Potańcówki, zapasy na plaży i turystyka z plecakiem. Tak wyglądały wakacje w II RP.

Dorota Nowacka, Igor Rakowski-Kłos
02.07.2021 16:01
Dziewczęta na plaży zwanej 'Poniatówką' w Warszawie, 1927 r.

Dziewczęta na plaży zwanej 'Poniatówką' w Warszawie, 1927 r. (Fot. NAC)

Nad Wisłą organizowano potańcówki, na nadmorskich plażach - bale maskaradowe. Zobacz na archiwalnych zdjęciach, jak spędzano wakacje w Polsce międzywojennej.

Po pierwszej wojnie światowej pojawiła się w Europie i Ameryce moda na opaleniznę. Stroje plażowe stawały się coraz bardziej skąpe, ale na nadmierne odsłonięcie szczególnie męskiego ciała długo nie było przyzwolenia. Impuls do zmiany przyszedł z Ameryki.

Dr Magdalena Bialic, historyczka sztuki i kostiumolożka: 'Doszło do tego, że pewna firma amerykańska wykorzystała do promocji męskich kąpielówek Johnny'ego Weissmullera - świetnego pływaka i odtwórcę roli Tarzana w kinowych przebojach. Reklama odniosła skutek, ale nie dla wszystkich skończyło się to dobrze. W wielu stanach wytaczano miłośnikom skąpego stroju procesy o obrazę moralności, do czego przyczyniły się też wyrażane na łamach prasy opinie kobiet, że mężczyźni zaczęli nieprzyzwoicie odsłaniać nogi i brzuchy. Cóż, nie wszyscy wyglądali tak dobrze jak Weissmuller. Mimo tych protestów szorty i szortowe kąpielówki od końca lat 30. stopniowo zyskiwały aprobatę'.

Gdynia była dumą odrodzonej Polski. Niedługo po tym, jak powstał tutaj port, miasto stało się magnesem dla spragnionych jodu i słońca: 'Gdy na Kamiennej Górze zaczęły stawać pierwsze wille, osada stała się uzdrowiskiem ściągającym letników. Wyznaczono plaże osobno dla kobiet i dla mężczyzn i zaraz posypały się skargi, że nieprzyzwoici panowie podpływają w rejon kąpieliska pań z niecnymi zamiarami podglądania, ponadto ku ogólnemu zgorszeniu rozbierają się gdzie bądź nad brzegiem morza. Wreszcie sołtys Jan Radtke wyznaczył policjanta do pilnowania porządku' - pisał Marek Wąs.

Czasopismo 'Naokoło świata' w 1932 r. pisało z ironią: 'Stopy zagłębiły się w piasku. Kto tej rozkoszy nie przeżył, a śmie twierdzić, że zna życie, jest potwornym zarozumialcem. Brodzenie w plażowym piasku należy do największych przyjemności pod słońcem, zwłaszcza, jeśli piasek ten, jak to ma miejsce na warszawskich plażach, jest starannie faszerowany potłuczonem szkłem i puszkami od sardynek, ewentualnie skorupkami od jajek'

Anna Oderfeldówna, przyjaciółka Stefanii Baczyńskiej i niedoszła żona Witkacego, która prowadziła socjologiczne badania nad warszawską młodzieżą, pisała w 1937 r.: 'Plażowanie zwane także opalaniem jest w modzie na Ochocie wśród dziewcząt pracujących, uczących się i bezrobotnych nad Wisłą lub na polu'. Wiele dziewcząt narzekało, że rodzice nie pochwalają ich zamiłowania do aktywnego spędzania czasu.

Wszystkie zdjęcia
  • Wakacje w II RP.
  • Wakacje w II RP.
  • Wakacje w II RP.
  • Wakacje w II RP.
  • Wakacje w II RP.
  • Wakacje w II RP.
  • Wakacje w II RP.
  • Wakacje w II RP.
  • Wakacje w II RP.
  • Wakacje w II RP.
  • Wakacje w II RP.
  • Wakacje w II RP.
Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka