Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Frank Kinsella nigdy nie pokazuje wszystkich swoich twarzy. Współczesny Dublin kryje przed nami wiele tajemnic. „Kin" to opowieść o zbrodni, miłości i lojalności, przedstawiająca losy dublińskiej rodziny przestępczej, uwikłanej w konflikt z potężnym kartelem narkotykowym. Serialowy Frank Kinsella przyznaje, że miejsce, w którym rozgrywa się historia nie było dla niego bez znaczenia. Co jeszcze zdradza Aiden Gillen?

Aidan Gillen - KinAidan Gillen - Kin 

Czy serial „Kin’’ to tylko fikcja, czy też tkwi w nim ziarno prawdy? Niektórzy doszukują się w fabule porównań do realnych wydarzeń i sporów, które w przeszłości rozgrywały się pomiędzy zwaśnionymi rodzinami z dublińskiego półświatka. Czym inspirowałeś się tworząc postać Franka Kinselli?

W kraju wielkości Irlandii, a w szczególności w mieście takim jak Dublin, to nieuniknione, by historia dotycząca rywalizacji pomiędzy dwiema rodzinami przestępczymi nie przyciągnęła tego typu porównań. Zwłaszcza gdy zatytułowana jest ‘Kin’ - co było błędnie interpretowane (przede wszystkim przed emisją serialu) jako nawiązanie do rodziny Kinahanów, która w przeszłości rywalizowała z Hutchanami. Jednak równie dobrze mogło chodzić o inną opowieść dotyczącą rywalizacji gangów, jak na przykład historia Crumlin/Drimnagh, która rozgrywała się pokolenie wcześniej. Nie zwracałem szczególnej uwagi na konkretne rodziny, jednak z pewnością postacie przedstawione w serialu wywodzą się z prawdziwego świata. Trudno tego nie dostrzegać i nie dopatrywać się podobieństw w każdym możliwym miejscu. Moim celem była tutaj próba naszkicowania postaci, która nie byłaby stereotypowym ,,szefem gangu’’.

Dublin to dla Ciebie szczególne miejsce – to tam rozpoczęła się Twoja osobista historia. Jak to miasto wpłynęło na postrzeganie przez Ciebie tej produkcji?

Dublin ma różne oblicza i nie sposób pokazać każdego z nich. W „Kin" chcieliśmy zaprezentować miasto z nieco innej strony, niż robiono to dotychczas. W tym celu wykorzystaliśmy historie poszczególnych postaci, lecz pokazaliśmy także otoczenie w jakim funkcjonują - wyposażenie ich domów czy samochody - często są to jedynie lśniące atrybuty, które odwracają uwagę od ich ponurego życia. Jednak wszystko jest tutaj realne i filmowane w prawdziwych lokalizacjach. Dla mnie powrót do miasta, które tak dobrze znam i w którym się wychowałem, daje dodatkowe psychologiczne podłoże dla historii, którą chcę przedstawić.

Postać, w którą się wcielasz jest bardzo racjonalna i przenikliwa, ale nie wszyscy członkowie klanu podporządkowują się Franka, zarzucając mu zbyt dużą ostrożność. Czy te cechy mogą okazać się jego słabością?

Frank jest ostrożny i wyważony - uważam, że to jest rozsądna strategia postępowania. Brak opanowania nie jest najbardziej pożądaną cechą u kogoś, kto sprawuje władzę. Idąc tym tropem - nie sądzę, by jego ostrożność była przesadzona. Widzimy też przebłyski jego temperamentu oraz skłonność do roztrząsania pewnych spraw. Jednak Frank nigdy nie pokazuje wszystkich swoich twarzy, w związku z czym nigdy nie mamy pewności do czego jest w stanie się posunąć. W jego przypadku bezwzględność oraz chłód występują w parze, nawet jeżeli wydają się być ukryte.

Producenci przyznają, że nie byli do końca pewni czy uda im się nakłonić Cię do przyjęcia głównej roli w tym serialu, ponieważ po sukcesie ,,Gry o tron’’ oraz ,,Peaky Blinders’’ otrzymujesz wiele propozycji. W jaki sposób dobierasz produkcję, w których bierzesz udział?

