Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

My, z bezpiecznego zakątka świata, nie chcemy przyzwolenia na zbrodnie. Oglądamy wiadomości, czytamy gazety, jesteśmy świadomi tego, co się dzieje w Syrii i w innych miejscach naszego globu. Nie tak dawno była wojna w Wietnamie, ludobójstwo w Rwandzie, Czeczenii. A przedtem II wojna światowa. Dziś obchodzimy 50. rocznicę Marca ’68, rocznicę wydarzeń nikczemnych i odbierających godność. Na te wszystkie akty pogardy i barbarzyństwa brak nam słów. Chcemy Świata bez krzywdzenia kogokolwiek – dorosłych, dzieci, zwierząt, przyrody. Możemy na razie tylko rzetelnie wypełniać nasze obowiązki, by przygotować się do dorosłego życia i prosić Was o pomoc. Dlatego dziś zwracamy się do Was, Dorośli – politycy, dziennikarze, nauczyciele, duchowni, rodzice, wszyscy, którzy macie wpływ na to, co wokół.

Dajecie nam wiele troski, zaopiekowania – najlepsze szkoły, najlepsze wakacje, najlepsze ubrania, Waszą czułość i uwagę. Cenimy to, a przecież nie możemy doświadczać beztroskiego dzieciństwa, którego tak dla nas pragniecie, kiedy mamy ogromne poczucie winy. Ono zasnuwa cieniem nasze myśli. Jak możemy szczęśliwie żyć, kiedy inne dzieci giną, cierpią, łkają nad zwłokami rodziców. Kiedy naszym rówieśnikom w nieludzki sposób odbiera się dzieciństwo i prawo do bezpieczeństwa.

Zwracamy się do Was, Dorośli. Zatrzymajcie wojnę w Syrii. Poruszcie niebo i ziemię, by pomóc tym, którzy pomocy potrzebują. Uwierzcie, że bardziej zależy nam na świecie pełnym dobra i harmonii niż na wygodzie i luksusach. Nie chcemy uczyć się obojętności wobec zła, znieczulenia wobec cierpień. Nasze bezpieczne, dobre domy są iluzją, bo cierpimy, patrząc na śmierć, na przemoc, słuchając w mediach kłamstw i języka nienawiści. Nie chcemy uczyć się, że można wieść spokojne, wygodne życie, kiedy obok dzieją się rzeczy niewyobrażalne. Że można znajdować usprawiedliwienie dla własnej obojętności. Tak już było nie tylko na Campo di Fiori. Niech już tak nigdy nie będzie.

Ten apel to nie oskarżenie. To krzyk rozpaczy, wołanie, by poruszyć Was – Dorosłych. Tych, którym ufamy, w których bezgranicznie pokładamy nadzieję. Zróbcie wszystko, by do głosu doszedł szacunek i mądrość. Byśmy widzieli, że robicie, co w Waszej mocy, by zatrzymać zło świata. Byśmy my, dzieci, mogli żyć w pokoju i nie cierpieć z bezradnej rozpaczy. Chcemy świata według słów Alberta Schweizera: Jesteśmy życiem, które pragnie żyć pośród życia, które pragnie żyć...
---
Wyborcza to wy, piszcie: listy@wyborcza.pl

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.