Nie uda się, jeśli osią i centrum ruchu osób z niepełnosprawnościami nie będą one same, tylko ich otoczenie. Jeśli będziemy się solidaryzować z "rodzicami protestującymi w Sejmie", wykluczając ze wsparcia osoby z niepełnosprawnościami
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Prawo do godnego, niezależnego życia ma każdy z nas niezależnie od płci, koloru skóry, narodowości, seksualności, religijności czy wreszcie niepełnosprawności. Prawo do życia po swojemu, do podążania swoimi ścieżkami mają również Adrian Glinka i Jakub Hartwich. Są bohaterami, więc kibicujmy im, a wygramy wspólnie. Jesteśmy w momencie trudnym, ale przełomowym, więc stwórzmy razem Polskę na medal, otwartą, akceptującą i nowoczesną. Polskę dla wszystkich. Okażmy solidarność i mądre sojusznictwo. Tu i teraz. Przejdźmy do historii. Nie spieprzmy tego.

Karolina Hamer: „Walczymy o godność i podmiotowość, a nie o kolejne eksperckie rady, często na szczęście niegłupie, ale jednak ponad naszymi głowami. Walczymy o zainteresowanie mediów nami i naszymi niewiarygodnie motywującymi historiami. Chcemy wyrównanych szans i dodatku kompensacyjnego w formie pieniężnej, bo mamy świadomość swoich potrzeb. Strona rządząca proponuje „pomoc” w formie rzeczowej, próbując decydować za nas. Powtarzam więc: Jarosławowi Kaczyńskiemu wynagrodzenie w formie karmy dla kota, Elżbiecie Rafalskiej w formie okularów, Beacie Szydło w formie broszek, a powiązanym ze stroną rządzącą Tadeuszowi Rydzykowi i Jackowi Kurskiemu odpowiednio: w modlitwie i wejściówkach na festiwale disco polo.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Małopolska wsparła protest niepełnosprawnych w Sejmie

Gdy się urodziłam, miałam nigdy nie chodzić ani nie mówić. Do siódmego roku życia pamiętam tylko nieustający proces usprawniania. Dziękuję moim „superrodzicom” za ogrom pracy, jaka wspólnie wtedy wykonaliśmy – to był prawdziwy obóz przetrwania. W wieku 17 lat zaczęłam przygodę z pływaniem, zdobywając, jak się później okazało, areny całego świata. Mamo, tato – przepraszam, że nie spełniłam Waszego bezpiecznego oczekiwania zostania tłumaczką angielskiego, ale podążyłam za głosem serca, drogą pasji, bo miałam do tego nie tylko siłę i odwagę, ale przede wszystkim prawo decydowania o sobie”.

Protesty w Polsce
Protesty w Polsce  Fot. Bartosz Bańka / Agencja Wyborcza.pl

Marta Lempart, Ogólnopolski Strajk Kobiet: „Nie ma wolności bez solidarności. Jest chyba dla wszystkich oczywiste, że gdyby Strajk Kobiet organizował w czasie protestu RON jakikolwiek marsz w Warszawie, w jakiejkolwiek sprawie, to jego trasa zostałaby zmieniona tak, żeby wieść pod Sejm, a potem przez barierki i bariery, które są tylko w naszych głowach. Słynny Marsz Wolności, który zamiast iść pod Sejm, zakończył się koncertem na pl. Zamkowym, to egzamin solidarności, którego nie zdaliśmy. Możemy to naprawić mądrym sojusznictwem”.

Sejmowemu strajkowi okupacyjnemu osób z niepełnosprawnościami i ich rodzin towarzyszą trzy fale zjawisk, które odróżniają go od wszelkich innych tego typu protestów.

Pierwsza to fala niepełnosprawnościowych, rodzinnych coming outów. Ludzie, których znaliśmy, czasami nawet bardzo dobrze, zaczynają mówić. Widać to w mediach, gdzie osoby ze świecznika zaczynają mówić o swoich rodzinach, o swoich dzieciach, dzieląc się swoimi doświadczeniami, niosąc otuchę, normalność i nadzieję, pokazując, że niepełnosprawność jest w 100 proc. demokratyczna i może dotyczyć absolutnie wszystkich.

