecznym swojactwem. Pan nie jest bezpieczny, bo jest Pan prawdziwie wolny.

Zrezygnował Pan z kierowania Fundacją Orkiestry Świątecznej Pomocy w imię poczucia odpowiedzialności za śmierć prezydenta Adamowicza. Doceniam gest, ale nie przyjmuję do wiadomości argumentacji. O wiele większa odpowiedzialność spoczywa na Panu jako kimś, kto rozbudził prawdziwie dobre uczucia wśród Polaków, którzy w rankingach wzajemnego do siebie zaufania od dawna zajmują jedno z ostatnich miejsc w Europie. Jeśli Pan zrezygnuje, zawiedzie Pan tysiące swoich wolontariuszy i miliony zwykłych ludzi, którzy z istnienia Pańskiej (tak, Pańskiej!) Orkiestry cieszą się bardziej niż z tego, że mściwą satysfakcją można komuś dołożyć, dokopać, słownie albo fizycznie.

Jeśli Pan odejdzie, załamie się wiara w to, że dobra nie da się zabić. Da Pan satysfakcję i zrobi wielką frajdę tym, którzy Pana nienawidzą i czynią wszystko, żeby znalazł się Pan w piekle, jakimkolwiek. Nawet gdyby to piekło było tylko „dzikim krajem”, jak Pan nazwał Polskę w reakcji na wiadomość o śmierci prezydenta Gdańska. I dobrzy ludzie uwierzą, że dobro może przegrać. Jeśli zabije Pan w nich tę wiarę w dobro, dopiero wtedy poczuje Pan prawdziwą odpowiedzialność za swoje czyny.

Niech Pan pamięta, kapitan schodzi ze statku ostatni. A wie Pan, jaki los czeka statek pozbawiony kapitana.

Tadeusz Nyczek

Jurku, zostań

Chciałabym, by i mój głos został doliczony do głosów poparcia dla Jurka Owsiaka i apelu, by nie rezygnował w funkcji prezesa WOŚP. Wiem, że Pan Owsiak nie opuszcza WOŚP, ale jego rezygnacja, jej okoliczności zmuszają mnie, jak i wielu innych, do wyrażenia poparcia i wdzięczności za jego niezwykłą pracę!

Jurek Owsiak jest człowiekiem potężnej charyzmy i o ogromnych umiejętnościach realizowania rzeczy niesamowitych. Nie można podciąć mu skrzydeł! (choć wielu o tym marzy.) Dołączam się do grupy tych, którzy chcą mu te skrzydła podtrzymywać!

Jeszcze kilka myśli...

Atak na prezydenta Adamowicza, a następnie jego śmierć wstrząsnęły mną ogromnie. Niedzielny wieczór, a szczególnie poniedziałkowy zapamiętam na bardzo długo... Choć nie pochodzę z Gdańska, a od wielu lat mieszkam za granicą, to poczułam, że naruszono swoistą świętość, jaką jest dla mnie WOŚP. Do tego morderstwo wyjątkowego samorządowca i mądrego człowieka było atakiem na świętość życia i... na demokrację.

Moja bardzo emocjonalna reakcja dała mi do zrozumienia, że obcy ludzie czyniący dobro „na odległość” mają niebywałą moc oddziaływania na innych – na mnie. Wybaczcie mi, Państwo, takie banalne stwierdzenie, ale skala mojej reakcji samą mnie zaskoczyła. Ja po prostu cały czas nie wierzę...

Morderstwo prezydenta Adamowicza jest porównywane do śmierci prezydenta Narutowicza, czego absolutnie nie neguję. Niemniej ja widzę to od samego początku w kategoriach zamachu na Martina Luthera Kinga. Mam wrażenie, że odeszła jednostka właśnie takiego wielkiego kalibru... a i spustoszenie podobne.

Czytając u Państwa o tych dramatycznych wydarzeniach, powiedziałam sobie „dość”... Przelała się szala goryczy. Basta. Dość tolerowania małostkowości, dwulicowości, braku szacunku do innych, kłamstw (kłamstewek), wszystkiego, co składa się na nieuczciwość, pogardę... to, z czym bardzo często spotykam się w życiu zawodowym, co słyszymy w debacie publicznej. Dość uginania się przed tym, tolerowania tego, zaciskania zębów, przełykania goryczy. Nie chodzi mi o kontragresję na to zło, ale stanowczość w mówieniu temu złu „nie”. Stanowczo, konkretnie, bez ubliżania, uczciwe stawiając granice.

Nie możemy pozwolić, by dalej tak nas dzielono.

Natalia Łukaszewicz

Jurku, nie możesz rezygnować!

To byłoby zwycięstwo sił ciemności. Nie wolno dać im tej satysfakcji. Trzeba na to odpowiedzieć miłością. Nikt nie potrafi tego zrobić lepiej od Ciebie.

Dołączam się do Janki i do tysięcy Polaków, którzy Cię kochają, i jeszcze raz apeluję: nie wolno Ci się poddać! Fundacja to Ty! Tworzysz niesamowite Dobro, a to trzeba robić do końca świata i jeszcze dzień dłużej! Przecież musisz dać przykład tym setkom tysięcy młodych ludzi przyjeżdżających na Woodstock – że nie wolno rezygnować z wartości, nie wolno poddawać się rezygnacji wobec zła. Musisz być silny naszą wiarą w Ciebie.

Niesamowite, ilu ludzi Cię kocha i wspiera. Uruchomiłeś nieprawdopodobną falę. To Twoje wielkie zwycięstwo. Jesteś zjawiskiem na tej planecie wyjątkowym – choć oczywiście masz prawo do zmęczenia i poczucia niesprawiedliwości. Musisz być z nami po stronie Dobra. Zło i głupota pójdą się bujać. Pamiętaj, że przed Tobą jeszcze Nagroda Nobla, a przed nami niejedna książka! Ściskam Cię.

Jurek Illg

Jest pan przeciwwagą dla całej tej nienawiści rozsianej po Polsce

Mam 36 lat i jestem z Żar, gdzie odbyło się sześć edycji Przystanku Woodstock. Nigdy nie zapomnę tej wyluzowanej i otwartej atmosfery, kiedy nawet mój Tata – oficer Wojska Polskiego – dzielił się piwem z gośćmi z dredami na głowach. Od wielu lat mieszkam w Anglii, z Polski wyjechałam, jak miałam 20 lat, na studia w Ameryce. Wtedy nie interesowała mnie polityka, a potem w kraju bywałam rzadko i nie śledziłam wydarzeń, pomimo że moi rodzice i siostra nadal są w Polsce.

Jednak nie da się uciec od nagłówków gazet, także i w UK, na temat tego, co się dzieje z naszymi sądami, z naszymi mediami, z naszą ustawą o Holokauście, i corocznym nacjonalistycznym Marszu Niepodległości. W tym roku oglądałam na YouTubie transmisję i nie mogłam uwierzyć, że to ten sam kraj, w którym się wychowałam. Ludzie mylą patriotyzm z nacjonalizmem i ksenofobią, boją się jak ognia kogoś choć odrobinę innego niż oni i chcą walczyć „polskość”. Tylko z czym/kim oni chcą walczyć? Brzmiało to tak, jakby Polska była znowu pod zaborami…

Może wstyd się przyznać, ale ja o panu Adamowiczu nie słyszałam przed tym okropnym atakiem. Teraz już wiem, kim był, i myślę, że byłby on idealnym kandydatem na następnego prezydenta Polski. Niestety jego już nie ma.

Ale pan jest. I pan, panie Jurku, jest symbolem rozpoznawalnym w wielu miejscach poza granicami Polski. Bardzo mi przykro z powodu wydarzeń tego tygodnia. Nie mogę na ten temat czytać bez łez w oczach. Wiadomość o śmierci pana Adamowicza była niespodziewana i ogromnie smutna, ale wiadomość o pana rezygnacji wcale nie mniej dewastująca.

