Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Tekst był opublikowany w "Gazecie Wyborczej" 31 grudnia 1999 r.
 

W jakiej kolejności i w jaki sposób ludzie będą wchodzić w nowy rok?

Pacyfik - nowy rok dwa w jednym

Dziwaczny zakrętas, w jaki układa się na Pacyfiku linia zmiany daty, sprawia, że wyspy Tonga będą pierwszym państwem, które powita rok 2000. Ale Tongijczycy nie będą balować. O północy z dziesięciu tysięcy pobożnych (protestanckich i katolickich) gardeł popłynie hymn sławiący Boga. Archipelag Tonga będzie jednak bazą dla luksusowych statków ze świata. Po skończonej zabawie noworocznej przepłyną one na drugą stronę linii zmiany daty w kierunku Samoa, które ostatnie na Ziemi doczeka nadejścia roku 2000. Tam będą jeszcze raz obserwować, jak wskazówki zegara zbliżają się do dwunastej.

Azja - po uważaniu

Po wyspach Pacyfiku i Australii rok 2000 zawita do Azji, ale np. na Tajwanie lata liczy się od powstania Republiki Chińskiej w 1911 r., więc do końca XX w. jest jeszcze mnóstwo czasu. Chińczycy z kontynentu numerują lata na sposób europejski, ale tam okazją do zabaw jest raczej tradycyjny chiński Nowy Rok, obchodzony według kalendarza księżycowego.

W Hongkongu przed nadejściem północy - w przerwach między pokazami sztucznych ogni - będzie siedem wyścigów konnych. A już w 45. minucie nowego roku rozpocznie się wielki wyścig o Puchar Tysiąclecia.

Europa - najpierw Rosja

W Europie pierwsi rok 2000 powitają Rosjanie, którzy zresztą świętują nadejście nowego roku dwa razy: 31 grudnia i dwa tygodnie później, zgodnie z obowiązującym do rewolucji październikowej kalendarzem juliańskim.

Tym razem wielu moskwian nie wejdzie na plac Czerwony, miejsce tradycyjnej zabawy. Dostanie się tam tylko siedem tysięcy luminarzy, którzy kupili bilety na sylwestrowy koncert transmitowany przez telewizję publiczną.

CZYTAJ TAKŻE: Sylwester sprzed 25 lat

W Rzymie na placu Świętego Piotra młodzi z całego kraju będą się modlić, śpiewać, a o północy przyjmą błogosławieństwo Jana Pawła II. A poza Watykanem - dziesiątki koncertów i pokazów sztucznych ogni.

Z pewnością znajdzie się kilku śmiałków, którzy zaryzykują zimową kąpiel w najsłynniejszej rzymskiej fontannie di Trevi. Tych, którzy zdecydują się na nocną przechadzkę po starych rzymskich dzielnicach, może spotkać przykra niespodzianka. Noworoczny przesąd nakazuje rzymianom wyrzucać przez okna stare przedmioty, co ma zapobiec nieszczęściom w nadchodzącym roku. Najczęściej wylatują znoszone ubrania, ale podobno w najciemniejszych zaułkach można wpaść pod lodówkę.

2000 rok, Sylwester na ul. Piotrkowskiej w Łodzi2000 rok, Sylwester na ul. Piotrkowskiej w Łodzi Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta

Jerozolima - rok 5760

W Jerozolimie sprzęt gospodarstwa domowego nie budzi obaw. Natomiast działalność różnej maści sekt wieszczących nadejście końca świata i niebezpieczeństwo zamachów terrorystycznych spędzają sen z powiek izraelskim służbom bezpieczeństwa. Dla religijnych Żydów, którzy według własnego kalendarza żyją w roku 5760, w piątkowy wieczór 31 grudnia rozpocznie się szabat. Nie będzie śpiewów, tańców i sztucznych ogni. Restauracje zamknięte, transport publiczny stanie, ale niektóre hotele planują sylwestrowe atrakcje dla turystów. W pobliskim Betlejem palestyńskie władze zaaranżowały czuwanie ze świecami oraz koncert chóru dziecięcego. Z wybiciem północy dwa tysiące białych gołębi pofrunie w świat z przesłaniem pokoju.

Muzułmanie - VII w.

Dla wyznawców islamu, dla których era rozpoczęła się wraz z hidżrą - ucieczką Mahometa z Mekki do Medyny w 622 roku - 31 grudnia będzie czwartym i najważniejszym piątkiem ramadanu, miesiąca postu i modlitwy. Nie stanowi to jednak przeszkody dla zarobienia na zachodnich turystach. Pod piramidami odbędzie się więc całonocny koncert-przedstawienie francuskiego muzyka Jeana-Michela Jarre'a. Obejrzy go 50 tys. widzów. Część, w tym również prezydent kraju Hosni Mubarak, zapłaciła już 400 dol. za miejsca w 12 luksusowych, podgrzewanych namiotach z ekranami. Miejsce na pustyni, w przenikliwym ziąbie i wietrze - 11,5 dol.

Ameryka Płd. - turyści i Lemanja

Po Azji, Europie i Afryce rok 2000 w końcu zawita do Ameryki. Rio de Janeiro co roku przeżywa najazd trzech milionów turystów. W sylwestrową noc na słynnej plaży Copacabana oprócz fajerwerków i koncertów będzie można zobaczyć miliony ubranych na biało ludzi wrzucających do Atlantyku kwiaty i pływające świece - to hołd dla wywodzącej się z wierzeń afrykańskich niewolników Lemanii, bogini morza i płodności. Jeśli fale zabierają dary - ofiarodawcę czeka szczęście.

Ameryka Płn. - tradycyjnie

Jak co roku noworoczne party dla trzech milionów ludzi - występy znanych artystów i parada gigantycznych kukieł - odbędzie się na Times Square w sercu Manhattanu. Jak zawsze od 1907 r. nadejście nowego roku obwieści opadnięcie 230-kilogramowej kuli. Jednak aż 80 proc. Amerykanów spędzi sylwestra we własnym domu lub u znajomych. Nic dziwnego - ceny zaproszeń na atrakcyjne bale sięgają dwóch tysięcy dolarów za osobę.

W San Francisco główną atrakcją będzie gigantyczny kieliszek martini na 13. piętrze jednego z hoteli. Ponadtrzymetrowa oliwka, która wieńczy konstrukcję, opadnie na dno nadmuchiwanego naczynia punktualnie o północy. Organizatorzy mają nadzieję, że w ten sposób San Francisco zyska nowy przydomek - Wielka Oliwka - podobnie jak Nowy Jork, który nazywany jest Wielkim Jabłkiem.

Internet - bicie w bęben

Ci, których nie stać na takie atrakcje, mogą całkowicie za darmo wziąć udział w bardzo nietuzinkowym wydarzeniu: noworocznym, kultywowanym od 1996 r. biciu w bęben. Pomysłodawcy mają nadzieję, że godzinny rytuał, wywodzący się z indiańskiej tradycji, połączy ludzi na całej Ziemi i stanie się symbolem nadchodzącego tysiąclecia zgodnie z hasłem" "Bębniąc, jesteśmy jednością".

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.