Widać to na pikietach solidarnościowych pod Sejmem, na których współorganizujący je członkowie opozycji ulicznej okazują się rodzicami, braćmi, siostrami i opiekunami osób z niepełnosprawnościami – i mówią o tym. To jest szczególnie wzruszające, bo dzieje się to wśród ludzi, którzy starli razem łokcie i kolana na protestach, ale tego o sobie nawzajem nie wiedzieli. I to jest nie do zatrzymania.

Druga to podsejmowa i okołosejmowa fala solidarnościowa. Protest sejmowy od samego początku wspierany jest przez Warszawski Strajk Kobiet i inne organizacje opozycji ulicznej trzymające wartę pod Sejmem, organizujące dostawy żywności i innych artykułów, przekazywane potem posłankom opozycji do wniesienia do Sejmu (w tej roli w 90 proc. przypadków występuje Joanna Scheuring-Wielgus) oraz codzienne (!) pikiety solidarnościowe.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Protest niepełnosprawnych. Jak się żyje w Sejmie

Marsz Polska dla Wszystkich, z nazwą i ideą użyczoną z radością przez współorganizujący go Ogólnopolski Strajk Kobiet, majówka pod Sejmem, akcja Dzień Próby w dniu Marszu Wolności i fala protestów wspierających w kilkudziesięciu miastach w Polsce – tego wcześniej nie było. I to jest wspaniałe.

Trzecia, zdecydowanie najważniejsza, to fala godnościowo-podmiotowa. Osoby z niepełnosprawnościami występujące na codziennych pikietach solidarnościowych pod Sejmem i w innych miastach w Polsce mówią w swoim imieniu, o swoim życiu i swoich prawach. Bez pośredniczek i pośredników. Ostro, pewnie i wściekle. I to jest to, co może doprowadzić do prawdziwej rewolucji, jeśli chodzi o społeczne postrzeganie – i dostrzeganie – osób z niepełnosprawnościami.

Protesty w Polsce
Protesty w Polsce  Fot. Jakub Porzycki / Agencja Wyborcza.pl

Może też się nie udać, jeśli zamiast mądrego sojusznictwa Polska będzie uprawiać sojusznictwo głupie.

Rewolucja godnościowa osób z niepełnosprawnościami nie uda się, jeśli o dwóch dorosłych, walczących o godne, niezależne życie mężczyznach media będą nadal pisać „Kuba i Adrian” zamiast Jakub Hartwich i Adrian Glinka. Jeśli będą, na wzór rządowy, nazywać dorosłych mężczyzn dziećmi.

Nie uda się, jeśli standardem w akcjach promujących 1 proc. będą plakaty osób znanych, w tym szefów i szefowych wielkich organizacji pozarządowych, przedstawianych z imienia i nazwiska, z osobami z niepełnosprawnościami w charakterze rekwizytu lub tła. Bezimiennego. Skolonizowanego na potrzeby kampanii.

Nie uda się, jeśli osią i centrum ruchu godnościowego osób z niepełnosprawnościami nie będą one same, tylko ich otoczenie. Jeśli będziemy się solidaryzować z „rodzicami protestującymi w Sejmie”, wykluczając z naszego wsparcia osoby z niepełnosprawnościami, z powodu sytuacji których ci wspierani przez nas rodzice protestują – wraz z nimi samymi.

Nie uda się, jeżeli językiem dopuszczalnym w organizacjach pozarządowych wspierających osoby z niepełnosprawnościami będzie „nasza Krysia”, podczas gdy pani Krystyna ma 48 lat i jest obywatelką. Odmawianie i ograniczanie autonomii. Podejmowanie za nie decyzji w codziennych sprawach życiowych, bo tak jest szybciej i łatwiej. Cholerne kursy układania kwiatów dla wszystkich bez względu na to, czy im się to podoba, czy nie. Projekty, na które najpierw pozyskuje się pieniądze, a potem w panice szuka beneficjentów mających wymyślone przez grantodawcę potrzeby.