Nie powiedziałbym, że grałem w tej historii główną rolę, ponieważ jest to bardzo złożona opowieść, a Frank jest jedną z ośmiu lub więcej kluczowych postaci. Gdyby była to zdecydowanie ‘główna rola’, mógłbym być do tej propozycji nieco mniej przekonany. Realizuję rozmaite projekty i kierują mną różne powody. Nie decyduję się jedynie na wielkie produkcje. Ważne jest dla mnie przede wszystkim to, by role oraz scenariusze były naprawdę dobre.

Clare Dunne - KinClare Dunne - Kin 

Nie ma również dla mnie znaczenia, gdzie rozgrywa się akcja danej historii, ale przyznaję, że miło było wrócić w rodzinne strony. Bardzo dużo pracuję i musiałem przesunąć kilka przedsięwzięć, aby upewnić się, że będę mógł wywiązać się ze wszystkich zobowiązań. Jednak producenci dostosowali się do mojej dostępności, więc wszyscy byli zadowoleni.

A co sprawiło, że Ty i reszta obsady zdecydowaliście się wcielić w role Kinsellich?

Praca w takim zespole nie mogła ułożyć się źle. Uważam, że aktorzy po prostu zobaczyli świetny scenariusz oraz wspaniały zespół produkcyjny, który tworzyli m.in. James Mather (zdjęcia), David Holmes (muzyka), czy Diarmuid Goggins i Tessa Hoffe (reżyseria). Wsparcie studia Bron dało pewność, że produkcja wypadnie naprawdę świetnie. Poza tym po wielu miesiącach lockdownu związanego z pandemią, ludzie chcieli wrócić do tego, co kochają robić. Nie mogliśmy usiedzieć na miejscu, chcieliśmy znów stworzyć coś niezwykłego ze świetną, kreatywną ekipą.

Czy miałeś wpływ na ostateczną wersję scenariusza? Historia jest bardzo intrygująca.

W tym sezonie serialu „Kin" moje zaangażowanie (a także zaangażowanie pozostałych aktorów) w tworzenie fabuły było ograniczone - ze względu na to, że gotowa wersja scenariusza serialu została nam przedstawiona, a przynajmniej było tak w przypadku pierwszych czterech odcinków, natomiast jeśli chodzi o budowanie postaci – tutaj moja inwencja była znaczna. Jeśli rozpoczniemy produkcję drugiego czy też kolejnych sezonów, z pewnością jeszcze bardziej zaangażuję się w tworzenie historii przedstawionej w serialu i będę chciał podsunąć swoje pomysły. Ale tak, scenariusz był świetny, co zaowocowało przyciągnięciem do tej produkcji tak wielu osób naprawdę dużego kalibru.

Pierwszy sezon „Kin" można już obejrzeć na platformie Viaplay, jednak jak wspomniałeś, chciałbyś zaangażować się w tworzenie kolejnych sezonów. Jak oceniasz szanse na powstanie kolejnej części historii tego przestępczego klanu?

Jeśli chodzi o kolejny sezon, przedstawieni bohaterowie mają ogromne problemy związane z członkami rodziny oraz ze zmienną dynamiką wzajemnych relacji. Jedyną drogą, by stworzyć drugi sezon, jest powrót to wątków, które pozostawiliśmy w sezonie pierwszym. Serial ma ogromny potencjał, by przenieść opowieść poza miejsce, do jakiego dotarliśmy w jego pierwszej odsłonie, która tak naprawdę może być całkowicie samodzielną i odrębną historią.

Charlie Cox i Ciarán Hinds - KinCharlie Cox i Ciarán Hinds - Kin 

W obsadzie serialu „Kin" obok Aidana Gillena („Gra o Tron"; „Peaky Blinders") znaleźli się również: Clare Dunne („Herself"); Charlie Cox („Daredevil"); Ciarán Hinds („Gra o Tron"; „Rzym"), Sam Keeley („Wyleczeni"), Emmett J. Scanlan („Peaky Blinders"), Maria Doyle Kennedy („Outlander") i debiutantka Yasmin Seky.

Serial „Kin" został wyprodukowany przez BRON Studios oraz Headline Pictures, we współpracy z RTÉ, Nordic Entertainment Group i Creative Wealth Media, przy wsparciu Screen Ireland oraz Broadcasting Authority of Ireland (BAI).

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.