Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Teksty były opublikowane w "Gazecie Wyborczej" 31 grudnia 1999 r. i 3 stycznia 2000 r.

Przestępczość

- Już na początku XXI wieku zostanie w Polsce zlikwidowana policja, bo i tak przestępców nie łapie.Następnie sądownictwo karne, bo nie jest potrzebne, skoro jedyną karą są wyroki z zawieszeniem. W tej sytuacji więzienia też nie będą potrzebne, można je zamienić na magazyny czy kluby. Prognozuję duże oszczędności w budżecie - śmieje się Andrzej Siemaszko, kryminolog, dyrektor Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości.

- A poważnie - dodaje - w XXI wieku będziemy mieli przede wszystkim kłopot z przestępczością zorganizowaną.
Zgodnie z obecnym trendem nastąpi też gwałtowny wzrost przestępczości agresywnej, z użyciem przemocy, ale strzelanin w polskich szkołach na wzór amerykańskich nie przewiduję, na szczęście mamy restryktywną politykę dostępu do broni.

Przestępczość jest szalenie zróżnicowana. Mieszkańcy Warszawy mają kilkakrotnie większą szansę paść jej ofiarą niż np. Ciechocinka. Tu należy oczekiwać dużych zmian. Podobno Amsterdam ma wysoką przestępczość, ale ja w mało którym mieście czuję się tak bezpiecznie (chyba że chodzę, gdzie nie należy). Podobnie będzie w naszych metropoliach.

Będziemy mieli oazy bezpieczeństwa, gdzie zapomnimy o bandytach. W XXI wieku każde dziecko panu powie, w jakiej dzielnicy można się czuć bezpiecznie, a do jakiej nie wjeżdżać nawet czołgiem.

Nie będę oryginalny, przewidując wzrost przestępstw informatycznych: kradzieży kart kredytowych albo wykorzystywania ich numerów. Tu inwencja przestępców nie ma granic. Będzie przestępczość "wokółinternetowa".

W dłuższej perspektywie zadziałają dwa czynniki:

Przestępczość jest cechą młodych, zwłaszcza mężczyzn do 25 lat. Ich udział w populacji się zmniejszy i to wpłynie na przestępczość kojąco.

Przestępczość jest też skorelowana z zamożnością, a będziemy się chyba stawali zasobniejsi.Wejście Polski do Unii Europejskiej nic nie zmieni.

Kraje UE prowadzą różne polityki kryminalne. Na ich tle mamy zresztą umiarkowany poziom przestępczości, np. zabójstw. Są więc "kolosalne rezerwy".

Do Unii wejdą także... nasze grupy przestępcze, tworząc struktury polsko-belgijskie, polsko-greckie.
Kluczem jest policja. A wskaźniki wykrywalności zbliżają się do zera - w Warszawie łapie się jednego na stu złodziei samochodów!

W końcu XX wieku przestępcy w większych miastach czują się bezkarni. Jeżeli policja się nie weźmie do roboty, to czarno widzę wiek XXI - kończy Andrzej Siemaszko.

Populacja

Dziś jest nas sześć miliardów, w 2025 roku będzie osiem i pół, w 2200 roku (ale nie będzie nas, by to sprawdzić) - 11,6 mld. Według "Newsweeka" największy wzrost czeka Afrykę - z 750 mln w 1995 roku do 1,6 mld w 2025 roku. Indie dogonią prawie Chiny, Hindusów będzie 1,4 mld (Chińczyków 1,54 mld).

Będziemy się nadal przenosić do miast. W 2025 r. już tylko 39 proc. ludzkości mieszkać będzie na wsi (obecnie 55 proc.). Nie wiadomo, czy się z tego cieszyć, bo ludność slumsów wzrośnie z obecnych 810 mln do 2,1mld.

Biednych będzie coraz więcej, ale niektóre wskaźniki ulegną poprawie. W 2025 r. niedożywionych będzie już "tylko" pół miliarda ludzi (w 1995 r. - 1,8 mld), z głodu umrze dziesięć milionów (w 1995 r. - 20 mln).

