Zombiaki nad Bałtykiem, podróż do dzieciństwa Stevena Spielberga oraz dziennikarki na tropie grzechów Harveya Weinsteina. Wybraliśmy filmy, które warto zobaczyć w kinach do końca roku.

Zaledwie kilka hitów zza oceanu w repertuarze, czyli znacznie mniej niż zwykle o tej porze roku, otwiera szansę na dobry wynik skromniejszym produkcjom. Dłuższa jest lista tytułów docenionych w Cannes, Berlinie i Wenecji. Ale o widzów powinny powalczyć również polskie filmy. Spokojnie, nie jesteśmy wcale skazani na biografię Patryka Vegi ani kolejne świąteczne komedie.

„Johnny"

Opowieść o tej przyjaźni zdążyła już podbić serca widzów na festiwalu w Gdyni. Piotr Trojan zdobył nagrodę za rolę przestępcy bez perspektyw, który dostaje drugą szansę w puckim hospicjum. W księdza Jana Kaczkowskiego zamienia się z kolei Dawid Ogrodnik – aktor przechodzi kolejną niezwykłą metamorfozę. Za kamerą Daniel Jaroszek, reżyser reklam i teledysków, m.in. Dawida Podsiadły. [Od 23 września]

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.

Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Ciekawe, że dystrybutorzy nie ruszają z kopyta od razu po zakończeniu festiwalu w Gdyni, kiedy tytuły filmów są jeszcze gorące. Zawsze mnie to intryguje. Chcę obejrzeć festiwalowe filmy i chcę za nie zapłacić, ale nie - muszę czekać tygodniami, nawet miesiącami. Nie mówiąc już o tym, że na VOD tych filmów za nic szybko nie będzie. Dzikie, nieprzemyślane
    @Rajanaah
    Po pierwsze są festiwale i warto je śledzić jeśli masz ochotę aż tak bawić się nowościami. Nie tylko Gdynia, ale przede wszystkim Nowe Horyzonty. Silent Twins przed Gdynią było pokazywane właśnie tam i to w wyróżniony sposób, bo zamykał festiwal. A mówię o Nowych Horyzontach także dlatego, że festiwal jest online, z dostępem do większości oferty, choć akurat tych największych perełek online nie ma.

    Dalej, są Konfrontacje Filmowe, czyli przegląd przedpremierowych filmów, który odbywał się w 24 kinach w całej Polsce. Silent Twins tam były! Można było obejrzeć.

    Dopiero później jest dystrybucja kinowa, często poprzedzona przedpremierami (warto śledzić). No i teraz, jeśli z takich Nowych Horyzontów chyba około 60 filmów ma wejść do dystrybucji to oczywiste jest, że nie wszystkie wjadą we wrześniu. Nie znam się na festiwalu w Gdyni, ale problem jest pewnie podobny. Zatem dystrybucja kinowa to planowanie całoroczne, włącznie z promocją itp.

    No i na końcu jest dopiero VOD.

    Jak więc widać to jest cały "cykl życia" filmu i to pewnie by się dało przyspieszyć, ale jednak względy marketingowe powodują, że cała promocja i wszystkie wydarzenia poprzedzające wyświetlanie muszą być planowane z pewnym wyprzedzeniem. Zawsze też można wrzucić do kin limitowane "pokazy specjalne" czy "jedyny przedpremierowy pokaz".

    Ale polecam śledzić kina studyjne, tam to co na czasie można obejrzeć najszybciej. No i polecam festiwale, a szczególnie Nowe Horyzonty :).
    już oceniałe(a)ś
    5
    1
    "Zaledwie kilka hitów". Z czego połowa to polskie gnioty! gratuluję Obiektywizmu I Fachowości.
    już oceniałe(a)ś
    12
    6
    A najnowszy film braci Dardenne?
    A Triangle of Sadness?
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    Artykuł wygląda tak, jakby jego autor w ogóle tych filmów nie obejrzał, tylko przejrzał, co polecają gdzie indziej i streścił.
    @xerra1
    Albo za co ktoś zapłacił, żeby polecić.
    już oceniałe(a)ś
    3
    2
    @xerra1
    Cześć tych filmów w ogóle przed premierą dopiero. Autor nie ocenia, nie recenzuje, bo to nie ranking top 10, tylko przegląd premier do końca roku.
    już oceniałe(a)ś
    6
    0
    Co za nudy?
    już oceniałe(a)ś
    3
    1
    Małgorzata Gorol, a nie Magdalena
    już oceniałe(a)ś
    2
    0