- Pełne zaskoczenie u prezydenta. Nie ma samodzielnego ministerstwa cyfryzacji – napisała na Twitterze tuż po zaprzysiężeniu nowych członków rządu Streżyńska.

Informacją byli zaskoczeni także najbliżsi współpracownicy Streżyńskiej z resortu. - Nikt nic nie wie, nie wiemy, czy resort po prostu zmieni nazwę, zostanie połączony z innym czy rozwiązany. Totalne zaskoczenie, wszyscy w ministerstwie siedzą teraz na telefonach w korytarzach i próbują się czegoś dowiedzieć - przyznaje jeden z nich anonimowo.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.