"Mała syrenka". Disney wydał na ten film grube miliony i z pewnością je odzyska. Kto jednak zwróci widzom ponad dwie godziny życia?

Nowa "Mała syrenka" to filmowy odpowiednik dorsza z frytkami podanego w restauracji z pretensjami w szczycie sezonu turystycznego w Jastarni. Droga (250 mln budżetu), lekko nieświeża i zupełnie niesatysfakcjonująca. Kolejny aktorski remake klasycznej animacji Disneya, który był światu potrzebny jak rybie rower. 

Produkcja w reżyserii Roba Marshalla - dał nam ekranową wersję musicalu "Chicago" - jest płaska jak ocean w bezwietrzny dzień, scenariusz uwielbianego oryginału z 1989 r. nowa wersja kopiuje niemal w każdej scenie.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.

Agata Żelazowska
Czytaj teraz
Więcej
    Komentarze
    Kolejny film, a nadal nie wiadomo jak rozmnażają się syreny. Składają ikrę czy są żyworodne? Z wyglądu raczej ssaki, ale np. u stekowców to jeszcze o niczym nie przesądza.

    Tyle pytań...
    @abanazar
    Składają ikrę, Sapkowski to wiedział i powiedział.
    już oceniałe(a)ś
    6
    0
    Bardzo zabawna recenzja:) przeczytałam z przyjemnością
    już oceniałe(a)ś
    22
    3
    Vibrato jak plask fladra w twarz bardzo mnie rozsmieszylo. Na szczescie syn dorosly, wnukow nie mam to nie musze tracic czasu na produkty Centrali Rybnej Disneya
    już oceniałe(a)ś
    16
    0
    > "Mała syrenka" jak ryba w Jastarni. Droga, nieświeża i niesatysfakcjonująca
    A do tego jakaś lekko zbrązowiała ;-)
    @masofrev
    Bo przypalona
    już oceniałe(a)ś
    3
    2
    @piotr-m-dudek
    A Ty sobie z czterech liter wyciągnij kij, bo sztywnyś jakiś ;-)
    już oceniałe(a)ś
    1
    4
    co za roznica czy film jest dobry grunt, ze jest woke !!!
    już oceniałe(a)ś
    10
    3
    Jest sobie jakiś bohater czy postac historyczna, która ma ciemny kolor skóry. Porsze sobie wyobrazić, ze disney zmienia go w swojej ekranizacji na biały. TO sa właśnie podwójne standardy i o tym powinno sie pisac. A nie o oburzonych fanach, którzy nie rozumieją.
    @powolizatobylejak
    albo w filmach dziejących się wieki temu w Afryce hasają po ulicach biali ,to by było oburzające
    już oceniałe(a)ś
    6
    2
    @powolizatobylejak
    arielka jest postacią historyczną? wow
    już oceniałe(a)ś
    9
    3
    @powolizatobylejak ty ale mala syrenka to postać historyczna?
    już oceniałe(a)ś
    5
    2
    13% ryb jest odpowiedzialna za 52% przemocy w oceanach!
    już oceniałe(a)ś
    9
    3
    Miałem złe przeczucia, kiedy okazało się, że w kampanii promocyjnej Disney skupił się niemal wyłącznie na kolorze skóry Arielki. Potem było gorzej, bo w zwiastunach paleta kolorystyczna była zdominowana przez brązy, granaty i szarości.
    @przechrztaimason
    Bo to już nie są te same oceany co kiedyś xD
    już oceniałe(a)ś
    2
    1