Poprawi się dostęp do służby zdrowia. W 1995 r. jeden lekarz przypadał na 3780 pacjentów. W 2025 roku - na 2,5 tys.

Będzie nieco więcej ślubów, aż dwuipółkrotnie więcej rozwodów: wzrost z obecnych 0,4 do 1 proc. Dorosłych umiejących czytać i pisać przybędzie między 1995 a 2025 rokiem z 55 do 82 proc.

Choroba Parkinsona

to jedna z najczęstszych chorób mózgu. Większość objawów - drżenie rąk, sztywność mięśni - wiąże się z postępującym zanikiem komórek nerwowych istoty czarnej, leżącej głęboko w mózgu. Zanik komórek nerwowych jest normalnym symptomem starzenia się, co dziesięć lat tracimy ich około 4 proc. W chorobie proces postępuje w piorunującym tempie.

Wiemy już, że w mózgu osoby chorej, a dokładnie w tzw. jądrach podstawy mózgu, brakuje dopaminy - substancji odpowiedzialnej za przewodzenie informacji między komórkami nerwowymi. To wywołuje część objawów.

- XXI w. z pewnością przyniesie nowe metody leczenia choroby - mówi doc. Mirosław Ząbek z Kliniki Neurochirurgii Wojewódzkiego Szpitala Bródnowskiego w Warszawie.

Stosowane dziś preparaty doustne pomagają opanować objawy. W leczeniu choroby Parkinsona chodzi jednak o to, by uzupełnić niedobór dopaminy tam, gdzie jej brakuje, czyli w jądrach podstawy mózgu. - Dobre rezultaty przynosi przeszczepianie komórek pobranych z mózgu płodu ludzkiego (po aborcji) do mózgu osoby chorej. Takie operacje od dziesięciu lat robi się w USA, Francji, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Szwecji.

W Polsce przeprowadziłem pięć takich operacji w 1989 roku. Metoda budzi zrozumiałe kontrowersje - mówi doc. Ząbek. Jego zdaniem postęp pójdzie dwiema drogami:

Dalej będziemy wykonywać przeszczepy do mózgów osób chorych, ale nie z komórek płodowych. Od osoby chorej będziemy pobierać jego własne komórki fibroblastów, np. ze skóry. Komórki te będą poddawane obróbce za pomocą metod inżynierii genetycznej, tak by były zdolne do produkcji dopaminy. Wtedy będą wszczepiane do jąder podstawy mózgu. Przeszczepianie komórek własnego organizmu daje pewność, że nie dojdzie do odrzucenia przeszczepu.
Za pomocą wirusów lub wektorów wirusowych będziemy przenosić do jąder podstawy mózgu fragment materiału genetycznego (DNA), który uaktywni enzym produkujący dopaminę. Takie operacje przeprowadzano już na małpach. Ten sposób leczenia będzie możliwy najdalej za kilka lat. Przymierzamy się do tego także w Polsce.Na chorobę Parkinsona choruje 80 tys. Polaków.

Pamięć

Już dzisiaj jest niewystarczająca. A co dopiero w przyszłości... Wszystko, co może przywracać, polepszać lub pogłębiać pamięć, budzi zainteresowanie uczonych. Postępu nie da się uniknąć.

Z początku skorzystają cierpiący na Alzheimera i inne choroby neurodegeneracyjne. Pomoże im tzw. kontrolowana regeneracja komórek mózgowych (neuronów). Potem pojawi się - już dla wszystkich - długo oczekiwana pigułka na pamięć (boost memory pill). Co dwa, trzy lata powtarzają się doniesienia, że jej prototyp będzie "za dwa, trzy lata, no, najdalej pięć". "Nierealne, a już na pewno nie tak szybko" - zaprzeczają inni neurobiolodzy. "Jeśli nawet farmakologicznie polepszyć pamięć, to jaką mamy gwarancję, że pacjent nie popadnie w depresję lub nie postrada zmysłów? Mózg jest zbyt skomplikowany na takie numery".

