Recenzja filmu "Pasażerowie": ***

Witajcie na pokładzie Avalonu, czyli Titanica przyszłości. Statek na autopilocie transportuje 5 tysięcy kolonistów na nową planetę. Miał być bezawaryjny, lecz po zderzeniu z meteorem pojawiają się kolejne usterki. W wyniku błędu systemu Jim budzi się z hibernacji o dziewięćdziesiąt lat za wcześnie. Zrozumie, że spędzi na pokładzie resztę życia zupełnie sam. Bohaterowi przestaje wystarczać towarzystwo stojącego za barem androida. Zaczyna odchodzić od zmysłów. Lekarstwem na samotność będzie piękna Aurora. Miłość kwitnie dopóki dziewczyna nie pozna okoliczności, w jakich otworzyła się jej kapsuła.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.