Serial "Playlista" jest zarazem pomnikiem wystawionym serwisowi Spotify, jak i zatroskanym spojrzeniem w trudną przyszłość, którą ów może zafundować muzyce.

„Muzyka będzie jak woda w kranie albo jak elektryczność" – zapowiadał w 2002 roku David Bowie. Już cztery lata później w Szwecji powstała firma, której udało się ziścić to proroctwo. Spotify jest obecnie liderem na rynku muzycznych serwisów streamingowych. Chwali się tym, że z jego bazy ponad 80 milionów piosenek i czterech milionów podcastów korzysta już ponad 456 milionów użytkowników w 183 krajach. To jedna trzecia rynku, oszałamiający sukces i zarazem wielka odpowiedzialność – o czym opowiada serial „Playlista" Pera-Olava Sørensena, dostępny w serwisie Netflix.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.

Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Spotify mnie ostro wkruwił, kiedy usunął z zasobów ?3? Illusion.
    już oceniałe(a)ś
    6
    0
    W sumie dość krótki był okres, gdzie muzyka kształtowała ludzi. Dziś młodzież niby ma do niej dostęp nieograniczony, niby cały czas czegoś słucha, ale nieszczególnie ich to zajmuje. Zresztą ludzi co kształtowali się na muzycznych trendach i subkulturach, też muzyka nieszczególnie obchodzi. Coś tam leci z radia. Coś tam na imprezie poleci to potańczą i pośpiewają. Znają hity, które kiedyś leciały w radio na okrągło i nie wypadało ich nie znać. Ale na tym koniec.
    Dla miłośników muzyki zawsze była ona ważna i zawsze będzie.
    Muzyka się obroni, jak dobra kuchnia, teatr czy literatura. Natomiast będzie też łatwo dostępna jak jedzenie, tysiące niezbyt ambitnych seriali, czy czytanie czegokolwiek.
    już oceniałe(a)ś
    6
    0
    Nie lubię Spotify, to narzędzie do profilowania użytkowników dla reklamodawców. Nie lubię być towarem.
    Korzystam z innego serwisu, który nie sprzedaje danych i zatrudnia muzyków, dziennikarzy muzycznych i recenzentów do układania playlist. O wiele lepsze doświadczenie.
    @abanazar
    Mozesz jakos rozjasnic jak to dziala? Gdzie sa reklamy skierowane do mnie na podstawie muzyki ze Spotify?
    już oceniałe(a)ś
    4
    1
    ?Muzyka będzie jak woda w kranie albo jak elektryczność" ? zapowiadał w 2002 roku David Bowie.
    To nie będzie muzyka, a muzak.
    W sklepach już jest.

    PS. Już jakiś czas temu, ale od niewielu lat, ludzkość zaczęła nazywać muzyką różne zjawiska i elementy dźwiękowe poddane procesowi produkcji i dystrybucji. I okazało się, że głusi też słyszą muzykę .)
    @tt
    Muzak, elevator-music, jest od prawie 100 lat i nic strasznego się nie stało. Brian Eno stworzył całkiem ciekawy gatunek ambientu wychodząc od muzyki tła.

    A co do głuchych, to niesłyszenie nie jest zero-jedynkowe, jest całe spektrum niesłyszenia. Muzyka to zmiany ciśnienia powietrza, czujemy je całym ciałem.
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    Muzyka skrojona przez "sztuczną inteligencję" pod mój gust - i tylko taka? Czyli: całe życie to samo? Ejże - raczej dystopia niż utopia.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Winyle akurat wracają, choć docenią je tylko koneserzy, nie mainstream:) Nawiasem, czy to nie głupie: płacić serwisowi streamingowemu za 6-odcinkowy serial reklamowy innego serwisu streamingowego?
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Artykuł sponsorowany.
    już oceniałe(a)ś
    4
    7