Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Tekst był opublikowany 9 maja 1989 r. w "Gazecie Wyborczej"

W Warszawie już rano 8 maja rozpoczęła się za pierwszym numerem „Gazety Wyborczej” pogoń, która niestety dla większości chętnych zakończyła się niepowodzeniem. W Śródmieściu można ją było dostać o 8.15. Ale na przykład w kiosku przy ulicy Grottgera na Mokotowie rano naszej gazety jeszcze nie było. Przyjdzie wraz z innymi w dostawie popołudniowej.

Ponieważ drukuje nas w tej chwili tylko jedna drukarnia, DSP w Warszawie, część naszego nakładu rozprowadzana będzie przez warszawski oddział sieci kolportażu RSW „Prasa - Książka - Ruch”. A zatem w kioskach będzie można nas dostać na terenie Warszawy i dawnego województwa warszawskiego, w Lublinie, Kielcach i Radomiu. Na razie. Kiedy ruszy druk „Gazety Wyborczej” w Łodzi, Bydgoszczy, Krakowie, gazetę będzie można kupić w kioskach Ruchu na terenie całego kraju. Taką mamy nadzieję.

Pewna część nakładu jest rozprowadzana przez nas we własnym zakresie. Po kilka tysięcy egzemplarzy „Gazety Wyborczej” otrzymywać będą regionalne komitety obywatelskie „Solidarności” w całym kraju.

W Warszawie kilka tysięcy egzemplarzy gazety zostało rozprowadzonych w sprzedaży odręcznej przez gazeciarzy w okolicach większych zakładów pracy.

Kolejka sięga do Koszykowej. Ludzie kupują po kilka, kilkadziesiąt egzemplarzy, ekipa telewizji amerykańskiej czujnie filmuje, telefony dzwonią bez przerwy - to obrazek przed siedzibą warszawskiego Komitetu Obywatelskiego „S” na placu Konstytucji w kawiarni Niespodzianka. Oni będą otrzymywać kilka tysięcy egzemplarzy codziennie do sprzedaży. Dzisiaj 5 tysięcy poszło błyskawicznie.

- Jest obłęd - wzdycha kierownik biura Paweł Zając.

J.R.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.