Viola: Mam 32 lata, jestem w stałym związku, mój partner jest trochę starszy ode mnie. Mam obawy, czy nie będę żałowała tej decyzji w przyszłości... Na chwilę obecną nie chcę mieć dzieci, ale wiadomo - praktycznie wszyscy w moim otoczeniu uważają, że mi przejdzie.

Anusiak: Niczego w życiu tak nie pragnę, jak uwolnić się od nieustannego stresu związanego z niechcianą ciążą. Nie mam dzieci i nie zamierzamy ich z mężem mieć, mam 34 lata, więc moje przekonania nie są jakąś fanaberią.

Aguśkaaa: Też nie chcę mieć dzieci, ale nigdy nie zdecydowałabym się na taką operację. Osobiście biorę pigułki i jakoś nie boję się wpadki.

Aga: Ja urodziłam trójkę dzieci przez cesarkę. Przy ostatnim porodzie poprosiłam lekarza o sterylizację. Niestety odmówił i jedynie zalecił mi uważać. Od niedawna mieszkam w Irlandii. Tu koszt zabiegu pokryło mi ubezpieczenie. W wieku 40 lat sterylizacja nie ma znaczenia w życiu kobiety. Mam spokojną głowę i wygodę w seksie.

Zaradna: Kobiecie w Polsce nikt tego nie wykona, dlatego wraz z mężem znaleźliśmy inne rozwiązanie - on poddał się wazektomii.

Mona: Chętnie poddałabym się podwiązaniu jajowodów. Mam za sobą niedokrwienny udar mózgu i choć mam stałego, wspaniałego partnera, nie mogę dopuścić do kolejnej ciąży. Mam już dwoje prawie dorosłych dzieci i 43 lata, a nie wolno mi stosować żadnej antykoncepcji hormonalnej, więc myślę, że to byłoby dla mnie najlepsze rozwiązanie.

Wypowiedzi pochodzą z forów internetowych, z działu sterylizacja.

***

Sterylizacja.

- Nie ma takiej możliwości. Nie robi się tego w Polsce - nie pozostawia wątpliwości ginekolog w klinice w centrum Warszawy. - Nie wiem, ile by to panią kosztowało. Musiałaby pani pochodzić do tych prywatnych klinik, gdzie mają salę operacyjną.

- Dlaczego się nie robi?

- To jest w pewnym sensie okaleczenie kobiety, a pani jest młoda. Ja wiem, że to jest pani wybór, pani decyzja, ale czy taka rozsądna, to bym dyskutowała

Po chwili dodaje: - No i gdyby ustawa określała, że to jest legalne, to nie ma problemu, bo my to umiemy, tylko prawnie bardzo obarcza się lekarza odpowiedzialnością, nawet po kilkunastu latach.

 

Więcej czytaj w czwartek w "Dużym Formacie"

 

Znajdziesz nas na Twitterze , Google+ i Instagramie

 

Jesteśmy też na Facebooku. Dołącz do nas i dziel się opiniami.

 

Czekamy na Wasze listy: listy@wyborcza.pl