Recenzja filmu "Jestem mordercą": *****

Po niepowodzeniach dotychczasowego dochodzenia, na czele grupy mającej złapać seryjnego mordercę kobiet staje młody oficer Janusz Jasiński. Sprawa jest trudna i priorytetowa, w końcu wśród ofiar znalazła się bratanica pierwszego sekretarza KC PZPR. Z początku Jasiński sądzi, że przełożeni podrzucili mu kukułcze jajo, ale z czasem dostrzega swoją szansę. Próbuje wyjść poza schemat, szuka nowych rozwiązań – jak profilowanie psychologiczne wprowadzone w kryminalistyce na Zachodzie, co pomaga w ujęciu sprawcy.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.