Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W pałacu Krasińskich została przyznana Nagroda Historyczna m.st. Warszawy im. Kazimierza Moczarskiego. Za najlepszą książkę o tematyce historycznej została uznana „Lokalność i nacjonalizm. Społeczności wiejskie w Galicji Wschodniej w dwudziestoleciu międzywojennym” autorstwa dr Olgi Linkiewicz.

Autorka nagrodzonej książki popatrzyła na polsko-ukraińskie pogranicze nie z perspektywy nacjonalistycznych ideologów - polskich czy ukraińskich - ale z punktu widzenia mieszkańców, dla których dziś stosowane kategorie były czymś niezrozumiałym i obcym. Badaczka opisała świat, w którym np. doskonale radzą sobie osoby uważające się za Polaków, ale posługujące się na co dzień językiem ruskim i wyznające grecki katolicyzm. Dwudziestolecie międzywojenne to jednak burzliwy czas dla lokalnych społeczności. Z jednej strony modernizacyjne działania państwa polskiego, a z drugiej - rodzący się ukraiński nacjonalizm. Nowe tendencje zaczęły ingerować w dawne postrzeganie rzeczywistości i krewniaczo-sąsiedzkie powiązania.

Dr Olga Linkiewicz jest absolwentką Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Warszawskiego. Pracuje jako adiunkt w Zakładzie Historii Społecznej XIX i XX wieku w Instytucie Historii im. Tadeusza Manteuffla PAN. Była laureatką nagród naukowych tygodnika „Polityka” (2010) i stypendystką Polsko-Amerykańskiej Fundacji Fulbrighta (2012-13). Specjalizuje się w historii najnowszej Europy Wschodniej, pamięci w społecznościach lokalnych i społecznej historii wiedzy. Książka „Lokalność i nacjonalizm...” zdobyła również tegoroczną Nagrodę Historyczną „Polityki” w kategorii debiut.

Zwyciężczyni otrzymała statuetkę – replikę temperówki patrona nagrody - oraz 50 tys. zł.

Wydawcą książki jest Towarzystwo Autorów i Wydawców Prac Naukowych Universitas.

Ponadto Ołówek, nagrodę przyznawaną przez Młodzieżowe Kluby Historyczne im. Kazimierza Moczarskiego, otrzymała Urszula Glensk, autorka książki „Hirszfeldowie. Zrozumieć krew”.

Laudacja prof. Andrzeja Friszkego

Obszar II Rzeczpospolitej zamieszkiwały w większości społeczności wiejskie. Im bliżej pogranicza, tym bardziej niejednoznaczne w kwestii swej tożsamości narodowej. Tymczasem odrodzona Rzeczpospolita była państwem narodowym, aspirującym do nowoczesnego zarządzania. Zgodnie z zasadami biopolityki narzucało ono rozwiązania, które uderzały w zastany porządek świata. O ich skutkach, z którymi zmagamy się po dziś dzień, opowiada nagrodzona dziś książka.

Książki są wyróżniane z różnych powodów. Decyduje to, o czym są napisane, w jaki sposób, albo wreszcie to, na ile mają znaczenie dla współczesnych sporów o przeszłość. Książka Olgi Linkiewicz „Lokalność i nacjonalizm...” spełnia te wszystkie kryteria.

Autorka sięgnęła do bogatego materiału źródłowego, na który składają się dokumenty urzędowe i kościelne oraz prasa, ale jednocześnie odkurzyła nigdy niepublikowane prace polskich etnologów i antropologów. Sama też przeprowadziła dziesiątki rozmów ze świadkami.

Dzięki temu powstał opis przeszłości oparty na niezwykle umiejętnym połączeniu warsztatu historyka i etnologa, drobiazgowy, precyzyjny i empatyczny.

Ten warsztat wzbogaca talent pisarski autorki. Książka Olgi Linkiewicz jest napisana żywym, dynamicznym i przejrzystym językiem.

W swojej pracy Olga Linkiewicz nie odtwarza chronologii zdarzeń. Pyta, kim byli ludzie, którzy zostali poddani „operacji” modernizacji. I zastanawia nad jej skutkami. Odpowiedzi, choć ostrożne i wyważone, są frapujące.

Mieszkańcy Galicji Wschodniej dostali od państwa wybór: albo poddać się integracji z polską kulturą, co dla wielu oznaczało utratę języka i lokalnego dziedzictwa, albo uciec w opozycję, która przyciągała zachowaniem odrębności zwyczajów i języka, ale nacechowana była również nacjonalizmem. Po obu stronach tak pojętej modernizacji stali w największym stopniu przedstawiciele polskiej i ukraińskiej inteligencji. To jej postulaty antagonizowały wiejską ludność. Gdy w urzędach i szkołach wieszano portrety dostojników państwowych, Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów inspirowała akcje protestacyjne. Czasem dochodziło do ściągania polskiego godła. W latach 30. Galicja Wschodnia stała się areną walki na symbole. A w latach 40. - krwawych porachunków, których ofiarą padli głównie Polacy.

Dziś zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie toczy się spór o pamięć i interpretację wydarzeń ze wspólnej najnowszej historii. Książka Olgi Linkiewicz jest w tym sporze spojrzeniem wyjątkowym.

