Od zespołów biznesowych, po ściśle techniczne - hub IT Procter & Gamble zlokalizowany w Warszawie, drugi pod względem wielkości w zasobach firmy, czeka na kobiety, także te, którym bliska jest troska o środowisko.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
„Nasza skala sprawia, że nie szukamy określonej, wąskiej grupy kompetencji"

mówi Magdalena Zawadzka-Kiczko, szefowa Central Europe Global Business Services and Global ESG Data & Systems w Procter & Gamble.

Women In Tech -Magda Zawadzka-Kiczko
Women In Tech -Magda Zawadzka-Kiczko 

Z danych Eurostatu wynika, że odsetek kobiet zatrudnionych w IT w Polsce wynosił w 2021 r. zaledwie 15,5 proc. To jeden z gorszych wyników w UE. Gorszy odnotowano tylko w Czechach i na Węgrzech. Dlaczego mamy tak mało kobiet w IT?

Magdalena Zawadzka-Kiczko, szefowa Central Europe Global Business Services and Global ESG Data & Systems w Procter & Gamble: Mamy za mało wzorców kobiecych, w dziedzinach bardziej technologicznych czy technicznych. Brak tych wzorców powoduje, że kobiety boją się technicznych zawodów i niechętnie wybierają studia w tym kierunku. Drugi powód to edukacja. Już od wczesnych lat, przez szkołę podstawową dziewczynki dzielą się na grupy dziewczęce, chłopcy na chłopięce. Chłopcy grają w piłkę, są dobrzy z matematyki. Dziewczynki ładnie rysują i śpiewają. I potem nie jest fajnie być dziewczynką, która lubi matematykę, bo inne dziewczynki sobie myślą, że ich koleżanka jest bardziej jak chłopak. To są stereotypy, które tworzą się od wczesnych lat dziecięcych i potem są utrwalane, przez co bardzo trudno je przełamać. Stąd na uczelniach technicznych studiujących kobiet mamy 10-15 proc. Trudno się więc dziwić, że tak niewiele kobiet jest zatrudnianych w IT.

Czy P&G ma swoją strategię w zakresie zatrudniania kobiet w IT?

P&G bardzo wspiera kobiety zainteresowane IT. Wierzymy, że zróżnicowane, pod kątem płci, kultury, języka, zespoły potrafią zrealizować dużo ciekawsze rozwiązania. Bardzo chcemy, żeby nasze zespoły były takie, jak społeczeństwo. Jeśli wśród  naszych konsumentów: 50 proc. to kobiety i 50 proc. mężczyźni, to chcemy, żeby w naszych zespołach też było 50 proc. kobiet, by mogły wnosić swoje spojrzenie, myśli i oceny. Dlatego różnorodność jest naszą strategią biznesową. To oznacza, że z tych 15 proc. kobiet dostępnych z wykształceniem IT na rynku, próbujemy przez nasz proces rekrutacji zrobić 50 proc. po naszej stronie. Robimy wszystko, by wśród ubiegających się o pracę, kobiety stanowiły nie tylko 15 proc. tylko, by po zakończeniu rekrutacji, struktura płciowa zatrudnienia wynosiła 50 do 50.

Jak udaje się to osiągnąć? Jak z dostępnej niewielkiej puli kandydatek, udaje się je przekonać do pracy w P&G?

Bardzo ważne jest pokazywanie wzorców, dlatego bierzemy udział w różnych inicjatywach, jak choćby ostatnio – Women in Tech Summit. W naszym imieniu występują tam kobiety, które są na wyższych szczeblach kariery w naszych strukturach. A na co dzień myślimy o tym, co dla kobiet może być ważne w ich miejscu pracy. Dlatego mamy elastyczne godziny pracy, pracujemy z biura, ale także hubrydowo, wprowadzamy urlopy tacierzyńskie. Jeżeli kobieta wie, że maluszek jest pod dobrą opieką, że został w domu z tatą, to może skupić się na pracy. Tłumaczymy, pokazujemy, że nie jesteśmy rozliczani z czasu pracy, a z jej efektów.