Nie uda się, jeśli nie nauczymy się mówić jak należy. Konwencja ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami mówi jasno: osoby z niepełnosprawnościami. Nie „niepełnosprawni”, bo niepełnosprawność nie definiuje człowieka. OSOBY.

Nie uda się, jeśli prominentni sojusznicy i sojuszniczki osób z niepełnosprawnościami nie nauczą się, i to natychmiast, oddawać pola. Mówić: – Cieszę się, droga pani redaktor, że interesuje panią motywacja i sytuacja osób z niepełnosprawnościami, i mam wspaniałą propozycję – proszę je o to zapytać, naprawdę, to nie boli! Proszę, oto numer telefonu, a tu jest kontakt na FB.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Niepełnosprawnych tulą tylko matki

Nie uda się, jeśli pomaganie będzie pomniejszaniem. Pochylaniem się. Litowaniem. Poniżaniem. „Dotknięci przez los”, „najsłabsi”, „pokrzywdzeni”. A pomagacze są tacy dobrzy, tacy normalni, tacy zdrowi i tacy wspaniałomyślni. Tak, nam obu robi się od tego mocno niedobrze, bo to jest druga strona tego samego, co pisowski, pogardliwego medalu, wybitego z materiału pt. „nas to nie dotyczy”.

Protesty w Polsce
Protesty w Polsce  Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Wyborcza.pl

Nie uda się, jeżeli nie będziemy mówić o obywatelach i obywatelkach z niepełnosprawnościami. O tym, że ich prawa są prawami człowieka. O tym, że chcemy Polski dla wszystkich. O osobach i ich prawach – do edukacji, do pracy, do opieki zdrowotnej i rehabilitacji, do dostępu do dóbr kultury, udziału w życiu społecznym i politycznym, ochrony przed dyskryminacją, przemocą i wykluczeniem. O wspieraniu aktywności, a nie „aktywizowaniu”. O służeniu pomocą w działaniu i realizacji praw podmiotu (osoby z niepełnosprawnością), a nie o przychodzeniu z narzędziami do osoby (przedmiotu oddziaływania).

O prawie do godnego, niezależnego życia. Nie o prawie do pieluch.

I tak, trochę przewrotnie, zapraszamy na 26 maja pod Sejm, na pikietę na cześć Supermatek! Bo tego właśnie dnia, w 38. dniu protestu RON, będzie chodzić właśnie o nie, o ich walkę, o ich poświęcenie, o ich widoczność i ich godność.

