Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Przedsiębiorca korzystający z maszyn i urządzeń technologicznych, które do swojego poprawnego funkcjonowania wykorzystują np. olej hydrauliczny, zobowiązany jest do wystąpienia do wydziału ochrony środowiska starostwa powiatowego z wnioskiem o wytworzenie odpadu niebezpiecznego, jeżeli ilość wymienianego w maszynach oleju przekracza 1 Mg na rok.

Dla uzmysłowienia problemu podam przykład: kupujemy samochód napędzany silnikiem spalinowym, w którym do poprawnego funkcjonowania tego silnika musimy okresowo wymieniać olej, ale żeby go wymienić, musielibyśmy zwracać się o wydanie pozwolenia na wytworzenie odpadu niebezpiecznego, jakim jest zużyty olej silnikowy, a urzędnik w starostwie albo nam takiej zgody udzieli, albo nie. Oczywiście w przypadku masy oleju silnikowego jednego samochodu nie ma problemu.

W przypadku naszego małego przedsiębiorstwa musimy wymienić w najbliższym czasie ok. 5000 litrów oleju (to jest raptem kilka maszyn), a procedura przewidziana prawem jest koszmarna, obejmująca m.in. złożenie zaświadczeń o niekaralności członków zarządu i przedsiębiorstwa jako podmiotu, i na końcu urzędnik nie ma obowiązku udzielić takiej zgody. Zmagamy się z problemem już cztery miesiące i być może na przełomie roku osiągniemy sukces.

Istotnymi aspektami tej procedury jest niczym nieuzasadnione rozbudowanie zakresu informacyjnego wniosku oraz fakultatywność decyzji urzędniczej, która może w skrajnym, nacechowanym złą wolą przypadku doprowadzić do likwidacji przedsiębiorstwa!

Imię i nazwisko do wiadomości redakcji

Wyborcza to Wy, piszcie: listy@wyborcza.pl

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.