Czasem wyraźniej widać pewne rzeczy z dystansu. Ja, siedząc na Wyspach, widzę, że pan ma teraz tylko jedno wyjście: tak naprawdę szczerze i porządnie się wykurzyć tym stanem rzeczy. Bo złość w dobrym człowieku jest mechanizmem samozachowawczym i fantastycznym katalizatorem. Jakim prawem ktoś niszy dzieło pana życia? Jakim prawem ktoś działa przeciwko nienarodzonym jeszcze noworodkom, które z pana pomocy nie skorzystają? Nikt nie ma takiej charyzmy jak pan i nikt nie poprowadzi Orkiestry lepiej niż pan.

Pan zrobił tyle dobrego. Ci, którzy tego nie widzą, nie dopuszczają faktów do wiadomości. Tacy ludzie zawsze będą i najlepiej ich zignorować. To, co pan robi, to jest sprawa czarno-biała, nie szara jak polityka. Większość ludzi to widzi i oni stoją za panem murem. Dla nich jest pan przeciwwagą dla całej tej nienawiści rozsianej po Polsce. Nie może pan tych ludzi opuścić i odebrać im nadziei. Polska jest w tym momencie w punkcie zwrotnym. Ogromny żal i smutek Polek i Polaków po tym tragicznym wydarzeniu stawia pana w niepowtarzalnej pozycji, żeby zrobić z tym coś pozytywnego i pomóc popchnąć naszą Polskę we właściwym kierunku. Myślę, że jeśli pan tego nie zrobi, to będzie pan kiedyś żałował.

Ada Zalucka, UK

Drogi Jurku!

Zwracam się do Ciebie z gorącą prośbą, żebyś zmienił swoją decyzję i dalej grał w WOŚP pierwsze skrzypce. Bez Ciebie i Twojego entuzjazmu WOŚP nie będzie już taka sama, choć może nadal będzie odnosiła sukcesy.

Orkiestrze będzie brakowało Dyrygenta, który scala w całość grane melodie, nie pozwalając, aby poszczególni grajkowie się rozjechali.

Dzięki WOŚP, a właściwie dzięki Tobie, wiele szpitali, szczególnie dla noworodków, jest fantastycznie wyposażonych.

Potwierdzają To moje dwie synowe, choć moi czterej wnukowie nie musieli z tego sprzętu korzystać. Gdziekolwiek spojrzały na oddziałach, wszędzie widziały sprzęt z serduszkiem WOŚP.

W związku z tym, że mój wiek (68) pozwala mi na bezpośrednie zwracanie się po imieniu, napiszę tak.

JUREK graj dalej i jeden dzień dłużej, nie pękaj i nie zwracaj uwagi na zazdrosne hieny, które w życiu niczego nie osiągnęły!

Pozdrawiam cały Zespół WOŚP – Siema! I do następnego Finału!

Sławomir Midloch, Gorzów Wlkp.

PS Obiecuję, że jeśli wrócisz, to nie tylko będę wpłacał pieniądze, ale też będę chodził z puszką jako wolontariusz.

Dajesz ludziom haj, Jurek, haj z czynienia DOBRA

To mój drugi do Ciebie list. Pierwszy wysłałam do Ciebie jako nastolatka i wolontariusz WOŚP. Odpisałeś, a jakże, i Twoje „siema” już na zawsze wbiło się w moją „martynowość”. Ale do rzeczy.

W 2000 roku licytowaliście samolot MiG. Biznesmen z mojej rodzinnej miejscowości, Nowej Rudy na Dolnym Śląsku, wygrał licytację i nigdy nie przelał pieniędzy. Facet zadrwił z ludzkiej dobroci. Ale daliście nam szansę na rehabilitację – kilka tygodni później Orkiestra zagrała ponownie i tym razem wygraliśmy – MiG był nasz; ale nie tylko o maszynę chodziło: jedność, braterstwo, którego w dzisiejszych czasach nie odczuwa się prawie wcale, poczucie sprawstwa i to, że istnieją DRUGIE SZANSE.

Nigdy nie zapomnę tych uśmiechów wymienianych nad puszkami WOŚP i ciepłych słów w ten styczniowy, cholernie zimny dzień.

Dajesz ludziom haj, Jurek, haj z czynienia DOBRA.

Dlatego, proszę, daj i sobie, i wszystkim nam drugą szansę.

Bo my chcemy, a Ty wiesz jak.

Martyna Finethy

Panie Jurku,

dziękujemy za wszystko, co Pan zrobił do tej pory. Bardzo prosimy o więcej i jeden dzień dłużej. Nie pozwólmy, żeby zło zwyciężyło. Proszę odpocząć i wrócić. Razem będziemy silniejsi.

Maria i Piotr z Torunia

Panie Jurku, proszę się trzymać. Ludzie są za Panem i Rodziną Pana Prezydenta Adamowicza.

Widziałem wczoraj w tramwaju posmutniałe zamyślone twarze. Wszyscy jesteśmy poruszeni tym, co się stało w niedzielę. Tak jak zwykle łączy nas radość, tak teraz łączy nas smutek. Ale nadal jesteśmy razem. Pan zawsze dawał z siebie światło dla mnie i innych. Światło radości, otuchy, dobroci. Dzięki temu świat stawał się lepszy. Chciałbym teraz móc odwzajemnić to światło dla Pana. Pozdrawiam Pana serdecznie.

Darek

Zło nie może zwyciężyć

Niewiarygodnie nami wstrząsnęła śmierć Prezydenta Gdańska – brak słów, aby określić wielki żal i przerażenie. Do tego doszedł straszny smutek z powodu Pana rezygnacji.

Jesteśmy już starzy, mamy razem 150 lat, i od początku wspieramy Pana ORKIESTRĘ. Niesamowita i niespotykana nawet w wielkim świecie działalność, która uruchamia najlepsze uczucia i wrażliwość człowieka, mogła zaistnieć i być kontynuowana tylko przez takiego DYRYGENTA, jakim jest Pan. Niestety, tak już jest, że Wielkie Dzieła umierają wraz z odejściem inicjatora, a w tym przypadku chyba o to właśnie chodziło.

Błagamy, niech Pan nie rezygnuje, bo to ZŁO, które sprowadziło zbrodnię, zatriumfuje. Nie chcemy na koniec życia utwierdzić się w przekonaniu, że zło jest silniejsze od dobra.

Z wyrazami wielkiego szacunku
Danuta i Zbigniew Osmycki

Jurku, nie zgadzam się z Twoją decyzją.

Wiem, że masz już dość tego okrucieństwa, zawiści, nienawiści i tych innych wszelakich złych stron ludzkości. Ja też. Ja też!

Ale zawsze przychodzi następny dzień, idę do pracy, gdzie otaczają mnie chore dzieci, których świat, w jednej chwili, okrutnie zmieniła przewlekła choroba – cukrzyca.

Kilkanaście lat temu Ty pierwszy podałeś im rękę – uwierzyłeś w nowoczesne technologie i je szeroko wprowadziłeś, dzisiaj pięknie nazywane innowacjami w medycynie.

Dzisiejsza diabetologia dziecięca zawdzięcza Tobie wiele, bardzo wiele. Popchnąłeś mocno naszych pacjentów i nas w inny, lepszy świat. Pozwoliłeś im MARZYĆ i zrealizować marzenia.

Popatrz: Dzieci z cukrzycą walczą o każdy dzień mimo wielu trudności, ciężkich chwil!

I Ty musisz! I Ty masz dalej im dawać przykład niezłomnego dobra, walki, zarządzania i ciężkiej pracy.

Sie Ma!

Przemka JCH

Dziś rozmawiałam z moimi maturzystami. Nie przypuszczałam, że usłyszę tyle słów poparcia dla Pana.

Dzięki Panu i Orkiestrze żyją tysiące dzieci, ja nie uratowałam żadnego... Jestem głęboko przekonana, że będziemy kiedyś rozliczani z miłości do innych ludzi. Pan ma bramę do nieba otwartą i nie zamkną jej ci, którzy Panu złorzeczą. Dla mnie jest Pan niedościgłym wzorem człowieka, wzorem, którego nie da się naśladować, bo... jest to za trudne.