Piszcie: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Szanowne panie Hamer i Lempart
    czy nie mozna przestac zartowac w sprawie "karmy dla kota pan x i kularow pani Y" ?
    Powagi i rozwagi! Czy i wy unikacie tematu TABU mowiac wprost -POLSKI NIE STAC NA FINANSOWANIU KLERU POKI NIE ROZWIAZE SOCJALNEJ OPIEKI NAD KALEKAMI !
    KOniec, ktopka!
    Potraktujcie kosciol tak, jak kosciol traktuje kobiety. SIla wasza, ze be was kosciol nie przetrwa, a wy macie do wyboru wiele religi w wielu kosciolach dla ludzi, bo katolicki jest wylaczniie dla kleru.
    Nie widzialam biednego ksiedza, biskupa kosciola!
    Widze wokol pelno biedy nie tylko w Sejmie. jest na ulicach czy lato czy zima bezdomnie.
    Grzebie w smietnikach glodna.
    Kobiety poki problem biedy nie bedzie w POlsce systemowo rozwiazany nie ma pieniedzy na bogaty, najbogatszy kosciol oplywajacy zlotem . Ile kosciolow wybudowano od 1989t
    a ile wybudowano uzytyczneosci publicznych tanich lokali dla tych najslabszych w systemie kapitalizmu .
    Wolajcie glosno Kosciol ma swoj przemysl alkocholowey, prasowo-ksiazkowy, dewocjanali
    ba nawet radio, telewizje chyba przynosi dochody? A co z handllem tych wyptodukowanych dobr?
    Podatkow nie placa, a z kasy panstwa plyna miliardy. Nie chcemy placic za religie w szkolach, bo jeje w swieckich szkolach powinno nie byc. Nie chcemypracowac na majatki wlosci kaprysy biskupow Gozdzi, Hoserow i innych!
    DOSC powiedzcie to wy kobiety ubezwlasnowolnione przez te hipokratyczna religie, ktra domaga sie od was rodzenia kalek, ale juz potem to wasze zmartwienie.
    Zalozcie wszechnice wiedzy o majatku kosciola- ile ma zoemie,lasow, generalnie wszystkich inwestycji. Z tego samego zbiera ogromne korzysci finansowe. Za dzierzawienie przez panstwo jednej szkoly w budynku rzekomo nalezacym do kosciola panstwo placi bajeczne kwoty.
    Stwprzcie strone internetowa o majatku kosciola oligarchy Rydzyka...
    A dla porownania biedy w Polsce. czy ktos wie, ilu mamay bezdomnych? Ilu zyje na granicy nedzy? Ilu umiera z niedojedzenia?
    Nie tylko wasze brzuchy sa wazne i prawo do stanowienie. Rozejrzyjcie sie i szlag mnie trafia kiedy sie mowi o PERSONIE NON GRATA niejakim posle Kacyznskim bo jest dla mnie nikim. Szlag mnie trafia,ze podjeliscie narracje,ze taki stary dupek"rzadzi" 40 mln panstwem!
    Skoro tak, gdzie komunikaty o stanie zdrowia "naczelnika" ? A moze on juz jest nieuleczalnie chory? Przy wielu operacjach przyplatuje sie smiertelne zapelenie pluc. Trzeba sie z tym liczyc.
    Jeszcze chyba nie ma hasla "Wiecznie zywy, jak o Stalinie? Szlag mnie trafia na te niemrawa plityke w parlamencie i poza parlamente, Pis "zjadl was w zupie"! Mam nadzieje,ze was nie strawi.
    @wh2015
    tylko do pierwszego akapitu: to nie był żart, ale odniesienie rządowych propozycji do żądań protestujących - nie ekwiwalet rzeczowy, ale 500 zł w gotówce.
    już oceniałe(a)ś
    7
    0
    @wh2015
    Bardzo słuszny i ważny głos. KK rozpanoszył się w naszym, ponoć świeckim, kraju.
    Za komuny lekcje religii odbywały się w przykościelnych salkach. A teraz?
    Szkoła ma udostępnić salę, a że jest problem z salą informatyczną? Klechów to nie interesuje. Religia zamiast wiedzy.

    A tam katecheci brzęczą:
    Rodzić, rodzić, rodzić. Nie ważne, zdrowe czy kalekie. Rodzić.
    A potem brak wsparcia. Radźcie sobie rodzice sami. A my pomodlimy się za wasze powodzenie.

    Wsparcie KK dla osób z niepełnosprawnością g... ich obchodzi. Aby z ołtarza kapało złotem i żeby brzuszkowi nie ubyło. No i toruński grzybek musi mieć swoje.
    A lizusy z PIS już o to zadbają.

