Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Wyobraź sobie, że kandydat X chce umieścić w internecie swoje reklamy wyborcze. Jeśli napisze: „Zadbam o schroniska dla zwierząt i o karmicieli", uzyska mój głos, ale nie głos Kowalskiego. Jeśli jednak napisze: „Załatwimy wreszcie problem bezpańskich psów i psich kup na chodnikach", wzbudzi moje podejrzenia, a za to zyska głos Kowalskiego, który nie lubi psów.

Ale kandydat X jest sprytny i zawalczy o nas obu – sięgnie po dane zawarte w najbogatszym ich zbiorze, Facebooku, który jest największym ich harvesterem (żniwiarzem), właśnie za pośrednictwem firmy takiej jak Cambridge Analytica. Zawierają one informacje o tym, że Wimmer lubi psy i koty, a Kowalski nie bardzo. Zostanie to zaprogramowane tak, by osobom takim jak Wimmer ukazywała się deklaracja „zadbam o schroniska...".

IF lubi psy i koty THEN zadbam o schroniska i karmicieli.

IF nie lubi psów i kotów THEN załatwię problem psich kup.

Kandydat puszcza swoją reklamę wyborczą, która jest filtrowana przez bazę danych i przyjmuje ostatecznie postać zależnie od tych danych. Dla każdego coś miłego, koncert życzeń. Kandydat dostaje tym razem dwa głosy, bo i Kowalski, i ja polubiliśmy jego przekaz – każdy zobaczył to, co lubi.

Kandydat X kłamał? Tak, a co najmniej manipulował, ale to nieważne, bo dostał kilka czy kilkanaście punktów procentowych głosów więcej i wygrał lub dostał się do parlamentu.

Ta metoda nosi nazwę profilowania przekazu, a więc dostosowywania go do cech, przekonań, postaw i preferencji odbiorcy. Im większa i bardziej dostępna baza danych, tym większe szanse dla tych, którzy umieją z niej skorzystać. Nawet kosztem naszej prywatności.

Oczywiście to problem znacznie szerszy i głębszy, ja pokazałem tutaj tylko wycinek problemu na przykładzie kampanii wyborczej.

Jak zamierzacie się ustrzec przed takimi rzeczami w najbliższych wyborach? Piszcie: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.