Kilka kieliszków podczas imprezy ze znajomymi, szampan podczas romantycznego wieczoru, wino jako dodatek do filmu oglądanego wieczorem. Z pozoru nic groźnego, tymczasem co 10 sekund ktoś umiera na skutek alkoholizmu. Kiedy zaczyna się alkoholizm? I jaka ilość wypijanego alkoholu to za dużo? Zobacz w reportażu od Arte po polsku.

Ten artykuł wygasł

Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Za dużo to jest wtedy, gdy już nie ma kto polewać...
    już oceniałe(a)ś
    4
    0
    Powierzchowny dosyć program. Dla kompletnych laików. Dajcie coś bardziej akademickiego.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Byłem w Norwegii. Chleją więcej niż w Polsce. No bo co można robić w kraju gdzie jest ciemno i zimno a noc trwa za kręgiem polarnym osiem miesięcy. A w sklepie to w ogóle jest praktycznie zero alkoholu, najwyżej jakieś piwne siki o mocy egipskiego olinkluziwu do 2%. Ale miejscowy mnie objaśnił od razu po przyjeździe. W sklepach nie kupisz alkoholu, ale zestawy do jego samodzielnego zrobienia i owszem. I się robi i się chleje. No, bo jak pójdziesz w Skandynawii do wydzielonego sklepu po Absoluta za okazaniem dowodziku, to na drugi dzień puka ci do drzwi pomoc socjalna na wywiad pod tytułem ?dlaczego masz kłopoty z alkoholem?. Dziękuję - beze mnie. To już wolę sam sobie koszulę zanieczyścić zwartością własnego żołądka.
    już oceniałe(a)ś
    2
    1
    Bycie alkoholikiem nie zależy od tego, czy pije się mało, czy dużo, tylko od tego, czy MUSI się wypić, czy też nie. Można wypijać flaszkę whisky dziennie nie będąc alkoholikiem, albo być alkoholikiem i pić dziennie tylko dwa piwa.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0