    Kiedy ten suweren obudzi się?
    już oceniałe(a)ś
    14
    0
    @wh2015
    BŁĘDY ortograficzne powalają!:(
    już oceniałe(a)ś
    0
    5
    @melagzik
    może w tym przypadku treść jest ważniejsza?
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    @wh2015
    Niby OK....tylko dlaczego używasz słowa upokarzającego... "kalekami"...?
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    @melagzik
    A wiesz kto to pisał? Może warto spojrzeć na treść. Ja przeczytałem tą wypowiedz kilka razy żeby się wczytać.
    Nie chodzi o błędy, a myśl którą autor pragnie przekazać.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Juz nigdy wiecej nie powiem "osoba niepelnosprawna" - obiecuje!
    Latwiej mi, bo mieszkam w Austrii i tutaj osoby z niepelnosprawnosciami traktujemy po prostu bardziej "normalnie". Pomagamy wejsc do tramwaju, przejsc przez ulice, ale zawsze pytajac: czy moge pomoc. Zycze takiego podejscia do obywateli wszystkim Polakom i Polkom (gender sie klania!).
    już oceniałe(a)ś
    32
    1
    Nie poddawajcie się! Jeśli oni mówią, że nie ma pieniędzy i komuś trzeba zabrać, żeby dać wam, to niech sobie odbiorą i wam dadzą.
    już oceniałe(a)ś
    28
    1
    Aby wygrac trzeba przelamac asocjalnosc Polakow, bo Polska, a zwlaszcz teraz w czasach pisiej smuty jest krajem asocjalnym charakteryzujace spoleczenstwo patriarchalnego katolicyzmu. Zaklamany jak katolik. Potrzeby obywateli z niepelnosprawnoscia w Polsce sa tak wielkie, ze zgadzam sie na wszystkie altruizmy, choc do koniecznych zmian aby byly trwale trzeba podejsc systemowo.
    Normalnie uwazam, ze najlepsza forma pomocy jest " pomoc dla wlasnego rozwoju" np mini kredyty . Normalnie uwazam, ze organizacje uzytecznosci publicznej nie sa po to aby wyreczac panstwo z obowiazkow wobec obywateli, tak jak czyni to nie ujmujac zaslug np J. Owsiak, lecz tylko do wspomagania dzialania. Caritas nie zamiast panstwa, mozliwosc wykonywania zadan publicznych tylko na zlecenie, a nie zamiast.
    Politycy w Polsce nigdy nie zrozumieja, ze ludzie z niepelnosprawnoscia maja bardzo nikle szanse, ale te szanse nalezy im umozliwic, a jesli nie maja jakiejkolwiek szansy, to zapewnic im godne i sprawne zycie. Politycy w Polsce nigdy nie zrozumieja, ze rozwiazania systemowe, to nie podatki i daniny, rozdawnictwo pieniedzy podatnikow, ale niezalezne kasy chorych, zlikwidowane jak najszybciej przez politykow, niezalezne pakiety ubezpieczen na wypadek niepelnosprawnosci.

    P.S. A ze PiS sie na protescie obywateli z niepelnosprawnosciami wykoleji, to pewne jak amen w pacierzu.
    @style
    Polacy stali się asocjalni przez działania szaleńca z PIS. To on zabił altruizm. Podzielił Polaków na wrogie obozy.
    To nie J. Owsiak ma wyręczać państwo ze swoich obowiązków!
    To nie J. Owsiak ani P. J. Ochojska biorą pieniądze z naszych podatków.

    Jakiś tam min. Gowin skomle, że mu nie starcza od pierwszego do pierwszego. Kilkanaście tysięcy miesięcznie to mu mało. Niech Pan stanie twarzą w twarz z osobami nie w pełni sprawnymi. Dowie się Pan ile mają pieniędzy.

    Zapewne nie stanie, kolejny tchórz.
    Spier...li.
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    Pani Karolino, podziwiam. Coś czuję, że kilkanaście medali pływackich na paraolimpiadach, to nie jest Pani ostatnie słowo ;) Powodzenia i do przodu :)
    już oceniałe(a)ś
    23
    0
    Im się z pewnością to należy.
    już oceniałe(a)ś
    21
    0
    Mocne i prawdziwe Sądzę że należy zablokować sejm osoby z niesprawnością mogą tego dokonać i wymusić rozwiązania jakie postulują
    już oceniałe(a)ś
    21
    1
    Tym strajkujacm w Sejmie w imieniu 272 tys osob NALEZY SIE pomoc.
    Te 500 zl to grosze dla sekty PIS
    prawda matko ksiedza , bogata i bez serca pani Beato?
    jeden przelot Cassa kosztowal nas,Polakow, 2 mln zl?
    już oceniałe(a)ś
    16
    1