Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Turniej - w puli nagród 19 mln dol. - miał się rozpocząć dziś od eliminacji. W głównej drabince byli Hubert Hurkacz, Magda Linette i Iga Świątek. Najlepsi mieli zacząć rywalizację od środy.

Hurkacz (29 ATP) broniłby w Indian Wells 180 pkt za ubiegłoroczny ćwierćfinał. Linette (36 WTA) 35 punktów za awans do II rundy. Świątek (49 WTA) – 20 punktów za II rundę eliminacji.

Indian Wells, kurort z palmami na skraju pustyni, obok parku narodowego Joshua Tree, jest oddalony o 200 kilometrów od wielkich miast Kalifornii - Los Angeles i San Diego.

Trudny czas zaczął się od decyzji gubernatora Kalifornii o stanie wyjątkowym w najludniejszym stanie USA. Potem Departament Zdrowia Publicznego hrabstwa Riverside (hrabstwo jest odpowiednikiem polskiego powiatu) uznał, że na jego terenie występuje zagrożenie dla zdrowia, bo w okolicy pojawiły się przypadki zachorowań. Organizatorzy nie mieli wyjścia, musieli odwołać turniej, choć właściwie wszyscy tenisiści już byli na miejscu, a kilkaset tysięcy biletów w dużej części wykupiono. Świątek trenowała już w Indian Wells.

Organizatorzy nie zdecydowali się na rozegranie turnieju bez publiczności, choć mieli taką możliwość.

Na razie mówią tylko od odwołaniu imprezy w marcu i sprawdzają możliwości przełożenia turnieju. Jest on jednak zbyt wielki, aby można go było łatwo przesunąć w napiętym kalendarzu tenisowym. Kibicom zostaną zwrócone pieniądze za zakupione bilety.

Jest to jak na razie największa odwołana impreza sportowa w USA, ale też największa odwołana na świecie. Zanosi się na to samo za dwa tygodnie w Miami - turniej o podobnej randze co Indian Wells - dokąd przenieśliby się tenisiści z Kalifornii. Obydwa turnieje są istotne ze względu na eliminacje do igrzysk olimpijskich. Na razie obowiązuje przepis, że do turnieju olimpijskiego w Tokio awansują najlepsi w rankingu ATP i WTA z pierwszego tygodnia czerwca. Problem jednak nie dotyczy Polaków - Hurkacz i Linette mają niemal zapewniony udział, a Świątek także jest bliska kwalifikacji.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.