Podziwiam Pana i dziękuję za każdy dzień Pana wspaniałego życia. Jestem nauczycielką, dzisiaj rozmawiałam z moimi maturzystami. Nawet nie przypuszczałam, że usłyszę tyle słów poparcia dla Pana. Otwiera Pan serca wielu i sprawia, że i my, wrzucając coś do puszki, czujemy się ciut lepsi, dziękuję za wszystko.

Iwona Matusiewicz – lat 62

Szanowny Panie Jurku,

jesteśmy i będziemy z Panem. Zostań z nami, by walczyć dalej o dobro do końca świata i jeden dzień dłużej. Zło nie może triumfować. Nie możemy stracić drugiego serca i nadziei. Wstrząśnięci

Danuta i Jan Durajowie, Konstantynów Łódzki, 16 stycznia 2019 r.

Panie Jurku

Nie zna mnie Pan i pewnie nie pozna. Nie jestem ważny. Ale Pan tak, jest Pan ważny dla milionów takich jak ja, Pana rodaków.

Stworzył Pan Orkiestrę, prowadził ją Pan przez lata, ma ona Pana twarz i jest w niej Pana autorskie dobro. Ta Orkiestra jest bezcenna, a bez Pana nie będzie tym samym. Nie będzie lepszego jej dyrygenta.

Orkiestra jest, ze swojej idei, nadzieją na pokonanie zła i jednym z – być może przez nas nie zasłużonych, nielicznych naszych dóbr narodowych. Dlatego proszę wrócić i nadal ją prowadzić, bo nie możemy stracić ani Orkiestry, ani Pana.

Janusz Baranowski

Panie Jerzy,

należy Pan do najwybitniejszych Polaków, wychował Pan kilka pokoleń bezinteresownie zaangażowanych w niesienie pomocy innym. Żaden kraj nie ma takiego wspaniałego człowieka. Dzięki Panu Polska wyróżnia się tymi dziesiątkami wolontariuszy. Nikt nie może zakwestionować ogromnego Pana wkładu w zdrowie i życie narodu polskiego. Proszę, niech Pan nie rezygnuje ze stanowiska prezesa WOŚP. Nikt Pana nie zastąpi, nikt nie będzie miał takiego zapału energii pozyskiwania ludzi i efektów w działaniu.

Andrzej G.

Do wszystkich, którzy pragną słuchać,

Gdyby nie WOŚP, gdyby nie Jurek Owsiak, nie byłoby mnie, jak zapewne wielu innych osób, którym podarowany sprzęt ocalił życie. Musimy jednak pamiętać, że Orkiestra to nie tylko zbiórka pieniędzy dla szpitali.

Nie było Finału, w którym ja i moja rodzina choć trochę nie podzielilibyśmy się dobrem. Zawsze uczestniczyliśmy w „Światełku”. Dlatego dla Nas, jak i wszystkich innych uczestników, był to czas radości, szczęścia i świętowania, bo oto My wszyscy kolejny raz zdołaliśmy wspólnymi siłami pokonać tę małą cząstkę cierpienia i dać komuś nadzieję na lepsze życie. To przypomnienie, że na świecie jeszcze istnieją altruiści; nadzieja, że ludzkość nie jest taka zła. To zawsze był czas, gdy tego jednego dnia każdy Polak z drobiną wrażliwości w sercu nie patrzył na drugiego wilkiem.

Nie pozwólmy sobie wydrzeć tych corocznych chwil prawdziwego szczęścia i jedności. Nawet w obliczu ludzi okrutnych, toksycznych, prawdopodobnie i szalonych, dzielmy się dobrem. Nie dajmy im wygrać, pozbawmy satysfakcji z odniesionego zwycięstwa. Takie osoby żywią się bólem innych.

Niech nie czują triumfu i nie będą dumni z tego, co robią. Ze świadomej krzywdy wyrządzonej bliźnim. Bo to zawsze jest hańbą, bez względu na to, jak oni nazwą swoje czyny.

My czyńmy dobro. Niezłomnie. To ich niszczy. Nie zianie jadem w ich twarze. Nie rzucanie kamieniami. Nie bezsilna złość. Ponieważ jesteśmy moralnie zobowiązani, by pamiętać, że takie osoby mimo wszystko czują, że mają powody do swoich zachowań i reakcji. Chociaż są błędne i często nieracjonalne. I choć należy zrozumieć, że sprawcami krzywd są często osoby skrajnie nieszczęśliwe, sfrustrowane i obolałe wewnątrz. My sami nie jesteśmy usprawiedliwieni, reagując w ten sposób pod wpływem cierpienia.

Bądźmy murem, który stoi niewzruszony i twardy, solidarny i zjednoczony, tym silniejszy, że stoi w bólu i w obliczu tragedii, bo właśnie teraz jest to najbardziej potrzebne. Murem, który zatrzyma nienawiść, odbije krzywdy, który zapewni bezpieczeństwo i wolność każdemu, kto swój dom znajdzie w Gdańsku, historycznym bastionie tolerancji, a potem – mam nadzieję – w całej Polsce. Cokolwiek zniszczą nienawistni, my odbudujemy i oddamy nawet po stokroć lepsze, piękniejsze.

Śp. Panie Prezydencie, Pawle Adamowiczu,

dziękuję za stworzenie najlepszego miasta na świecie. Pięknego, kwitnącego i gościnnego, w którym mogłem wreszcie poczuć, że żyję. Będziemy go bronić z całych sił. Żeby już nikt nie użył tak brutalnie nienawiści wobec drugiej osoby. Pana tragiczna śmierć zapisała się pustką nie do wypełnienia w sercach obywateli i na ulicach miasta. Ja sam, wciąż nie otrząsnąłem się z szoku po tamtym zdarzeniu, którego byłem świadkiem, do ostatniej chwili mając nadzieję, że Pan Prezydent nas nie opuści. Ogromnie żałuję, że nie będę w stanie podziękować Panu osobiście.

Kochany Panie Jurku Owsiaku,

Dziękuję za podarowanie mi życia i za całą pomoc, zarówno okazaną mi, jak i każdemu, kto jej potrzebował. Za krzewienie iskry dobra w ludzkich sercach. Dziękuję za piękne wspomnienia związane z każdym Finałem Orkiestry.

A także proszę Pana, Panie Jurku, i Ciebie, Polsko! Nie poddawajmy się! Nie pozwólmy, by ten płomień w Nas zgasł przed końcem świata. Niech trwa jeden dzień dłużej.

Z szacunkiem i współczuciem,
Szymon Korc, ocalony wcześniak, gdańszczanin z wyboru i miłości, członek mniejszości

Chciałabym prosić Pana Owsiaka, by nie rezygnował, bo WOŚP jest dla wielkiej części Polaków bardzo ważna.

Dopiero teraz tak naprawdę zdajemy sobie sprawę, jak wielkie znaczenie ma ona dla poczucia wspólnoty, poczucia, że wrzucając do puszki datki, przyczyniamy się razem do zrobienia rzeczy naprawdę wspaniałej.

Nie działałam aktywnie, ale od początku wspierałam Pana działalność, wprawdzie wrzucając jedynie datki do puszek. Podziwiałam kwestujące wraz z opiekunami maluchy. Starałam się zawsze wrzucać do puszek przede wszystkim kwestującym maluchom i nastolatkom. Uważałam, że to jest bardzo ważna chwila w ich pierwszej działalności społecznej. Takich dzieci było wiele, chodziły z puszkami i w deszcz, i w mróz.

I Pan, Panie Jurku, zostawia tak wielką działalność, która dawała Polakom poczucie, że uczestniczą w czymś niezwykle ważnym. Bardzo proszę, niech Pan nie rezygnuje. Rozumiem, że nienawiść niszczy ludzi i dobrą działalność. Nie wierzę jednak, że ci, którzy obrzucali Pana błotem, cokolwiek zmienią w swoim postępowaniu. Wprost przeciwnie - będą zadowoleni, że udało im się Pana pokonać. Bardzo proszę, niech Pan przemyśli swoją decyzję i wróci. Jestem osobą starszą i wiem, że rezygnacja nie zawsze jest dobrym wyborem. Życzę Panu siły.

