9/13

Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta

Oberwało się też redaktorom i dziennikarzom ''Gazety Wyborczej'', którym prezes prześwietlił życiorysy matek i ojców. - Jeżeli jedna osoba miała ojca, a może nawet i matkę, w Komunistycznej Partii Polski i funkcjonuje w jakimś środowisku ? a takie osoby są również po prawej stronie sceny - jest to bez znaczenia. Jeśli jednak istnieje całe środowisko (''Gazety Wyborczej'' - red.), w którym praktycznie wszystkie osoby miały rodziców w KPP i na dodatek te osoby mają potężny instrument oddziaływania na świadomość Polaków, to pojawia się problem. Zwłaszcza że na łamach tego potężnego instrumentu pewne idee KPP (...) mają swoją kontynuację. Elementem kontynuacji jest radykalne kwestionowanie wartości narodowych. W moim przekonaniu KPP była w całym tysiącleciu polskich dziejów środowiskiem najgorszym (...). Jestem gotów bronić tezy, że nastawienie owej potężnej gazety, to poczucie misji - w moim przekonaniu bardzo szkodliwej dla Polski - bierze się właśnie z tamtej spuścizny - mówił Kaczyński w ''Polityce'' (25.03.2006).


Dzień później w ''Newsweeku'' w wywiadzie ''Dość awantur'' prezes PiS kontynuował ten wątek: - ''Gazeta Wyborcza'' jest późną, zmutowaną postacią Komunistycznej Partii Pracy.
A wiadomo, KPP była zależna od Moskwy, więc ''GW''... Tego prezes do końca nie precyzuje, bo dobrze wie, że przegrałby w sądzie sprawę o zniesławienie. Zwolennicy Kaczyńskiego świetnie jednak łapią o co chodzi.

Wszystkie zdjęcia
Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka