Kwestia praw reprodukcyjnych kobiet nie doczekała się jeszcze tak trwałej obecności w świecie sztuki, jaką zyskały zmiana klimatu, masowe aresztowania czy inne bieżące problemy. Jednak coraz więcej muzeów pokazuje prace dotyczące aborcji.

W ostatnich latach w świecie sztuki zapanowała moda na malowanie ludzkiej postaci ze szczególnym uwzględnieniem kontekstu rasy, płci i innych palących kwestii społecznych. Tymczasem, co ciekawe, inny ważny w Ameryce temat nie pojawiał się dotąd w sztuce: chodzi o aborcję, sprawę istotną zwłaszcza po tym, gdy Sąd Najwyższy unieważnił wyrok Roe vs. Wade.

W kanonie historii sztuki przedstawienia aborcji są rzadkie. Jeśli przyjrzeć się obrazom wiszącym na ścianach muzeów albo przejrzeć strony książki H.W. Jansona czy innych podręczników, zobaczymy niezliczone przedstawienia błogosławionych matek, uroczych dzieci i scen ze świata, w którym ciąży się nie przerywa.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.

Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Ideologia katobigoterii (KTBGT+) oraz wszelkie inne fundamentalizmy to emanacja, sublimacja i usprawiedliwienie przemocy. Ponieważ paranoicy opętani ideą jakiegoś boga mają zwykle również problemy z realizacją własnej seksualności, powstaje wyjątkowo niebezpieczna mieszanka wybuchowa. Religię należy leczyć w zakładach psychiatrycznych, a nie dopuszczać chorych na nią do władzy czy szkół.
    STOP ideologii KTBGT+ youtu.be/trP1JKOPZ6M
    już oceniałe(a)ś
    12
    2
    Dziwny kraj. W polskiej literaturze o aborcji pisało się już pod koniec XIX wieku i choć rzadko były to wątki wiodące, to jednak normalnie obecne w akcji...
    już oceniałe(a)ś
    3
    1
    Ależ to delikatnie mówiąc plagiat Egona Schielego (Squatting women 1918), proszę Panią...
    już oceniałe(a)ś
    0
    1
    Mozna by ploda na plotnie rozmazac
    już oceniałe(a)ś
    0
    1
    Słyszałem że próba zdefiniowania kobiety może zostać uznana za mowę nienawiści, sieć się powstrzymam przed komentarxdm. Co o tym sądzicie, osoby menstruujące ?
    @Pawel-
    Spoko, osobniku bezwzwodowy.
    już oceniałe(a)ś
    8
    5
    @antipatiko
    Nie martw się, nawet jakby wzwodu nie było to faceci mają na to magiczne tabletki. Gorzej mają ci, którzy sobie ubzdurali że są kobietami.
    już oceniałe(a)ś
    5
    2
    @antipatiko
    a coz to za fallocentryczne i erektocentryczne patriarchalne odzywki?
    już oceniałe(a)ś
    0
    1
    O gustach się nie dyskutuje ale te "dzieła" są obiektywnie ochydne.
    już oceniałe(a)ś
    0
    5