Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jaguar Ginga to maskotka Brazylii. Stąd pomysł, by dzikie zwierzę pojawiło się jako element ceremonii zapalenia znicza olimpijskiego. Jaguar był trzymany na łańcuchu. Nie wiadomo jeszcze, w jaki sposób jego opiekun stracił nad nim kontrolę. Według oświadczenia brazylijskiej armii jaguar podbiegł do jednego z żołnierzy, stwarzając poważne zagrożenie dla jego życia. Jeden wystrzał z pistoletu zabił zwierzę.

Komitet organizacyjny przeprasza

"Popełniliśmy błąd, pozwalając na to, żeby ogień olimpijski - symbol pokoju i jedności - był eksponowany obok uwięzionego zwierzęcia. To wbrew naszym przekonaniom i wartościom" - oświadczył po tym zdarzeniu komitet organizacyjny igrzysk olimpijskich w Rio. Organizatorzy zapewnili też, że więcej nie dopuszczą do takich sytuacji.

Wiadomo już, że udział zwierzęcia w ceremonii był nielegalny.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.