Ważną kwestią zarówno dla kobiet, które już pracują, jak i tych, które ubiegają się o pracę, jest to, by miały otwartą ścieżkę kariery, by miały poczucie, że nie ma nad nimi szklanego sufitu, że ścieżka kariery jest dla nich otwarta w takim samym stopniu, jak dla mężczyzn.

Tę ścieżkę kariery jest gdzie realizować. W Polsce zlokalizowany jest drugi co do wielkości hub IT P&G. Większy jest tylko w Cincinnati. Jak w warszawskim hubie kobiety mogą rozwijać swoją karierę?

W tej chwili w hubie zatrudnionych jest ponad 600 osób, więc jest to dosyć spora grupa. To globalne zespoły, które budują rozwiązania dla naszych oddziałów na całym świecie. Tworzymy rozwiązania dla wszystkich działów w naszej firmie: badania i rozwój, łańcuchy dostaw, e-commerce, komunikacja poprzez wykorzystaniem mediów cyfrowych i społecznych. Mamy też grupy pracujące nad projektami dużo bardziej technicznymi, zajmujące się takimi zagadnieniami, jak: bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni, czy budowanie rozwiązań w chmurze. Mamy spektrum ról IT i mniej, i bardziej technicznych. Przekładając to na role: mamy role skierowane na zarządzanie danymi, analityków, architektów, ale mamy też role skierowane na budowanie systemów: product owners, product manager, application engineer. Możliwości jest bardzo dużo.

Dla młodych dziewczyn istotne są kwestie ochrony środowiska. Pokolenie, które wchodzi obecnie na rynek pracy, zwraca dużą uwagę na to, jak pracodawca podchodzi do tematów zrównoważonego rozwoju. Czy w P&G da się pogodzić pracę w IT z troską o środowisko?

Oczywiście. Temat zrównoważonego rozwoju jest tematem coraz istotniejszym. Nie tylko dla kobiet, które są zainteresowane pracą w IT. Nasze badania pokazują, że do niedawna troska o środowisko była ważna dla 20 proc. populacji. Ten odsetek rośnie. Za 2-3 lata spodziewamy się, że odsetek urośnie do 40 proc. To konsumenci, którzy kupują produkty, które powstają w sposób zrównoważony, mają mniej plastiku, ich opakowania nadają się do przetworzenia albo kolejnego wykorzystania. Natomiast osób, które deklarują, że chcą pomóc, chcą coś zrobić dla środowiska, ale niekoniecznie już podejmują takie działania jest jeszcze więcej, bo ok. 70%. Kandydatki do pracy w IT znajdziemy najpewniej w obu tych grupach.

Jakie są obecnie największe wyzwania w zakresie zrównoważonego rozwoju nad którymi pracuje firma?

W 2018 roku ogłosiliśmy długoterminową strategię zrównoważonego rozwoju „Ambition 2030". Są tam zawarte cele, które do 2030 roku chcielibyśmy osiągnąć. Jest w niej mowa o tym, że do tego czasu wszystkie nowe opakowania naszych produktów będą nadawały się do recyklingu bądź ponownego użycia. Będziemy też więcej używać plastiku pochodzącego z recyklingu. Mamy dodatkowo strategię, zgodnie z którą do 2040 roku chcemy osiągnąć neutralność pod względem emisji gazów cieplarnianych.  Do tego, jako firma, mamy nowe wyzwania: jak raportować, jak optymalizować nasze działania, by spełnić ambitne cele, które założyliśmy.

Women In Tech -Magda Zawadzka-Kiczko
Women In Tech -Magda Zawadzka-Kiczko 

Jakie już działania w zakresie zrównoważonego rozwoju udało się podjąć przy współudziale działów IT?

