Z "Pszczółki Mai" dowiedziałem się mniej więcej tyle samo o życiu mrówkolwa, ile później przeczytałem w bardzo mądrych książkach
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Tekst był opublikowany w „Gazecie Wyborczej 12 grudnia 1997 r.

CZYTAJ TAKŻE - nowe wydanie magazynu "Wyborcza Classic"

Pszczółce Mai zawdzięczam przynajmniej połowę mojej wiedzy o owadach i wcale się tego nie wstydzę. To bardzo profesjonalnie zrobiona dobranocka, chociaż wiele szczegółów w niej jednak trochę naciągnięto dla potrzeb dziecięcej publiczności. Pszczółce Mai brak trzeciej pary nóżek lub, jak kto woli, rączek. Czy jednak dzieci kochałyby Maję, gdyby miała trzy pary odnóży? Zastanawiała mnie też mocno Tekla, wstrętna pajęczyca. Choć miała dość nóżek i rączek (czyli cztery pary wszystkiego), to jednak brakowało jej kilku par oczu, które pająk powinien mieć.

Za to inne postacie są narysowane wiernie. Pasikonik Filip oraz mrówki mają kończyny we właściwych ilościach, po trzy pary, jak każdy porządny owad. Żaba, postrach łąki, też była jak najprawdziwsza i miała zupełnie żabi jęzor. Gąsienice motyli przędą kokony tak, jak to robią naprawdę, żuk gnojowy toczył sobie kulkę jak trzeba.

I to właśnie w "Pszczółce Mai" było najważniejsze. Można było się wiele nauczyć o owadach w sposób łatwy i przyjemny. Zresztą nawet teraz, kiedy muszę napisać o jakimś owadzie, to staram się sobie przypomnieć, czy przypadkiem czegoś o nim nie wiem z "Pszczółki Mai".

Czasem piszę o czymś tylko dlatego, że przypomina mi się jakiś szalenie ciekawy biologiczny szczegół z tej dobranocki.

Pamiętam, że o larwach mrówkolwa, które robią lejkowate pułapki w piasku i na ich dnie czatują na różne owady, napisałem tylko dlatego, że przypomniał mi się on z serialu. A najśmieszniejsze było to, że z "Pszczółki Mai" dowiedziałem się mniej więcej tyle samo o życiu mrówkolwa, ile później przeczytałem w bardzo mądrych książkach.

embed
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Wspaniała dobranocka, japońska animacja i niezapomniana piosenka śpiewana przez Wodeckiego.
    już oceniałe(a)ś
    7
    0