Elżbieta Narolewska

Dzień dobry, mimo wszystko dobry!

Jestem murem za Orkiestrą i za Panem Jurkiem Owsiakiem i wiem, wierzę, że robi to, co jest dobre, najlepsze. Nawet teraz. A to, że „Orkiestra będzie grała do końca świata i jeszcze jeden dzień dłużej” dla mnie nie ulega wątpliwości!

Bo dzieło Jurka Owsiaka, to zasianie ziarna wspólnego działania w nas, w większości Polaków, ludzi dobrej woli.

I poruszenia rozprzestrzeniającej się jak tsunami fali miłości oraz rozpowszechniającej się wiary, że można robić tyle dobrego RAZEM w wielkiej WSPÓLNOCIE, spontanicznie, zaczynając tylko (i AŻ) od wiary w ludzkie DOBRO. I tej fali już nic nie zatrzyma.

Ja zawsze rozumiałam słowa Pana Owsiaka „róbta, co chceta” – jako skrót i parafrazę słów św. Augustyna: „Kochaj i czyń, co chcesz”. Jeśli u podłoża działania jest miłość bliźniego, to działanie jest najlepsze z możliwych. To DZIEŁO jest wielkie pomimo ofiar, niesprawiedliwych ocen i bólu.

Dziękuję za wszystko! Ślę wyrazy wielkiego szacunku, podziwu, wsparcia i sympatii dla Pana Owsiaka i wszystkich członków ORKIESTRY. I życzę WAM energii, zdrowia i niekończącej się wiary w Ludzi i w Dobro.

Będzie dobrze...

Danuta Sowińska

Drogi Jurku, jestem z Tobą całym sercem.

To, co się stało, to nie Twoja wina. To wina tych, którzy, chorzy z nienawiści, zrazili nią innych. Na szczęście Ty i grono związane z Orkiestrą jesteście jakby zaszczepieni przeciw nienawiści. Jesteś dowodem na to, że jeszcze istnieją w Polsce dobrzy, mądrzy i uczciwi ludzie, którzy myślą o innych, nie o sobie. Nie możesz zrezygnować, nie możesz się poddać, liczymy na Ciebie my, którzy jeszcze wierzymy w nasz kraj, w Polskę. Nie zostawiaj orkiestry, nie zostawiaj młodych, dla których jesteś wzorem, nie zostawiaj nas wszystkich.

Jestem pewna, że Paweł Adamowicz powiedziałby Ci to samo!

Proszę, zostań, nie rezygnuj. Nie możesz się poddać!

Urszula Wilczyńska

Jurku, czy to nie znak?

Nigdy nie miałam problemu z używaniem słów, budowaniem zdań, formułowaniem przekazu. Po niedzielnej zbrodni z trudem zbieram myśli… Wydaje się, że cokolwiek byśmy powiedzieli, nie odda dramatu przeżywania bólu i cierpienia. Gdy analizuję ostatnie tragiczne wydarzenia, próbując myśleć o naszej Polsce, ofierze, jaką złożył Ojczyźnie Pan Prezydent Adamowicz, przychodzi mi na myśl fragment „Kwiatów polskich” Juliana Tuwima:

„(…) Orfeusz, mówią, skały wzruszał…
Lecz dla polskiego Orfeusza
W piekle dziś miejsce. Siadł – i smyczkiem
Wywozi trele swe tragiczne –
I śpiewa?
Nie. Wargami tylko rusza”.

Do jakiego „piekła” zeszliśmy jako społeczeństwo, gdzie podziała się nasza świadomość obywatelska, odpowiedzialność za państwo i współbraci? Gdzie zgubiliśmy nasz rozum, kto nam go odebrał, że pozwoliliśmy się tak zmanipulować jako Naród?

Dzisiaj należy z szacunkiem i w zadumie oddać hołd wybitnemu Polakowi, zjednoczyć się z Rodziną i Bliskimi Pana Prezydenta, ale jutro, pojutrze, w najbliższych tygodniach i miesiącach musimy przekuć te tragiczne doświadczenia w konkretne działania – dość manipulacji, dość akceptowania języka nienawiści i pogardy, dosyć przyzwolenia na rządy hańby. Najwyższy czas unieść głowy, wziąć się za ręce i wspólnie przywrócić najpiękniejsze cechy naszego Narodu. W przeciwnym razie ofiara Pawła Adamowicza pójdzie na marne.

Właśnie przedstawiciele gdańskiego ratusza podali szczegóły uroczystości pogrzebowych Pana Prezydenta Adamowicza. Wolą Rodziny jest, aby zamiast kwiatów i zniczy wesprzeć m.in. Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy….

Czcigodny Panie Jerzy, czyż nie jest to znak?

Katarzyna Borkowska

Powiedziałam córkom, że zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby Jurek wrócił na stanowisko

Nie mogę patrzeć na moje córki Zosię i Zuzię, bliźniaczki z 2006 r., które wczoraj wieczorem płakały, pytały „dlaczego” i błagały: „Mamo, zrób coś"! Jako wolontariuszka jeszcze 1993 r. zaczynałam grać z WOŚP. Szaro, buro, zimno w Polsce, a w sztabie w Rzeszowie w Ekonomiku wesoło. Wszyscy razem wiemy, że robimy coś wspaniałego, choć nie wiedziałyśmy wtedy, że ta fajna sprawa tak się rozkręci. Kilkanaście lat później ciąża bliźniacza oczywiście wysokiego ryzyka. Dziewczynki rodzą się miesiąc wcześniej (Zosia – 1900 g, Zuzia – 2400 g), co i tak jest bardzo dobrze jak na ciążę bliźniaczą, jednak musiały zostać na obserwacji w inkubatorze. Oczywiście sprzęt cały w serduszkach. Po wypisaniu objęte Programem Powszechnych Przesiewowych Badań Słuchu u Noworodków; u dziewczynek stwierdzono obecność czynników ryzyka uszkodzenia słuchu i zostały skierowane do ośrodka, w którym przez pół roku miały kontrolowany słuch, aż ryzyko zostało całkowicie wyeliminowane. Od tamtej pory gramy z Jurkiem, zawsze idziemy na „Światełko” i zawsze tradycyjnie wrzucamy do puszki tym kochanym, zziębniętym wolontariuszom. Dlatego jeszcze raz apeluję i proszę, ja, zwykły szary człowieczek…

Jurek, nie możesz nas teraz zostawić! Rozumiem Twoją decyzję, ale się z nią nie zgadzam. Ktoś kiedyś napisał: „Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj”, a Ty masz taką siłę, tyle dobra i ciepła w sobie, którym zarażasz miliony, że musisz dać radę. Dyrygent jest tylko jeden! Myślę, że śp. Pan Prezydent Adamowicz nie chciałby, byś się poddał, on tak samo jak Ty był bardzo pozytywnym i dobrym człowiekiem.

Pozdrawiamy Bardzo Serdecznie. Trzymamy Kciuki!

A.G.

Nie przyjmuję do wiadomości, że pan odchodzi

Kochany Panie Jurku. Pamiętam, gdy Orkiestra zagrała po raz pierwszy, pamiętam tamte emocje. To była petarda. Petarda jest co roku. To, co się stało podczas 27. finału, jest straszne. Tym bardziej nie można się poddawać. Wyzwolił Pan i ciągle Pan wyzwala w ludziach nieskończone pokłady pozytywnej energii, i to jest nasz największy kapitał, na którym budujemy przecież wspólnie z Panem i z Pana inspiracji wielkie dobre rzeczy. Proszę przemyśleć swoją decyzję, ma Pan wielkie wsparcie od nas, zwykłych ludzi, których tak fantastycznie Pan inspiruje do działania. Bardzo serdecznie pozdrawiam i Pana dymisji w ogóle nie przyjmuję do wiadomości.

Iwona B.

Prośba, nie odchodź!

