Jeszcze niedawno Adam Driver był aktorem bliżej znanym jedynie fanom serialu "Dziewczyny", w którym grał Adama. Już wtedy jednak pokazał, że jest świetnym aktorem, a miarą jego talentu były trzy nominacje do telewizyjnych nagród Emmy.

Jego kariera nabrała rozpędu po roli w "Gwiezdnych wojnach: Przebudzeniu mocy". Był tam Kylo Renem, czarnym charakterem i z miejsca podbił serca widzów. Dziś wymieniany jest jako jeden z kandydatów do tegorocznych Oscarów. A to za sprawą rewelacyjnej roli w "Patersonie" Jima Jarmuscha. A niewiele brakowało, aby nigdy nie zajął się aktorstwem...

Pozostało 85% tekstu
Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.