Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

 

– Przez pierwsze trzy dni zarezerwowano blisko 30 proc. miejsc – mówi Katarzyna Wyszomierska ze Skwerwolnosci.eu, rzeczniczka Kongresu.

Anna Dysińska, Skwerwolnosci.eu: O potrzebie spotkania było głośno od dawna. Od ponad 2,5 roku znamy się z działań, ale przede wszystkim z portali społecznościowych. Dlaczego właśnie teraz jest dobry czas na zebranie się w jednym miejscu?

Robert Hojda, ps. „Arizona”, pomysłodawca Kongresu: Żeby rozmawiać, zawsze jest dobry czas. Rodzina rozsypuje się przede wszystkim wtedy, gdy nie ma wymiany myśli, problemy są zamiatane pod dywan. (…) Spotkanie ma na celu przede wszystkim sprowokowanie nas do rozmowy, do przełamania barier i do zburzenia murów, jakie sami zbudowaliśmy między sobą. Nie mam wątpliwości, że jest to możliwe. Może nie na skalę całego kraju, choć szczerze tego bym chciał, ale w dużych obszarach naszego działania jako opozycji ulicznej.

Kongres ma nam dać możliwość wymiany kontaktów, zdobycia informacji, jak można coś robić lepiej, skuteczniej, kto może przyjść nam z pomocą. To ważne, bo pomocy potrzebujemy, organizując różnego rodzaju szkolenia, protesty, pikiety czy inne zakazane pisowskim prawem akcje.

Bolączką rozdrobnionych grup jest hasło: „Mojsze jest lepsze”? Czy na Kongresie uda się im dojść do porozumienia i ustalić wspólne priorytety? Czy może w ogóle nie o to chodzi?

– Jeśli już chodzi o „mojsze jest lepsze”, to byłoby świetnie, gdyby wszyscy uczestnicy tego kongresu spierali się między sobą, ale po to, aby wyciągnąć wnioski i móc skuteczniej działać na rzecz obrony bestialsko mordowanej demokracji w Polsce. (…) Kongres może – nie wiem, czy to zrobi – pomóc nam w zrozumieniu wielkiej potrzeby, jaką jest zjednoczone działanie bez potrzeby jednoczenia wszystkich grup pod jednym szyldem. To nie jest zlot zjednoczeniowy, bardziej zlot idei i pomysłów. To nie spotkanie „przeszłości” – to ma być spotkanie „przyszłości”!

Ale najważniejsze będą prezentacje pomysłów/idei/wdrożonych programów? Kto i z czym wystąpi?

– Właśnie to jest to, o czym wspomniałem wcześniej. Tu nie będzie miejsca na paplaninę czy lanie wody. Każdy punkt ma wnieść coś konstruktywnego do naszego działania. Przykładowo – panel z ogólnopolskimi działaniami opozycji takimi jak „Kartoniada” – zwana teraz „Literiadą”, „Gąsienice Demokracji”, „Lotna Brygada Opozycji”. Kto z organizatorów wspomnianych działań pomyślał, że to będzie miało taki efekt końcowy? Podobnie było z ostatnią akcją z koszulkami – zainicjował ją KOD, podchwyciły inne grupy, ale też zwykli obywatele. I o to chodzi. Nieważne, czy duża, czy mała grupa coś wymyśli – ważne, żeby poinformowała o tym innych. I dostrzegam tu rolę naszych mediów – one także się zaprezentują.

(…).

Spotkanie z zaproszonymi autorytetami „Solidarności” takimi jak Henryk Wujec, Zbigniew Janas czy Władysław Frasyniuk to nie tylko wspomnienia z dawnych lat. Tu dowiemy się, co przed nami. Jak autorytety tamtych dni walczące wówczas z komuną postrzegają nasze działania w połączeniu z wizją przyszłości.

Życie Kongresu to nie tylko aula…

– O, tak! Cały czas będą rozmowy w kuluarach. Nasi goście chcą się spotkać ze wszystkimi uczestnikami Kongresu. Będą miejsca szkoleń dla tych, którzy nie wiedzą, jak zrobić np. transmisję live z komórki, jak zostać obserwatorem w nadchodzących wyborach albo jaką szkodliwą siłę ma internetowy hejt np. w rozbijaniu grup opozycyjnych.

Kto jeszcze zapowiedział swój udział? Czy będą też politycy?

– Swój udział potwierdziło już środowisko, o którym ostatnio jest dość głośno. Będzie z nami sędzia Waldemar Żurek czy Sylwia Gregorczyk-Abram (Wolne Sądy). (…)

To właśnie kwestia sądownictwa w oparciu o konstytucję jest obecnie tematem pierwszoplanowym. Będziemy nie tylko słuchać, ale także pytać, dyskutować już po głównym panelu.

Zdecydowaliśmy się zaprosić przedstawicieli ugrupowań politycznych, aby mogli się dowiedzieć w bezpośrednich rozmowach kuluarowych, czego od nich oczekujemy i co nas zabolało z ich strony. Przyjmujemy, że takie katharsis jest potrzebne obydwu stronom. Jednak kto i w jakim stopniu podejmie dalszą współpracę z politykami, pozostaje do decyzji poszczególnych grup.

Udział w Kongresie jest bezpłatny, ale przecież organizacja kosztuje…

– Rozważaliśmy symboliczną opłatę, ale zdecydowaliśmy się na zrzutkę, ponieważ, zdając sobie sprawę z kosztów dojazdu, a być może także noclegu, mogłoby to mieć ostatecznie wpływ na decyzję chętnych o wzięciu udziału w Kongresie. Jestem przekonany, że takie środki się znajdą. Już teraz serdecznie dziękuję wszystkim ofiarodawcom, bo dzięki nim to wszystko może się wydarzyć. Zatem do zobaczenia na Kongresie w Łodzi.

____________________________________________________

Kongres Obywatelskich Ruchów Demokratycznych (9 września w łódzkiej Hali Expo) będzie miejscem prezentacji lokalnych grup, stowarzyszeń, fundacji działających na rzecz społeczeństwa obywatelskiego, proeuropejskiego, otwartego, tolerancyjnego, demokratycznego.

Delegaci będą dyskutować o przygotowaniu do wyborów czy przyszłości Polski po rządach PiS, ale głównym tematem będzie współpraca między grupami. Przyjadą przedstawiciele m.in. Obywateli RP, lokalnych grup KOD, Kongresu Kobiet, ale też wielu lokalnych lub mniej znanych organizacji z wielu miast. Wśród zaproszonych gości są władze polskiej Amnesty International.

Zgłoszenia i więcej informacji na Kord.org.pl.

_____________________________________________________

Czekamy na Wasze historie i opinie na: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.