Tegoroczny sezon ślubów dobiega końca. Ale to nie przypadek, że piszemy o nich właśnie teraz. Jeśli chcecie wziąć ślub w przyszłym roku, marzy wam się przyjęcie w restauracji na poziomie i z dobrą muzyką na żywo, przygotowania trzeba zacząć już dzisiaj.

Od czego zacząć planowanie wesela?

- Od ustalenia weselnego budżetu - mówi Katarzyna Wójcik, właścicielka firmy Revo Events zajmującej się organizacją wesel. - Narzeczeni zwykle nie wiedzą, ile może kosztować taka uroczystość. Dobrze, jeśli przynajmniej znają kwotę, jaką chcą przeznaczyć na organizację, i mają wstępną wizję tego wydarzenia - mówi Wójcik.

Z czego wynikają problemy z oszacowaniem budżetu? Przyszłym małżeństwom często wydaje się, że większość kosztów to te związane z wynajęciem sali i jedzeniem. To największy wydatek, ale zwykle stanowi tylko połowę wszystkich weselnych kosztów. Poza tym wiele par jest przekonanych, że poniesione koszty "wrócą" do nich w kopertach. I zakładają w ślubnym budżecie taką "refundację". - To ryzykowne podejście. Nigdy nie wiemy, jak hojni będą goście - ostrzega konsultantka ślubna Revo.

Skoro już wiemy, że będzie drożej, niż nam się wydaje, to czas to dokładnie policzyć.

 

O czym trzeba pamiętać przy organizacji wesela? Co i w jakiej kolejności? Na czym można zaoszczędzić? Czy wynająć zawodowego organizatora? A może ślub i wesele w plenerze? Radzimy w czwartek w "Pieniądzach Ekstra" w "Wyborczej"

 

Znajdziesz nas na Twitterze , Google+ i Instagramie

 

Jesteśmy też na Facebooku. Dołącz do nas i dziel się opiniami.

 

Czekamy na Wasze listy: listy@wyborcza.pl