Nieprzestrzeganie obecnej konstytucji, zarówno co do treści, jak i sposobu jej zmiany, składać się będzie na grzech pierworodny, którym obarczona będzie także każda następna konstytucja, ponieważ zawsze istnieć będzie pokusa traktowania jej podobnie.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Po upadku PRL zbudowano III RP jako demokratyczne państwo prawa z trójpodziałem władzy na: ustawodawczą, wykonawczą i sadowniczą. System prawny oparty jest na nadrzędności konstytucji, która także określa reguły jej zmiany.

PiS po osiągnięciu w ostatnich wyborach ok. 37,5 proc. głosów wyborczych, dzięki przyjętej ordynacji wyborczej, zdobył 235 mandatów poselskich dających mu większość w Sejmie. Zdobył także większość w 100-miejscowym Senacie, a nowym prezydentem został kandydat PiS Andrzej Duda. PiS mógł więc rządzić samodzielnie. Dla Jarosława Kaczyńskiego, który włada partią praktycznie jednoosobowo, szeroko otworzyły się drzwi możliwych zmian, ale zgodnych pod względem prawnym z konstytucją.

Ale PiS to nie wystarczało i od początku z konstytucją się wiele nie liczył, szczególnie w sądownictwie. Zaczęło się od odmowy zaprzysiężenia przez prezydenta trzech prawidłowo wybranych sędziów TK, potem wybiórcze drukowanie jego wyroków, a ostatnio przyjęcie trzech nowych ustaw sądowniczych faktycznie znoszących konstytucyjną niezależność władzy sądowniczej. Niestety, aktywnie w tym uczestniczył także strażnik konstytucji, czyli sam prezydent, sygnalizując przy tym, że ogłosi referendum w sprawie uchwalenia nowej konstytucji. Jako strażnik konstytucji strzegł jej podobnie jak lis kurnika.

Natomiast ostatnie dwie ustawy o odpowiedzialności zbiorowej – dezubekizacyjna i degradacyjna (którą zawetował prezydent) – noszą znamiona zemsty, a nie sprawiedliwości. Co ciekawe, jak wykazała to ostatnio PO, kombatantów więzionych w stanie wojennym z PiS trudno się doliczyć w przeciwieństwie do kilkunastu z PO. Teraz mszczą się za to, że władza PRL ich nie dostrzegła i specjalnie nie prześladowała.

Nieprzestrzeganie obecnej konstytucji, tak co do treści, jak i sposobu jej zmiany, składać się będzie na grzech pierworodny, którym obarczona będzie także każda następna konstytucja, ponieważ zawsze istnieć będzie pokusa traktowania jej podobnie.

Odbicie konstytucji stało się jednym z głównych nurtów walki opozycji i społeczeństwa z obecnym rządem PiS. Im zwycięstwo w tej walce przyjdzie szybciej, tym proces naprawy Rzeczypospolitej będzie krótszy i łatwiejszy – mówił o tym 21 marca br. w TVN były prezes SN prof. Strzembosz.

Świadome uchwalanie ustaw niezgodnych lub podejrzanych o niezgodność z konstytucją to dla każdego posła i senatora, który przysięgał na jej wierność, jest złamaniem tej przysięgi, a dla tych, którzy przy tym również zwracali się o pomoc do Wszechmogącego – także problemem ich wiary. Być może wielu z nich się nad tym zastanawia, ale przekonanie o nieomylności prezesa tą dociekliwość osłabia.

Wchodziliśmy do UE jako państwo demokratyczne wg standardów tej Unii, łamiąc te standardy sami się z niej wykluczamy, a formalne wyjście jest tylko kwestią czasu.

Aby w przyszłości ustrzec się przed tego typu działaniami prowadzącymi do rządów autorytarnych w poszczególnych krajach członkowskich Unii, trzeba przyspieszyć proces jej integracji w oparciu o jednolite standardy demokratyczne zawarte w europejskiej konstytucji, jako nadrzędnego aktu prawnego Unii, który do tej pory nie jest w pełni ratyfikowany.

Ostatnie tygodnie to przypodobanie się obecnego rządu organom UE, aby uniknąć przegłosowania art. 7 przeciwko nam oskarżonym o łamanie zasad praworządności. Z tego względu PiS ogłosił wiele kosmetycznych poprawek do wcześniej uchwalonych ustaw niezgodnych z konstytucją. Liczy na to, że jak nie wyszło z „białą księgą”, to może uda się ułożyć z Unią tymi „okruchami z pańskiego stołu”.

Szkoda, że w zatrzymaniu tego procesu rujnowania ładu konstytucyjnego nie uczestniczy prezydent określany przez konstytucję jako jej strażnik. A już kuriozalne było podpisanie podejrzanej o niekonstytucyjność ustawy o IPN i wprowadzenie jej do systemu prawnego państwa, a dopiero potem skierowanie jej do zbadania w TK.

Niestety, różne przypadki naszej młodej demokracji się zdarzają. Tylko Wałęsa był zdolny powstrzymać Tymińskiego (człowieka znikąd), który razem z nim dostał się do II tury wyborów prezydenckich. Później do Sejmu wchodzi Polska Partia Przyjaciół Piwa (PPPP), na czele ze znanym aktorem Januszem Rewińskim. A teraz strażnikiem konstytucji został prezydent Andrzej Duda.

W obecnej sytuacji dużo zależy od świadomości społeczeństwa. Jeżeli teraz, odnosząc korzyści z ustawy 500+, zlekceważy łamanie konstytucji, to odczujemy negatywne tego następstwa w wielu dziedzinach działania państwa, np. w systemie sprawiedliwości czy naszej współpracy z UE. Najczęściej zawłaszczanie sobie nienależnej władzy, łamiąc przy tym konstytucję, to prosta droga do państwa autorytarnego i być może głównie o to chodzi prezesowi.

Obserwujemy obecne nerwowe wysiłki PiS w odzyskiwaniu poparcia społeczeństwa, które gwałtownie spadło po skorzystaniu w pełni z „dojnej krowy” i przyznaniu sobie przez rząd (i nie tylko) sowitych nagród. Prezes nie tylko kazał je oddać i przekazać do Caritasu (chociaż wzięte były z kasy państwowej!), ale jeszcze PiS ma uchwalić ustawę o zmniejszeniu pensji posłów i senatorów o 20 proc. Aby nie czuli się w tym osamotnieni, obniżką mają być także objęci wysocy urzędnicy samorządowi (prezydenci, wojewodowie i inni). Kara to może i jest – ale czy to coś naprawi?

Przy okazji upadł mit nieomylnego guru, jakim dla PiS jest Jarosław Kaczyński (już „Jarosław zbaw” nie jest takie pewne). Natomiast na pisowskim murze zaczynają się pojawiać pierwsze wyraźne pęknięcia, a masowe protesty kobiet przeciwko zaostrzeniu ustawy antyaborcyjnej tylko ten proces pogłębiły. Walka o odzyskanie systemu prawnego państwa opartego na nadrzędności konstytucji zaczyna się wzmagać.
---
Piszcie: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
"I wespłół wzespół, wespół wzespół, by rządz moc móc wzmóc..." dobra ilustracja do ostatniego akapitu listu (Kabaret Starszych Panów).
Post scriptum: Do protestu kobiet, winni dołączyć jeszcze panowie, ale tych często nie można oderwać od telewizora.
już oceniałe(a)ś
3
0