Chciałbym gorąco podziękować za lata współpracy. Przez wiele lat tylko dzięki Orkiestrze oddział mógł funkcjonować i leczyć intensywnie chore kurpiowskie noworodki. Dzięki za dziesiątki urządzeń od Fundacji i możliwość szkoleń.

Pamiętam spotkanie w Ostrołęckiej Stora Enzo, kiedy brakowało nam inkubatorów (wiele lat temu). Wykonałeś jeden telefon do „Dzidzi” i inkubator się znalazł.

Albo spotkanie w starym szpitalu przy Sienkiewicza, gdzie nakręciłeś filmik o przesiewowym badaniu słuchu u noworodków. Cały zespół cieszył się z tej wizyty.

Jesteśmy oddziałem II stopnia referencyjności. Nasz zespół składa się z 7 lekarzy oraz 30 pielęgniarek. Jesteśmy wciąż pełni zapału, ambicji i energii, czasami pomimo niedostatków sprzętu.

Szkolimy się w oddziałach noworodkowych III stopnia referencji, uczestniczymy w specjalistycznych kursach. Nasz oddział neonatologiczny dysponuje 24 miejscami, w tym 6 na intensywnej terapii.

Przyjmujemy dzieci z ościennych ośrodków: Ostrów Mazowiecka, Mława, Przasnysz, Maków Mazowiecki. Mimo że jesteśmy oddziałem II stopnia referencji, w naszym ośrodku prowadzone jest leczenie dzieci często z masą ciała ok. 1 kg. Nadal Ciebie potrzebujemy, nadal czekamy na Twoje wsparcie. Nie odchodź.

Janusz Chełchowski, wraz z zespołem lekarzy i pielęgniarek z Oddziału Neonatologicznego w Ostrołęce.

Wielka Orkiestra bez dyrygenta zostanie tylko zwykłą kapelą.

Jurku, nie rezygnuj, bo odbierzesz nam całą nadzieję na istnienie wspólnego dobra, które jest w naszych sercach.

Maryla i Bogdan Bujak

Wiadomości z Instagrama Wyborczej

Jurek, nie możesz im dać wygrać. Nie możesz się poddać, jesteś potrzebny…
pat.rycja90

Coś we mnie umarło…
stefas_wonderland

Jurku! Do końca świata i o jeden dzień dłużej. Nie dajmy się tej fali hejtu. Jesteśmy z Tobą! – annanatalia_

Serce mi pękło dwa razy. Brakuje słów…
aoeibhell

Jurku, twój sprzęt roku temu uratował mi życie. Proszę Cię, zostań
dobuch66

Jedno serce odeszło, drugie się zatrzymało, miliony serc pękły
feelingtouched

Boli bardzo, płaczę cały czas
Aleksandra_trzeciak_kielbasa

Nie możemy teraz odpuścić, nie możemy dać się poddać. Nie po takiej tragedii!
kasiao_82

Żeby zło wygrało, wystarczy, żeby dobro nie zrobiło nic
Anna_whatever

Bez Jurka w roli głównej to nie to samo. Wróć, prosimy, tak będzie lepiej dla wszystkich – stanislawmikolajczuk

Jurek, nie rezygnuj! Jesteś głosem dobra i szacunku!
pumarzena

WOŚP jest i na zawsze pozostanie instytucją dobra
totalny_a_witch

Płaczę, wyję…
doris_sono

Będziemy grać do końca świata i o jeden dzień dłużej
emi_ol

Jeden człowiek zabity, drugi człowiek zaszczuty. Czarny dzień dla Polski
batrachofob

Serce pękło! Jurek, proszę Cię, nie rezygnuj!
mariaglowacka

Serce w kawałkach. Co się dzieje w moim kraju?
kleksgilowice.ilonka

Spread love, not hate
seabiva

Jedno słowo: dramat
kateann11

Zło nie może wygrać. Jurek, jesteśmy z Tobą
alimaki17

Jurek, obiecałeś być z nami do końca świata
drozd_jak_ptak

Jurek, nie odchodź, tylko Ty potrafisz nas zjednać
drozd_jak_ptak

Wiele serc się złamało. Brakuje słów… Jurku, nie ustawaj, nie rezygnuj
Camila_rozk

Jurek, nie odchodź. Jesteś nam potrzebny!
Carla_kolumna7

Teraz to już tylko koniec świata
to_tten_hamm

Jak można przekreślić tyle dobra, jak można zniszczyć piękno wspólnej, jedynej takiej inicjatywy
gosiarydlewska

Jurek, kraj jest z Tobą
stefanskiandrzej07

Jurek składa broń. Ma dość szamba wylewanego na tak wspaniałą akcję, jaką jest według mnie WOŚP
domostwo_#MuremZaJurkiem - meb_ichiban

Tak łatwo zniszczyć dobrego człowieka. Ale ludzi dobrej woli jest więcej. Mimo to płakać się chce
gosiastraub

Panie Jurku, całym sercem z Panem. W każdej decyzji
zoravaco

Coś się skończyło, coś wielkiego i ważnego dla nas wszystkich. Koniec czasu czynienia dobra. Nie chcę przyjąć tego do wiadomości
Justyna_wp

Nie poddawaj się Jurek. Dzięki Tobie więcej zrobiono. Ile dzieci uratowanych. Ci, którzy hej tują, atakują Ciebie i Orkiestrę, wypadają blado. Powinno być im wstyd
karolinastoch

Jurek, nie rezygnuj. Jesteś głosem dobra, szacunku i tolerancji. A hejt czy słowa posłanki to zło w czystej postaci. Przez te 27 lat dawaliśmy opór takim jak ona. I tak pozostanie, do końca świata i jeden dzień dłużej
pumarzena

Pękło mi serce. Coś się skończyło
marcelinabie

Proszę, nie odchodź
jola gan

Musimy zrobić strajk i prosić Owsiaka o odwołanie tej smutnej decyzji
kingapalinska

Jurek, dzięki Tobie moja córka ma 16 lat. Dziękuję! Jesteśmy z Tobą, cokolwiek postanowisz
to_ja_kejt

Jurek, nie! Nie rób tego
hannahmonthanna

Przecież powiedział, że Orkiestra będzie grać do końca świata i jeden dzień dłużej. A jak ma grać bez dyrygenta?!
aniapolesia

Jurku, błagam nie! Nie teraz!
koska aga

2. WASZE LISTY PO POWROCIE JURKA OWSIAKA

Jurku! Dziękuję Ci za Orkiestrę! Za Twoje zaangażowanie, za oddanie, za wszystko, co robisz dla ludzi! 

Dzięki Tobie moje bliźniaki urodzone przedwcześnie mogły skorzystać z niezbędnej do życia aparatury, mogły przez ponad miesiąc przebywać w najnowocześniejszych na tamtą chwilę inkubatorach! Nigdy tego nie zapomnę, te serduszka przyklejone na inkubatorach...

Minęło już prawie 11 lat, a my co roku z mężem wspominamy ten czas i fakt, że to dzięki Tobie i wspaniałym lekarzom nasze dzieci żyją!

Dziękujemy!

Ania i Piotrek

Bardzo, bardzo cieszymy się, całą naszą rodziną, że zdecydował się Pan wrócić do kierowania WOŚP.

Straszne byłoby, gdyby do tej wielkiej, niewyobrażalnej tragedii dołączyła jeszcze jedna. Nie możemy pozwolić zwyciężyć złu, nienawiści, zawiści, małości.

WOŚP to jedna ze wspanialszych rzeczy, które nam się przydarzyły, to święto narodowe w najlepszym tego słowa znaczeniu, które nas rzeczywiście jednoczy, choć na jeden dzień. Obserwowałam ludzi w ubiegłą niedzielę, jak chodzili dumni, z poprzyklejanymi serduszkami, podniosły nastrój na ulicach – dzieje się coś dobrego i ja w tym uczestniczę. I to było piękne, dopóki tego nie zniszczono.