Nie opowiada się po żadnej stronie, nie licytuje krzywd, nie zlicza ofiar i nie podaje statystyk. Wie, że takie dane, w obliczu skomplikowanych i wieloznacznych wymiarów lokalnej historii, raczej zaciemnią obraz zdarzeń, niż je wyjaśnią. Na społeczno-polityczną rzeczywistość Galicji Wschodniej w okresie międzywojennym spogląda z perspektywy wiejskich społeczności. Skupia się na losach konkretnych ludzi. Zachęca do uważnego wsłuchania się w ich opowieści, bo tylko w ten sposób możemy poznać mentalność, język, sposób postrzegania świata.

Dzięki takiemu spojrzeniu łatwiej jest wyjść z kolein wzajemnych oskarżeń. W dalszej kolejności służyć to może wzajemnemu porozumieniu.

Co widzimy? Że tamten świat był inny, niż do tej pory sądziliśmy. W społeczności wiejskiej życie toczyło się w rytmie natury, ogniskowało wokół tradycyjnych wartości i instytucji. Ważne były podziały na chłopskie i pańskie. Kościoły greckokatolicki i rzymskokatolicki rywalizowały o dusze wiernych, nie brakowało jednak sytuacji, w których o przypisaniu czy praktykowaniu danej religii decydowała bliskość takiej, a nie innej świątyni. Osoby określające się jako Polacy na co dzień posługiwali się często językiem ruskim. Inaczej niż w mieście, najważniejszym zwornikiem wspólnoty była kategoria lokalności, swojskości, „tutejszości”.

W ten tradycyjny świat nowoczesna polska państwowość wkraczała energicznie i nieubłaganie. Jednym z analizowanych przez autorkę przykładów jest szkoła. Początkowo traktowana była nieufnie. Zmieniała zastany porządek świata, odrywała dzieci od domu i rodziców. Była rozsadnikiem niezrozumiałych wzorców kulturowych. Przez szkołę podglądamy przemiany w wiejskiej mentalności, a także zmieniające się sposoby interakcji ze światem zewnętrznym. Szkoła przecież daje możliwości awansu.

Z drugiej strony o duszę galicyjskiego chłopa rywalizują organizacje ukraińskie, które odwołują się do tego co swojskie, do wiejskich tradycji, folkloru, języka, wspólnoty religijnej.

Na galicyjskiej wsi nie brakowało zdeklarowanych Polaków i Ukraińców, dominowali jednak „tutejsi”.

Polsko-ukraińska rywalizacja o ich dusze sprawiała, że konflikty na tle narodowościowym stawały się wyraziste. Nie były jednak jedynym kryterium podziałów w wiejskiej społeczności. Nacjonalizm i odmalowana przez Linkiewicz wielobarwna lokalność współistniały tu ze sobą.

Nagrodzona dziś książka „Nacjonalizm i lokalność...” Olgi Linkiewicz to, po pierwsze, praca, która pozwala  lepiej zrozumieć powikłane relacje polsko-ukraińskie. Po drugie, to ważny głos w niewystarczającej nadal dyskusji nad historią II Rzeczypospolitej. A w szerszym planie przyczynek do refleksji nad nowoczesnością w ogóle i jej dramatycznymi skutkami dla lokalnych społeczności pogranicznych.

***

Nagroda Historyczna m.st. Warszawy im. Kazimierza Moczarskiego ustanowiona w grudniu 2018 r. uchwałą Rady Miasta Warszawy jest kontynuacją nagrody powstałej w 2009 r. za najlepszą książkę poświęconą najnowszej historii Polski. To jedna z najważniejszych nagród historycznych w kraju, a jej laureatami byli m.in. Timothy Snyder, Karol Modzelewski, a w ubiegłym roku Jerzy Kochanowski. Jury pod przewodnictwem prof. Andrzeja Friszkego nagradza publikacje podejmujące tematy, które frapują nie tylko naukowców i miłośników historii. Pogłębiona refleksja nad najnowszą historią Polski pozwala bowiem zrozumieć również bieżącą rzeczywistość i światopoglądowe spory, które toczymy do dziś.

Nagroda jest także uczczeniem pamięci Kazimierza Moczarskiego, dziennikarza i prawnika, demokraty i żołnierza Armii Krajowej, po wojnie przez 11 lat więzionego przez komunistów. Był autorem „Rozmów z katem”, niezwykłego zapisu rozmów z Jürgenem Stroopem, likwidatorem warszawskiego getta, z którym dzielił jedną celę więzienia na warszawskim Mokotowie.

W skład jury nagrody wchodzą: prof. Andrzej Friszke (przewodniczący), prof. Antoni Dudek, dr Dobrochna Kałwa, prof. Jan Kofman, prof. Andrzej Krzysztof Kunert, Tomasz Łubieński, dr Anna Machcewicz, Katarzyna Madoń-Mitzner, dr Tomasz Makowski, prof. Daria Lipińska-Nałęcz oraz Andrzej Wielowieyski.

Fundator i organizator: miasto stołeczne Warszawa

Zakochaj się w WarszawieZakochaj się w Warszawie Fot. Miasto Stołeczne Warszawa

Współorganizatorzy: Dom Spotkań z Historią, Fundacja im. Kazimierza i Zofii Moczarskich

Dom Spotkań z HistoriąDom Spotkań z Historią Fot. Materiały prasowe

Fundacja im. Kazimierza i Zofii MoczarskichFundacja im. Kazimierza i Zofii Moczarskich Materiały prasowe

Partner gali: Biblioteka Narodowa

Fundacja im. Kazimierza i Zofii Moczarskich

Patron medialny: „Gazeta Wyborcza”

Fundacja im. Kazimierza i Zofii Moczarskich

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.