Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

70 nowych biurowców, kolejne miejsca coworkingu, kawiarnie i car sharing, elektryczne pojazdy czy wydarzenia kulturalne związane z nowymi technologiami, a przede wszystkim tysiące nowych, atrakcyjnych miejsc pracy – w Poznaniu działa ponad 80 centrów usług biznesowych, które zatrudniają łącznie około 17 tys. osób.

Wśród nich najwięcej świadczy usługi IT, w tym rozwoju oprogramowania. Średnio każde z centrów IT w Poznaniu zatrudnia około 160 osób. Ale właściwie wszystkie sektory gospodarcze, w tym finansowy, wymagają dziś zaawansowanej obsługi informatycznej. Informatyków poszukują więc m.in. liczne agencje reklamowe. W mieście działa też około 250 start-upów.

– Nagromadzenie w mieście specjalistów IT spowodowało naturalny rozwój innowacyjnych start-upów, które poszukują kreatywnej atmosfery do pracy, a jeśli jej brakuje, same ją tworzą. Ten pozytywny efekt widzę na co dzień i liczę, że dzięki mądrym decyzjom władz miasta będzie go tylko więcej – mówi Kuba Zwoliński, pasjonat budowania aplikacji internetowych, dla którego Poznań był naturalnym miejscem rozwoju firmy: tu się urodził i tu wrócił po okresie mieszkania i pracy w różnych częściach świata.

Krok do przodu

– Od 10 lat sektor IT rozwija się intensywnie – mówi Katarzyna Sobocińska, zastępczyni dyrektora Biura Obsługi Inwestorów Urzędu Miejskiego w Poznaniu, powołując się m.in. na ubiegłoroczny raport CBRE „EMEA Tech Cities”, w którym stolica Wielkopolski uplasowała się na 8. miejscu wśród europejskich miast z największym potencjałem wzrostu w sektorze high-tech.

Poznań znalazł się też na podium europejskich miast średniej wielkości najbardziej przyjaznych dla biznesu – w opublikowanym w lutym prestiżowym rankingu „Europejskie Miasta i Regiony Przyszłości 2018/2019”, który przygotowali dziennikarze „The Financial Times”. A według ostatniego raportu ABSL, ogólnopolskiej organizacji zrzeszającej przedstawicieli sektora nowoczesnych usług dla biznesu, Poznań jest w grupie siedmiu polskich ośrodków, w których firmy z tego sektora inwestują najchętniej.

– To miasto od zawsze jest kojarzone z rozwojem biznesu. Tworzy przyjazny klimat do rozwijania działalności, aktywnie poszukuje i wspiera inwestorów – komentuje Sebastian Drzewiecki, szef poznańskiego oddziału ABSL.

Najstarsza firma IT w Poznaniu – ZETO – powstała jeszcze w 1965 roku i do dziś zajmuje się analizą i przetwarzaniem danych. Kolejne kamienie milowe to rok 1999, kiedy utworzono Allegro, i 2005 – założenie Beyond.pl, poznańskiej spółki, która jest dziś liderem w dziedzinie usług data center i cloud computing w Polsce i ma najnowocześniejsze data center w kraju (jedyne w Europie Środkowo-Wschodniej z najwyższym certyfikatem bezpieczeństwa).

Później pojawiły się pierwsze centra IT sektora BSS (business services center, centra usług dla biznesu, BPO-SSC): GSK Services (w 2007 roku), Roche (2009) czy Sii (2010).

Kariera w Poznaniu

Milena Cylińska dwa lata temu zaczęła pracować w poznańskim Sonalake jako asystentka biura, dziś jest inżynierem jakości oprogramowania. – Nie spodziewałam się, że moja kariera rozwinie się w zupełnie innym kierunku i w tak szybkim tempie – opowiada. – Jako kobieta w środowisku często uznawanym za męskie, obawiałam się „szklanego sufitu”, tymczasem ludzie, którzy tu pracują, mają szerokie horyzonty, są otwarci i chętnie dzielą się swoją wiedzą, a ich entuzjazm jest wręcz zaraźliwy. Gdy tylko zauważyli moje zainteresowanie tematem testowania oprogramowania, wspierali mnie, bym mogła rozwijać się w tym kierunku.

Kamil Donarski jest informatycznym samoukiem, a dziś kieruje zespołem Rapid Detection Center w poznańskim F-Secure: – Koleżanka z zespołu tłumaczy córce, że jesteśmy jak cyberpolicjanci, i to jest chyba trafne porównanie. Współpracujemy też z tzw. etycznymi hakerami, czyli osobami, które na życzenie klienta pokonują zabezpieczenia w firmie, żeby podważyć, a następnie poprawić ich niezawodność. Mam poczucie misji, bo to jak walka dobra ze złem. Cały czas się uczymy, ścigamy z hakerami, którzy np. wysyłają wirusy klientom banków, żeby uzyskać dostęp do ich kont.

Grzegorz Dziurla, senior Net. Developer w Fabres: – Oferta z Poznania okazała się najciekawsza, a poza tym mam stąd blisko w rodzinne strony. Branża IT jest owiana legendą, ale często te naprawdę wysokie zarobki oferowane są w projektach polegających na utrzymaniu starych systemów. To nie dla mnie. W Fabres od samego początku pracuję przy ciekawym i wymagającym projekcie dla największej w Skandynawii platformy e-commerce, mającej ambicję stać się „skandynawskim Amazonem”. Używam najnowszych technologii, cały czas się rozwijam i uczę nowych rzeczy.

