Patchworkowe rodziny to rzadki widok w polskim kinie komercyjnym, przynajmniej na pierwszym planie. Twórcy "Każdy wie lepiej" nie wykorzystali tkwiącego w temacie potencjału.

Nieszczęścia zbliżają. Ania (Joanna Kulig) i Grzesiek (Michał Czernecki) coś o tym wiedzą. Każde ma za sobą rozwód, wychowują dzieci z poprzednich związków. Dobrze im razem, tylko życie na dwa mieszkania jest uciążliwe. Dlaczego więc nie zamieszkać razem?

Nastoletnie dzieci dowiadują się w dniu przeprowadzki i nie podzielają entuzjazmu rodziców. Dla nich wszystko dzieje się za szybko: wspólny dom, teraz jeszcze ślub…

"Każdy wie lepiej". Miasto kontra wieś

Punkt wyjścia „Każdy wie lepiej" Michała Rogalskiego wydał mi się obiecujący. Tym bardziej, że patchworkowe rodziny to wciąż rzadki widok w polskim kinie komercyjnym, przynajmniej na pierwszym planie. A przecież ich doświadczenia mogłyby dostarczyć materiału na komedię obyczajową.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.

Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Na Netflixie jest serial Rodzina + Szwedzka produkcja Kino Skandynawskie może nas wiele nauczyć
    @leman
    Potwierdzam - genialny serial
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Zupełnie się nie zgadzam z autorem artykułu. Trudno o polskie nieschematyczne, a przy tym mądre, pełne dowcipu i świetnego aktorstwa komedie. Tu się zdecydowanie udało. O wielu filmach mogę powiedzieć, że zmarnowały mój czas. Nie tym razem.
    @greysilver
    a co jest w tym filmie "nieschematycznego"? bo autor artykułu chociaż podał przykłady tych schematów
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Guszkowski do kamery. Zrób dobry film.
    już oceniałe(a)ś
    4
    9