Człowiek chyba, mimo wszystko, lubi mieć poczucie, że robi coś dobrego, że komuś pomaga. Dzięki Panu miliony ludzi czują trochę więcej ciepła w sercu. Takie refleksje od strony darczyńcy, bo ile dobra powstaje z tego po drugiej stronie, obdarowanych, to już jest sprawa oczywista. Tak naprawdę obdarowani jesteśmy wszyscy, wszyscy jakoś korzystamy z tego, co WOŚP uzbiera, materialnie i emocjonalnie.

Od samego początku Wielkiej Orkiestry podziwiam Pana zaangażowanie, moc sprawczą i wiarę w ludzi. Wiem, że 13 stycznia ta wiara została mocno zachwiana. W obliczu tej strasznej tragedii ujawniły się jednak wielkie pokłady dobra, na co dzień pochowane głęboko. Jest nadzieja!

Bardzo Panu dziękujemy za wzbudzanie tej nadziei, za rozbudzanie w nas lepszych uczuć i za wiarę w człowieka. Świat jest lepszy dzięki takim ludziom jak Pan!

Anida Kosińska-Woźniak

Jurku,

wraz z Wielką Orkiestrą budowałeś szkołę obywatelskiego działania dla ogromnych rzesz rodaków. Stałeś się dla Polaków i dla świata symbolem Polski ofiarnej i niepodległej. Tragiczna śmierć Pawła Abramowicza i jej tragiczne okoliczności wydadzą dobre owoce!

Piękne podziękowania za powrót i najserdeczniejsze życzenia zdrowia na dalsze lata prezesostwa.

Uszczęśliwiona dziewięćdziesięciolatka

Zofia Szkolnicka z rodziną.

Dziękuję bardzo, że Pan wrócił na stanowisko prezesa Fundacji.

Myślę, że swoją decyzję podjął Pan w bardzo trudnym dla siebie i innych wrażliwych ludzi czasie. Mam ogromną do Pana prośbę, niech pan nie czyta tych wstrętnych i hejtujących wiadomości. Jestem przekonana, że już niedługo one znowu zaczną napływać.

Życzę długich lat w zdrowiu i wytrwałości.

Alicja Kościelniak

Panie Jurku, dziękuje, że jednak zdecydował się Pan wrócić na stanowisko

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy istnieje od mojego urodzenia (a nawet dłużej) i nie wyobrażam sobie świata bez niej. Pomaga ona nam pamiętać, że dobro i dobrzy ludzie są wśród nas. Wszystko, co wydarzyło się ostatnio, pokazuje tylko coraz większą jej potrzebę. Potrzebę również Pana. Niezwykle cieszę się, że Pan, jako właśnie też symbol takiego dzielenia się dobrem, zostanie z Orkiestrą na starym stanowisku. 

Paulina

Jurku, jestem szczęśliwa, że wracasz!

Dobrzy ludzie muszą być z nami, bo inaczej ten świat zginie. Jesteś wielkim Człowiekiem, Wielkim Polakiem, Wielkim Patriotą. Zawsze będę Cię wspierać!

Iwona

Radość ogromna, że Dyrygent WOŚP nadal z nami gra i dyryguje!!!

Pozdrowienia dla sztabu, wolontariuszy, artystów grających z Orkiestrą, a także dla wszystkich ludzi dobrej woli i gorącego serca. Sie ma.

Krystyna Wojtyra z Oleśnicy Śląskiej.

Czekałam na taką decyzję. Wspaniale.

Teresa

Jurku, wielkie dzięki, będę wspierać Fundację do końca życia!

Barbara

Jurek, 100 i 1 proc. FACETA. Szacun.

Wiesław Mydlarz

Bardzo się cieszę! Gratulacje!

Moim zdaniem jest Pan 100-proc. kandydatem do Nagrody Nobla! 

Elżbieta Krasnodębska

Super, że Jurek Owsiak wrócił.

Ja od początku wierzyłem, że ta rezygnacja była tylko chwilowa i miała na celu otrzeźwienie społeczeństwa.

Paweł Nyczaj

Panie Jurku,

Pana obie decyzje, i ta o rezygnacji z dowodzenia WOŚP, i ta o powrocie do tej nadzwyczajnej funkcji powstały z najszlachetniejszych pobudek. Nie jest łatwo cofnąć raz podjętą decyzję, ale chyba jeszcze trudniej byłoby ją, niezmienioną, dźwigać. Spadł nam, wielkiej rzeszy orkiestrantów, potężny ciężar z serca (!!!), a i Panu – jestem przekonana – również.

Hanna Kotwicka

Szanowny i bardzo nam Drogi Panie Jurku,

choć mieszkamy troszkę dalej (zagranica), to śledzimy Pana działalność z bardzo ciepłymi uczuciami i podziwem. Jakież zmartwienie nas ogarnęło na wieść, że Pan rezygnuje. Bo inni, chociaż nawet bardzo zaangażowani w te prace w Fundacji, to jednak nie Pana charyzma, a o to tu chodzi. Pan ją ma i dlatego porywa tysiące ludzi do tak pięknej roboty. Jaka teraz radość przeogromna, w niedzielę rano!, że Pan wraca. Cud się stał, o który zabiegali u ANIOŁÓW wszyscy ludzie dobrego serca. Pan wraca. Proszę zapewnić sobie jednak bardzo dobrą ochronę. Pana charyzma zwycięży!!! Życzymy dalej świetnej ROBOTY.

Anna i Theo

Bardzo się cieszę i gratuluję decyzji Jurkowi Owsiakowi.

Jurek będzie już tylko lepiej – dużo wycierpiałeś – zapisz to w poczet własnego cierpienia, które będzie lżejsze tym, którym pomagasz. Tego się trzymajmy wszyscy, którzy Cię wspieramy w Twoim działaniu. Siema do 28. finału.

Jadzia

Panie Jurku, z całego serca dziękuję. Za wszystko.

Iza Pawlik

Jakiś jasny promień w tej beznadziei, dziękuję, Jurku, że wróciłeś!

Bardzo dziękuję.

Lidia Kulik 

RADOŚĆ, RADOŚĆ, Jurku, że wracasz.

A

Panie Jurku, jestem lekarzem... ale jestem też mamą dwóch córek pięknych i zdrowych.

Obie zaraz po urodzeniu miały badany słuch dzięki WOŚP. Moja młodsza córka urodziła się w 2015 roku, zaraz po porodzie przekazano mi, że Matylda musi mieć ponowne badanie słuchu, gdyż było podejrzenie zaburzenia związane z vir. Herpes Simplex. Podczas ciąży byłam na lekach przeciwwirusowych. Dzięki Panu i sprzętowi odbyło się badanie kontrolne. Matylda jest zdrowa. Dziękuję Panu.

Zawsze jesteśmy z Panem nawet w chwilach zwątpienia.

Dagmara

Pan Jerzy Owsiak w jednej chwili stracił nadzieję na to, że dobro, człowieczeństwo może być górą.

W tej samej chwili odebrał ją nam, bo jak tu wierzyć w siłę dobra, jeśli sam Jurek Owsiak stracił nadzieję? Bardzo ucieszyła mnie jego decyzja, że dalej będzie dodawać nam energii, wiary w czynione dobro, miłość do drugiego człowieka. Życzę Panu Jurkowi zdrowia i bardzo, bardzo dziękuję.

Iwona T.

Panu Jerzemu chcę poprzez ten list podziękować. Jeśli mogę jakoś pomoc, to jestem do dyspozycji.

Przez kilka dni jak wiele osób wpisywałem, gdzie się da – na internetowych forach, w dyskusjach, w komentarzach pod artykułami, że na odejście Pana Jerzego się nie zgadzam. Bałem się, że te wpisy nie mają żadnego znaczenia. Dziś okazuje się, że jednak było inaczej.

Chcę wyrazić poparcie dla tej ostatniej decyzji Pana Jerzego. Podziękować w imieniu swoim i wszystkich chorych, słabszych, potrzebujących pomocy za jego powrót.