Coś jednak trzeba będzie w XXI w. zrobić. Rozwój techniki przypomina ewolucję programów komputerowych: każda kolejna wersja ułatwia obsługę znanych już funkcji, ale dorzuca nowe. Kto choć raz tankował na samoobsługowej stacji benzynowej w USA, wie, o co chodzi.

Jeśli nie farmakologia, to może elektronika? Już teraz tuzy nauk przyrodniczych zerkają w stronę pamięci półprzewodnikowej. Gdyby udało się ją wszczepić do mózgu...

Taka kość o pojemności choćby dwóch megabajtów pozwoliłaby nam w mgnieniu oka wgrać do pamięci książkę telefoniczną albo bardziej chyba użyteczny słownik Longmana.

Nie ulega kwestii, że na implanty pamięci zostanie wprowadzone moratorium, ale nie utrzyma się dłużej niż kilka-kilkanaście lat, bo przewaga na rynku pracy ludzi wyposażonych w chipy będzie tak ogromna...

Możemy wzdragać się na myśl, że ludzie XXI wieku będą obrastać w implanty, stając się cybernetycznymi humanoidami. Ale czy mają wyjście? Chyba że zadowoli ich rola statystów w skomputeryzowanym świecie.

Zupełnie tylko nie wiadomo, w jaki sposób mózg mógłby segregować i pobierać informacje z takiego chipa. Ale to już zmartwienie następnego pokolenia.

Piątki trzynastego

(...) w kwietniu i lipcu 2018, we wrześniu i grudniu 2019, w marcu i listopadzie 2020, w sierpniu 2021, w maju 2022, w styczniu i październiku 2023, we wrześniu i grudniu 2024, w czerwcu 2025, w lutym, marcu i listopadzie 2026, w sierpniu 2027, w październiku 2028, w kwietniu i lipcu 2029, we wrześniu i grudniu 2030, w czerwcu 2031, w lutym i sierpniu 2032, w maju 2033, w styczniu i październiku 2034, w kwietniu i lipcu 2035, w czerwcu 2036, w lutym, marcu i listopadzie 2037, w sierpniu 2038, w maju 2039, w styczniu, kwietniu i w lipcu 2040, we wrześniu i w grudniu 2041, w czerwcu 2042, w lutym, marcu i w listopadzie 2043, w maju 2044, w styczniu i w październiku 2045, w kwietniu i w lipcu 2046, we wrześniu i grudniu 2047, w marcu i listopadzie 2048, w sierpniu 2049, w maju 2050, w styczniu i w październiku 2051, we wrześniu i w grudniu 2052, w czerwcu 2053, w lutym, marcu i w listopadzie 2054, w sierpniu 2055, w październiku 2056, w kwietniu i lipcu 2057, we wrześniu i w grudniu 2058, w czerwcu 2059, w lutym i sierpniu 2060, w maju 2061, w styczniu i w październiku 2062, w kwietniu i w lipcu 2063, w czerwcu 2064, w lutym, marcu i w listopadzie 2065, w sierpniu 2066, w maju 2067, w styczniu, kwietniu i lipcu 2068, we wrześniu i grudniu 2069, w czerwcu 2070, w lutym, marcu i w listopadzie 2071, w maju 2072, w styczniu i październiku 2073, w kwietniu i lipcu 2074, we wrześniu i grudniu 2075, w marcu i listopadzie 2076, w sierpniu 2077, w maju 2078, w styczniu i październiku 2079, we wrześniu i grudniu 2080, w czerwcu 2081, w lutym, marcu i listopadzie 2082...

Następnymi niech się martwią nasze dzieci (i żółw syna kolegi).

Na podstawie http://kaji.com/etc/friday13th/friday13th21c.html

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.