W sztuce brytyjskiego Shakespeare's Globe Joanna d'Arc, motywując francuskie wojska do wyparcia Anglików z Francji, jednocześnie godzi się ze swoją tożsamością płciową. "Nie jestem dziewczyną - mówi w pewnej chwili. - Nie pasuję do tego słowa".

Oglądając w zeszłym miesiącu pierwsze wykonanie ich sztuki „I, Joan" (Ja, Joanna) w szekspirowskim teatrze Globe, dramatopisarz Charlie Josephine (Charlie Josephine określa się zaimkami 'they/he', czyli onu/on. Forma 'onu' jest dukaizmem, została zapożyczona z książki "Perfekcyjna niedoskonałość" Jacka Dukaja, w której używają jej istoty nieokreślonej płci. To zaimki często używane przez polskie osoby niebinarne; przyp.red) byłu kłębkiem nerwów. 

Sztuka oparta na losach Joanny d’Arc jest jeju debiutem dramaturgicznym na dużej londyńskiej scenie. Jednak nie był to jedyny powód zdenerwowania Josephine, określającej się jako osoba transpłciowa, queer i niebinarna (używając zaimków „onu/on"). W sierpniu „I, Joan" wywołała burzę medialną w Wielkiej Brytanii, ponieważ Josephine postanowiłu ukazać swoją bohaterkę jako osobę niebinarną.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.

Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Debilizm, pseudointelektualne wymysły. Zróbcie z Hitlera nieśmiałego, czarnoskórego elfa. A Goering niech będzie szczupłą romantyczką, wrażliwą na cierpienie zwierząt. Popuśćmy wodze wyobraźni, bo czemu nie? Ja serce mam po lewej stronie, tylko dla mnie oznacza to walkę o prawa socjalne, pracownicze itd. A nie debilne promowanie woke culture, jednoczesnej wielopłciowości, podważanie wszystkiego jak leci. Zabawy intelektualne są dobre dla mózgu. Ale szerzenie wyników tych zabaw to infantylizm. Patolewica.
    już oceniałe(a)ś
    49
    10
    Joanna d'Arc była kobietą, która prowadziła wojsko w zwycięskiej walce i zapłaciła za to życiem. Miała cechy (odwaga, waleczność), które są stereotypowo przypisane mężczyznom i odmawia się im kobietom. Pokazuje zmagania kobiety w męskim świecie w czasach gdzie kobieta była pól-czlowiekiem (w Polsce nadal nim zresztą jest).

    To, że Joanna d'Arc jest kobietą jest właściwie clue tej historii. Gdyby była mężczyzną, to byłaby historia jak wiele innych.

    Dla feministek powiedzenie, że Joanna d'Arc tak naprawdę nie była kobietą, tylko osobą niebinarną (czyli jak rozumiem identyfikowała się jako mężczyzna, pomimo cech zewnętrznych płciowych kobiecych, lub na tyle nie czula się kobietą, że odmawiała identyfikowania się jako kobieta) to jak powiedzieć, że kobieta może zwyciężać na męskim polu tylko jeśli przestanie być kobietą. Z oczywistych względów nie jest to wizja bliska feministkom :)
    @same.zalety
    Clou.
    już oceniałe(a)ś
    4
    4
    "jest jeju debiutem "
    ale jaju jak beretu (choć ich brak)

    Na podstawie teju notku, uważam ze jeju jest rasistku - w XXI wieku jest niedopuszczalnu by Joanu byłu biału!!!!

    PS. Mam propozycje dla autorku niech się odpie... od historii rasistowskiej i kolonialnej Europy.
    @grrrrrrrrr
    W Poznaniu by powiedzieli "łe jeja debiut".
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    Brawo. Potrzebujemy więcej takich artykułów, ale na pierwszej stronie, pod
    dużymi nagłówkami. Im bliżej wyborów, tym więcej. To będzie tajna broń KO.
    M. in, dzięki harcom takich kretynów Trump ma szansę wrócić do władzy w US.
    Nawet szczerym demokratom zaczyna to się już nosem ulewać.
    już oceniałe(a)ś
    31
    6
    To nie jest pomysł "obraźliwy", to jest pomysł kretyński. A autor artykułu opowiada brednie (chyba, że to sama Michelle Terry mu taki kit wcisnęła), bo nikt nie był "wzburzony" kobiecymi obsadami tych sztuk. Była to po prostu symetryczną odpowiedź na całkowicie męskie obsady w innych przedstawieniach (co było zgodne z obyczajem w czasach Szekspira). Tylko, że dwadzieścia lat temu to był teatr, gdzie wolno się było przebierać, malować i wkładać peruki - a teraz to jest jedno wielkie, ultra-ideologiczne dazibao. Rzygać się chce.
    @jentyk2
    Rzygaj.
    już oceniałe(a)ś
    0
    4
    @wp1978
    Proszę się przysunąć.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Tylko Tarzan nie jest zagrożony, zawsze będzie to heteroseksualny biały facet.
    Nie może być tak że z małpami się bawi i buja na lianie kobieta albo czarnoskóry facet... a co dopiero osoba niebinarna...
    @(?'?-'?)?
    Prosisz i masz: Taro, któro jest władco dżungli...
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    @(?'?-'?)?
    Tarzan powinien być zakazany, bo jego bujanie się na lianie to klasyczne zawłaszczenie kulturowe (nie wysmarował się czarną pastą do butów tylko dla niepoznaki:-)
    już oceniałe(a)ś
    9
    0
    Ta poprawnośc polityczna jest żałosna. Żadnego szacunku dla klasyki. A potem dureń jedn z drugim mówią, że Murzyni i Azjaci mieli ok bo już w XIX wieku żyli bogato, mieli szanowane zawody itp. bzdury.
    @mysiopysio
    Murzynów już nie ma. Zapamiętaj to sobie raz na zawsze, biały Murzynie z Polski (pardon, biały czarnoskóry z Polski)!
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Jeju! Lewactwo znowu goni własny ogon! Uwielbiam! Lecę po popkorn!
    już oceniałe(a)ś
    25
    8