Mam 47 lat. Kiedyś, inspirowany przez Pana Jerzego, malowałem w czasie wakacji na asfalcie postulaty dotyczące uwolnienia słonia. A potem, zachęcony przez niego, w czasie pierwszej zbiórki pieniędzy biegałem pod wieczór po mieście, by na pewno znaleźć kwestujący jeszcze patrol – bo o akcji dowiedziałem się dość późno. Udało się. I potem nigdy nie przepuściłem żadnej zbiórki. Zawsze dawałem pieniądze. Na początku mało, bo wtedy ledwie na fajki starczało, a potem, im byłem starszy, tym dawałem więcej.

Michał Jachimowicz

Po tragicznej śmierci śp. prezydenta Pawła Adamowicza poparcie dla działalności Jurka Owsiaka jest opowiedzeniem się po stronie dobra! Nienawiści mówię – stop!!!

Barbara Rewińska

Ogromnie dzięki za to, Jurku, że wróciłeś!!!

Kasia

Cieszę się, że Owsiak będzie dalej prezesem Fundacji i dalej będzie próbował równoważyć dobrem zło.

Anna

Jurek, Super! Brawo! Gramy dalej dla prezydenta Adamowicza też – do końca świata i jeden dzień dłużej!

Rozumiem Twoją decyzję tydzień temu, to był normalny odruch w tej sytuacji – sprzeciw przeciw fali hejtu, która zalewała Ciebie i wielu innych porządnych ludzi! Na szczęście dobro zwyciężyło i dałeś się przekonać, uwierzyłeś, że wszyscy Ciebie podtrzymujemy. Dziękuję, że postanowiłeś wrócić! To daje nadzieję, że teraz może być tylko lepiej! Do roboty! A my musimy też wypełniać dalej – szczególnie w tym roku –nasze obywatelskie obowiązki!

Jeszcze raz – dziękuję, Jurku!

Monika Doroszkiewicz
Obywatelka Polski otwartej, życzliwej, sprawiedliwej, przyjaznej dla każdego! 

Dziękuję, że się Pan nie poddał. Że kolejny raz daje Pan ludziom wiarę. Że walczy Pan w imieniu dzieci. Że niejednokrotnie ratuje Pan im życie.

Od 2012 roku mieszkam za granicą. Idea WOŚP zawsze była mi bliska i budziła we mnie wielkie emocje. W czerwcu ubiegłego roku urodziłam drugie dziecko poza granicami naszego kraju.

Plan był prosty - rodzę, dochodzimy do siebie i wracamy do kraju na stałe. Jednak nie wszystko okazuje się takie łatwe... Moje dziecko urodziło się chore - nieuleczalnie chore. W Polsce leczenie jest bardzo kosztowne, a do tego wiele leków nie jest wcale dostępnych.

Utkwiliśmy... bardzo pragnę wrócić do Polski - do ojczyzny, do bliskich. Tym bardziej że przez te wszystkie wydarzenia mój stan psychiczny jest w kiepskim stanie. Niestety, nie stać nas i nie mamy możliwości leczyć córki u „nas”...

Mam nadzieję, że kiedyś to się zmieni. A wiara, Pan i WOŚP dają mi nadzieję. Nadzieję, że będziemy kiedyś mogli wrócić do ojczyzny i żyć godnie w naszym , a moje dzieci będą się wychowywały wśród rodaków, licząc na należytą im opiekę. Izabela

Drogi panie Jerzy, tej machiny nienawiści wprowadzonej w ruch nie da się powstrzymać.

Wierzę z głębi serca, że jest Pan ponad tą nienawiścią. To niezwykle trudny czas, ale z pewnością ma pan w sercu świadomość, że pociągnął Pan za sobą setki tysięcy ludzi dobrej woli, młodzież, która poniesie i zaszczepi te idee życzliwości, empatii w swoich środowiskach. Odkrył Pan w ludziach pokłady dobroci, radości czynienia dobra.

To się w życiu ogromnie liczy. I nawet jeden uśmiech uratowanego dziecka, rodziców, uśmiech niepełnosprawnego człowieka, któremu podano rękę i pochylono się nad jego troskami, uśmiech ludzi starych i czujących, że są niepotrzebni to jest wspaniałe uczucie, którego nikt nie zdoła wytrzeć gumką.

Tak się cieszę, z całego serca, że Pan zostaje. You made my day.

Monika Kiela, Kanada

Jurek! Brawo, brawo, brawo!!! Wlałeś trochę otuchy w nasze poszarpane serca!

Gramy dalej, razem z Tobą – szefie!

(Ty wiesz, że Orkiestra bez Ciebie na czele to nie byłoby TO SAMO?)

Jadwiga z Gdańska

To najlepsza wiadomość na dzisiaj.

Dziękuję, że wróciłeś. Będziemy grać do końca świata i teraz o dwa dni dłużej... chcę ci bardzo podziękować, bo dzięki tobie i temu, co robisz, żyję, gdy tylko wydostałam się w brzuchu mamy, od razu walczyłam o życie, dzięki sprzętowi, który kupiłeś, tak naprawdę żyję. Dziękuję ci bardzo i gram z Tobą do końca świata i jeden dzień dłużej...

Magda Maksimczuk

Brawo, Jurek, dasz radę.

Hoppen

Jurku, kochamy Cię! Musisz z nami być do końca świata i jeden dzień dłużej. Jesteś tym, co Polska ma najlepszego. Jeżeli Polska jest chrześcijańska, to właśnie Tobą! Tak się cieszymy, że wracasz:)))

Sylwia, Cyprian i Konrad

Bardzo się cieszę

Dziś rano układałem sobie treść listu, który zamierzałem skierować do Jurka Owsiaka (pewnie jako jeden z wielu tysięcy) namawiający Go do zmiany decyzji z poniedziałku. Po południu dowiedziałem się, że ten apel jest już niekonieczny. Jednak po przeczytaniu artykułu zamieszczonego na Waszym portalu, po którym namawiacie czytelników do podzielenia się swoimi opiniami na temat zmiany decyzji Jerzego, postanowiłem jednak podzielić się tym, co mi wcześniej chodziło po głowie.

Popieram decyzję o powrocie do dyrygowania, ponieważ nie możemy dać się tak łatwo zniechęcić do czynienia dobra. To przecież nie Jerzy Owsiak i jego działalność doprowadziły do śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, choć miejsce, moment i symbolika (cios w serce) mogą mocno uderzyć i skłonić do przypisania sobie odpowiedzialności za zdarzenie.

Jeśli ktoś czyni dobro przez tyle już lat i nie widać, żeby to działanie się kurczyło (przynajmniej patrząc na kwoty), a szczególnie, że to działanie mieści się w zaleceniu „cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych”, to drugi człowiek nie powinien w tym przeszkadzać, i to jeszcze tak negatywnie.

Nigdy nie zbierałem do puszki ani nikt z moich bliskich, na koncercie estradowym WOŚP byłem chyba tylko raz, jednak co roku staram się mieć naklejkę serca na kurtce i śledzę wydarzenia, relacje (z racji wieku robię to od pierwszego finału) i całym sercem popieram inicjatywę Jurka Owsiaka, bardzo podoba mi się ta energia, z jaką to robi, jest dla mnie ważną i wartościową osobą. Dlatego z zadowoleniem przyjąłem wiadomość że Jerzy Owsiak dalej będzie prowadził Orkiestrę:)

Waldek

Jesteśmy całą rodziną i przyjaciółmi oraz znajomymi z Panem Jurkiem.

Walcz do samego końca i jeden dzień dłużej... Być silnym. Moja mama tak mnie motywowała.

Mariola

Tak bardzo się cieszę z powrotu Jurka Owsiaka. Teraz znowu chce się żyć i działać x 10.

SieMa

Jurek, i właśnie o to chodzi!

Dziękuję

Danuta

Panie Jurku... rodzina Zabielskich Mirek, Ewa, Anna, Tymoteusz i Lena – dziękujemy… Będziemy dalej z Wami.

Dziękuje Ci, Jurek! To Ty musisz zostać na scenie.

Tyle krzywdy nie może iść na marne. Prawda zwycięży! Przy Twoim wielkim udziale. Nie jesteś sam. Za Tobą stoją miliony ludzi uczciwych ludzi.