Z naszej perspektywy, najważniejsze jest, żeby zrozumieć, gdzie są miejsca, które w pierwszej kolejności wymagają optymalizacji, bo zmiana w nich przeprowadzona, przyniesie największą poprawę. Jeżeli chodzi o pieluszki marki Pampers, to z naszych analiz wynika, że bardzo wiele możemy zrobić w zakresie surowców, których używamy do ich produkcji. Jeżeli zmniejszymy ich ilość, znacząco zmniejszymy ślad węglowy. Celem jest więc tworzenie pieluszek, które zachowają swoje własności, a nawet będą jeszcze lepsze, przy użyciu mniejszej ilości surowców. Weźmy inny przykład. Kapsułki do prania Ariel. Okazało się, że miejscem, które pozwala na najistotniejsze zmniejszenie śladu węglowego, jest dom konsumenta. Podwyższamy temperaturę prania, bo chcemy uzyskać lepsze efekty. W efekcie  zużywamy więcej energii, a więc przyczyniamy się do zwiększenia emisji CO2.  Stąd podjęliśmy pracę, by konsumenci mogli uzyskać tak samo dobre efekty prania w temperaturze 30 stopni,  jak dotąd przy 40. Dzisiaj, w znajdowaniu etapów w cyklu życia produktów, w których najszybciej można wprowadzić znaczące zmiany, pomagają dane, a to już domena IT.  

Jakie kompetencje potrzebne są do pracy w hubie P&G?

Trzeba być otwartym na wyzwania i mieć pasję do technologii. Role, które mamy po naszej stronie, począwszy od bliskiej współpracy z biznesem, po stricte techniczne, sprawiają, że możliwości są szerokie. Nasza skala sprawia, że nie szukamy jednej określonej, wąskiej grupy kompetencji.

Polki są świetnie wykształcone, a mimo to wciąż jest nas niewiele na wysokich stanowiskach. Czy, w przeciwieństwie do mężczyzn, brakuje nam pewności siebie, odwagi?

Tak. Zawsze się mówi, że mężczyzna ubiega się o dane stanowisko, gdy spełnia 30, maksymalnie 50 proc. kompetencji, które są zawarte w ogłoszeniu. Kobieta - gdy jest bliska 100 proc. To jest brak tej wiary: wierzę w siebie, spróbuje, nawet, gdy to jest 50 proc. Ja zdecydowałam się na  próbę podjęcia pracy w P&G, gdy byłam na ostatnim roku studiów, nie mając bardzo dużego pojęcia o pracy w biznesie i globalnej korporacji. Można powiedzieć, że był to duży krok w nieznane. Od tamtego momentu minęły 22 lata i w tym czasie pełniłam już więcej niż 10 ról w organizacji. Miałam też okazję pracować w Cincinnati, w naszej siedzibie głównej. Mam trójkę dzieci, więc 22 lata były poszatkowane urlopami macierzyńskimi, a dzisiaj mam przyjemność zarządzać jedną z największych grup, jeśli chodzi o technologie w tej firmie. Buduje globalne rozwiązania dla największej firmy FMCG na świecie. Trzeba spróbować swoich sił i tyle.

Na początku naszej rozmowy poprosiłam o diagnozę sytuacji. Na zakończenie zapytam o receptę. Jak zachęcić młode dziewczyny do tego, by szły na studia techniczne, a te, które już je kończą, by jednak nie obawiały się startować na stanowiska w IT?

Ważna jest edukacja. Dotarcie do młodych dziewczyn i pokazywanie im możliwości. Na konferencjach, spotkaniach, także organizowanych na uczelniach – dzielimy się doświadczeniem. Prowadzimy także warsztaty dotyczące tematów technologicznych, podczas których przekazujemy dziewczynom wiedzę, jak to jest praktykowane i stosowane w biznesie. Bardzo ważny jest również mentoring. Tam, gdzie są możliwości, angażujemy się w mentoring po to, by rozmawiać z dziewczynami w sposób bardziej zindywidualizowany, pomagać im odnaleźć najwłaściwsze indywidualne rozwiązania.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.