Adam Dratwa, jego kolega z firmy, dodaje: – Niewiele jest firm na rynku, które odważnie stawiają na nowe rozwiązania. Fabres przekonał mnie do siebie innowacyjnością swoich projektów: ponad dwa lata temu, kiedy przenosiłem się do Poznania, wykorzystywanie.Net Core to nie był standard.

Ile zarabiają i nad czym pracują specjaliści IT w Poznaniu?

– Dla większości osób z tej branży to wciąż pytanie kluczowe – mówi Jacek Witkowski, szef zespołu rekrutacyjnego z sektora IT w Randstad Polska.

Według danych No Fluff Jobs, portalu z ofertami pracy dla programistów i specjalistów IT, w Poznaniu widełki płacowe dla szeroko pojętej branży IT oscylują między 8 a 12 tys. zł brutto. Najwięcej zarobić mogą programiści C++ – nawet 16 tys., a programiści Ruby – 15,2 tys.

Raport miasta i Experis mówi o przedziale 4-20 tys. brutto dla Java Developerów, 3,5-15 tys. dla Net. Developerów i PHP Developerów, 3-10 tys. dla testerów manualnych i automatycznych, a także od 4,3 do 8,8 tys. dla helpdesków z językiem angielskim, 5-9,5 tys. – z niemieckim i 5,3-10 tys. – ze skandynawskim.

Jednak wynagrodzenia to nie wszystko: specjaliści IT coraz częściej zwracają uwagę też na to, z jakimi technologiami będą pracować i jakie mają szanse na zawodowy rozwój.

Tomasz Bujok, CEO No Fluff Jobs, portalu z ofertami pracy dla programistów i specjalistów IT: – Z naszych danych wynika, że na poznańskim rynku najczęściej poszukiwane są osoby ze znajomością Javy bądź Javascript. W porównaniu z 2017 roku najwięcej ofert pracy przybyło w kategorii seniorów, czyli osób z największym doświadczeniem w branży.

Jacek Witkowski: – Pod tym względem wszystkie miasta w Polsce wyglądają dość podobnie: Java, JavaScript,.Net. W Poznaniu jednymi z największych są Allegro i OLX, to praca dla tych, którzy lubią front-end, czyli pracę syzyfową, bo w branży ogłoszeniowej nigdy nie mamy skończonego produktu. Jeśli chodzi o ciekawe projekty, to na tle kraju bardzo mocno wyróżnia się Poznańskie Centrum Superkomputerowo-Sieciowe, gdzie robią naprawdę niesamowite projekty, m.in. z branży medycznej.

Dyrektor Capgemini Software Solutions Center w Poznaniu Michał Mikucki przekonuje, że stawiają przede wszystkim na ciekawe projekty, czyli rozmaite technologie, w których można się u nich rozwijać: – To na przykład rzeczywistość wirtualna (VR) i rozszerzona (AR), gdzie ostatnio naprawdę dużo się dzieje. Duży rozwój obserwujemy też w tematach mobilnych, przede wszystkim w oparciu o Android i iOS. Coraz bardziej na znaczeniu zyskuje sztuczna inteligencja, która pojawia się w wielu nowych w projektach.

Kuba Zwoliński: – Łączymy zarówno istniejące platformy, jak i prace badawczo-rozwojowe w takich dziedzinach jak Machine Learning, Internet of Things czy robotyka. Pracujemy z największymi markami w Polsce. Udało się zebrać wyjątkowy zespół, z którym zbudowaliśmy mocną markę, opartą na jakości. Do chwili obecnej nie mamy żadnego działu sprzedaży, klienci przychodzą zachęceni rekomendacjami od poprzedników.

Będzie lepiej

Działające w mieście firmy IT cały czas chcą się rozwijać (tak deklaruje ponad 80 proc. z nich) i rekrutować kolejne osoby.

– Zatrudniamy w Poznaniu specjalistów na każdym szczeblu, od młodszych specjalistów, przez ekspertów dziedzinowych, liderów zespołów i kierowników projektów, na stanowiskach biznesowych i strategicznych kończąc. W planach na ten rok mamy wiele nowych projektów i przewidujemy wzrost zatrudnienia rzędu 60 proc. w stosunku do stanu obecnego – mówi Krzysztof Piętka z Sonalake.

Według prognoz gospodarczych ten rok będzie trudniejszy dla branży IT, jeśli chodzi o zamówienia.

– To było już widać pod koniec ubiegłego roku, w Polsce sektor odrobinę wyhamował, a jeżeli patrzymy globalnie, to w ostatnim kwartale 2018 roku cała gospodarka europejska trochę zwolniła, czego najlepszym wskaźnikiem była branża motoryzacyjna – mówi Michał Mikucki. – Jednak Poznań dzięki swoim niewątpliwym zaletom jest w stanie przeciwstawić się temu trendowi.

Joanna Mroczek, szefowa Działu Doradztwa i Badań CBRE: – Jeśli będą napływały kolejne inwestycje z sektora hi-tech i dzięki temu utrzyma się wysoka dynamika zatrudnienia, z pewnością za kilka lat miasto zostanie wysoko sklasyfikowane wśród rozwiniętych technologicznych klastrów.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.