J.L.

Jestem szczęśliwa, że poniewierany przez nienawistników dobra Pan Jerzy Owsiak będzie nadal prezesem i mózgiem, i sercem Orkiestry.

Dobrze, że Pan nie wycofał się z pełnienia tej zaszczytnej funkcji. Apele siostry Małgorzaty Chmielewskiej, Anny Dymnej, Janiny Ochojskiej i w końcu Pani Magdaleny Adamowicz odniosły skutek. Panie Jerzy, większość ludzi jest z Panem. Pomyślałam także o profesorze Zembali. Z jakim wzruszeniem mówił o Pana wielkim dziele miłosierdzia. Śmierć Pana Adamowicza i jeszcze rezygnacja Pańska, Panie Jerzy, chybaby go zdruzgotała.

Kocham to, co Pan robi, i pańskie wielkie złamane serce.

Anna Szłapak spod Augustowa (lat 65)

Cudownie, że jednak będzie dalej Pan Wielkim Dyrygentem, bo jest Pan bardzo potrzebny Polsce, nam wszystkim. To najlepsza ostatnio wiadomość.

Serdecznie Pana pozdrawiam, Donia Cydejko

Super, Jurek. Jestem od początku zawsze z Tobą i Tymi, którym można pomóc, Sie Ma BOSS

Paweł

Tak bardzo cieszymy się wszyscy, że Pan Owsiak wraca.

My, tu w Sztokholmie, bardzo przeżyliśmy to, co się stało w Gdańsku, i trzeba takich ludzi jak Pan, żebyśmy mogli czuć się dobrymi ludźmi. Pozdrawiam i życzę siły i wytrwałości w pańskiej pracy.

Danuta

Wiadomości z Instagrama „Wyborczej”

Moja córka leżała na oddziale im. WOŚP. Potrzebowała być monitorowana, bo saturacja jej spadła po porodzie. Moja ciocia za to leżała na oddziale geriatrycznym, na którym też były urządzenia WOŚP, żeby nie robiły się odleżyny. Jurek, jesteś najlepszy! Nie ma słów, które mogą wyrazić wdzięczność milionów. Dziękujemy!
och.aleksandra

Za życie mojego synka nie ma odpowiednich słów, by Ci, Jureczku, podziękować. Graj, prosimy!
aguuuula11

Dziękuję, graj z nami do końca świata i jeden dzień dłużej. Mój syn ma 18 lat i pierwszy oddech zapewnił mu respirator od WOŚP. Bezcenne…
jola_chuda

Podziwiam go bardzo. Płakałam jak bóbr, gdy dowiedziałam się o jego rezygnacji. A teraz jestem bardzo szczęśliwa.
Magda_danielak

Dziękuję po stokroć! Razem możemy więcej.
byoou

Berlin pozdrawia i dziękuje z całego serca, że wróciłeś do nas!
olpa13

Dziękujemy, Jurku! Kochamy Cię i potrzebujemy!
jakajadiana

Życie zwycięża!
kochamykawe

Najlepiej!
kokotown

Tak bardzo się cieszę! Będziemy wspólnie walczyć, aby dobro wygrało!
gabby_nataliee

Najlepiej! Nazwijmy WOŚP imieniem prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.
momentalnie

Dziękuję! Nie jestem w stanie sobie wyobrazić, ile to Pana musi kosztować.
Madox_official

Kochany. Dziękujemy i bierzemy się z Tobą do roboty!
nefesz

Bądź silny! Nie daj się! Jesteś super!
Urszulewu

Cieszę się. Tak jest dobrze
bluebirds_store

Bardzo się cieszę! Siły i wytrwałości. Niech miłość i dobro trwają!
do_widzenia_do_jutra

Jurek, tylko jedno: DZIĘKUJĘ! Za to, że mnie uratowałeś, za to, że grasz i że JESTEŚ! Devil.devon

Dziękuję, że jesteś i cieszę się, że się nie poddałeś
Carla_kolumna7

Jurek, jesteś wielki. Podziwiam Cię, szanuję i dziękuję, bo moje dzieci i ja skorzystaliśmy z Twojej pomocy!
coffee_simplylife

Miłością nie zawiścią, empatią, a nie egoizmem. Dzięki, Jurek
ameliabjorn

Dziękuję! Pan Paweł pewnie uśmiecha się z nieba
zielonykiosk

Dzięki tej decyzji wygraliśmy ze złem
helenaludkiewicz

Jurek, dzięki! Jesteś silny i wszyscy Cię potrzebujemy!
meb_ichiban

Panie Jurku, znowu mam uśmiech na twarzy i nadzieję w sercu
Justa

Ulga, radość!
malinkaa0711

Dziękujemy Ci, Jurku. Za to, że z nami zostaniesz, że nadal będziesz naszym bohaterem
tarwidk

Dziękujemy. My Ciebie potrzebujemy, Jurek. Polska Cię potrzebuje. Jesteś wielki!
antos_kamil

Trzymaj się, będzie dobrze. Nie odpuszczaj dla nas! Jesteśmy z Tobą
asqu_tr

Owsiak jest najsilniejszym człowiekiem na świecie. Chcę go bardzo mocno przytulić i powiedzieć, że jestem z nim!
danielsk.a

Dziękuję, że nie postawił pan kropki przy tej deklaracji
z_glowy

Ogromna radość. WOŚP to cudowna sprawa! Z Jurkiem choćby na koniec świata
adaszkotnicka

Jurek, jesteśmy z Tobą!
aoeibhell

Dziękujemy z całego serca za wiadomość!
Kasia.piechowska

Powraca dyrygent do swojej orkiestry!
emw

Wspaniała wiadomość, panie Jurku! Dziękuję pięknie i kłaniam się nisko!
molomelnd

Dziękuję! Zło trzeba dobrem zwalczać!
d_dymek

Dyrygent wrócił, orkiestra może grać dalej!
xarrianix

Dobra decyzja, dziękuję!
kryniowa

Dobrze, że pomimo wielu przeciwności losu, podjął dobrą decyzję. Polacy się odwdzięczą
garnuszek_1

Z Panem do końca świata i jeden dzień dłużej. Chęć pomocy innym nigdy nie umrze cukrukilogramdwa

Dzięki Jurku, tak po prostu
wiciu_mroczek

Super! Jurek, jesteś powiewem normalności w tych szalonych czasach!
julala

Brawo, brawo, brawo! Tylko Ty Jureczku możesz dalej realizować dzieło WOŚP Adrian__82

Dziękujemy! I wszystkie uratowane dzieci dzięki Panu! Niech padnie kolejny rekord!
_emw

Hejterzy przegrali!
to_tten_hamm

Dobro zwycięży! Nie damy, aby przemoc nas powstrzymała!
annajakub
Dziękuję i za rok przekażę jeszcze więcej
margaretka_s

Jurek, dziękuję! Wiedziałem, że wrócisz. WOŚP to Ty
krzysztofgibek

Best news ever! Gramy 10 razy mocniej!
olpa13

Kocham Pana, Panie Jurku. Dziękuję!
pokiwana

Pan Jurek podjął pewnie ciężką, ale zdecydowanie słuszną decyzję. Jesteśmy niezmiernie wdzięczni!
martajedrzejczak

Kochamy Cię Jurek! Będziemy z Tobą pracować 10 razy bardziej!
ewa1715

Prawdziwy bohater ma jego twarz! Żeby robił to, co robi. Do końca świata i jeden dzień dłużej!
maja_150505

Wdzięczni do końca świata i jeden dzień dłużej
kat_prh

Dobro zwycięża, dziękujemy!
Camila_rozk

Kochamy Cię, Jurek! Zło przegrało! Koniec nienawiści, hejtu koniec
juliapolakk

Dziękujemy, że na nowo zapaliłeś w nas nadzieję
piotrekwajer

Dziękujemy! Nie walczmy z hejterami WOŚP. Spróbujmy ich przekonać
misdomii
Głuchołazy dziękują. Zawsze z Tobą!
Magda_maagdap

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.