1/5
zamknij < >
Zdjęcie numer 1 w galerii - Tajemnice Stanisława Lema. Co o przeszłości genialnego pisarza mówią jego książki? [ORLIŃSKI]

fot. Adam Golec / Agencja Gazeta

Stanisław Lem
  • Zdjęcie numer 1 w galerii Tajemnice Stanisława Lema. Co o przeszłości genialnego pisarza mówią jego książki? [ORLIŃSKI]
  • Zdjęcie numer 2 w galerii Tajemnice Stanisława Lema. Co o przeszłości genialnego pisarza mówią jego książki? [ORLIŃSKI]
  • Zdjęcie numer 3 w galerii Tajemnice Stanisława Lema. Co o przeszłości genialnego pisarza mówią jego książki? [ORLIŃSKI]
  • Zdjęcie numer 4 w galerii Tajemnice Stanisława Lema. Co o przeszłości genialnego pisarza mówią jego książki? [ORLIŃSKI]
  • Zdjęcie numer 5 w galerii Tajemnice Stanisława Lema. Co o przeszłości genialnego pisarza mówią jego książki? [ORLIŃSKI]
Komentarze
"...podobny do książki, ale o jednej, jedynej stronicy między okładkami. Za dotknięciem pojawiały się na niej kolejne karty tekstu..." To cytat z "Powrotu z gwiazd", napisanej w 1960 roku. Co tu komentować?
już oceniałe(a)ś
40
27
Twórczość Lema zafascynowala mnie już dobre 40 lat temu, gdy miałem kilkanaście lat. Od samego początku byłem świadom jego żydowskich korzeni, ngdy nie odniosłem wrażenia, by próbował je ukrywać, choć też szczególnie ich nie eksponował. W publicznych wypowiedziach identyfiował się z Polską, zresztą pisał po polsku - w przypadku pisarza ma to pierwszorzędne znaczenie. Ciekawa jest uwaga W. Bartoszewskiego, że "gdyby Lem zapełnił tę lukę i opowiedział historię swojej rodziny konwencjonalną prozą, miałby Nobla w kieszeni", którą i autor artykułu uważa za celną. Powstaje pytanie - za co mianowicie Lem miałby wtedy otrzymać Nobla? Za autobiografię? Nie ma podstaw tak przypuszczać, nie autobiografistyka stanowiła przecież o wartości i oryginalności jego dzieła. Jeśli wymieniano go w gronie kandydatów do tej szacownej nagrody, to ze względu na wkład w literaturę S-F, za dzieła takie jak "Cyberiada" czy "Solaris". Chodzi więc raczej o to, że mocniejsze wyeksponowanie żydowskiego aspektu swej biografi pomogoby mu uzyskać nagrodę noblowską za dzieła science-fiction. Ale jeśli to prawda, powstaje pytanie - według jakich kryteriów przyznawana jest literacka nagroda Nobla?
@helwiusz Niestety ale fantastyka zawsze była przez krytyków traktowana niezwykle po macoszemu. Choćby nie wiem jak wysokich lotów i nieważne jak mądre rzeczy poruszała (Lem de facto filozofował w oprawie fantastyki) Myślę, że raczej szansą na nobla byłoby tu połączenie kunsztu literackiego, z niezwykle ważkim tematem i literaturą faktu
już oceniałe(a)ś
17
12
@sqro Dokładnie - książki Lema to traktaty filozoficzne w scenografii S-F.
już oceniałe(a)ś
5
4
@helwiusz Lem nie ma szans na nagrode Nobla bo jego ksiazki nie sa znane szeroko poza czytelnikami poskojezycznymi. To wynikalo z dosc zawiklanych kwestii zwiazanych z prawami autorskimi do tlumaczen. Kiedys byl nawet o tym dosc dobry artykul. Krotko mowiac wiekszosc jego dziel jesli byla tlumaczona nawet to w malych nakladach i nie moga one byc wznawiane. Juz pomijam kwestie ze zeby przetlumaczyc na jezyk obcy takie na przyklad Bajki Robotow czy Cyberiade to trzebaby tlumacza geniusza mniej wiecej na poziomie pisarza geniusza.
już oceniałe(a)ś
1
16
@robert6_666666 Aha jedyni ktorzy moga tak naprawde docenic tworczosc Lema to czytelnicy rosyjskojezyczni. Tam nie byl problemami z prawami autorskimi kiedys a mial tez szczescie do paru dobrych tlumaczy. Tylko ze ze wzgledow politycznych niektorych waznych traktatow filozoficznych nie przetlumaczono (przynajmniej w oficjalnym obiegu). Z powiesciami bylo lepiej bo to na szczescie byla "fantastyka naukowa" tylko wiec nic powaznego :-) :-) :-). Na tej samej zasadzie udalo sie Bulhakowowi czy Strugackim.
już oceniałe(a)ś
2
2
Osobiście polecam "Bogów Lema" Marka Oramusa, wydanie poprawione i uzupełnione Solaris 2016. Pisane z szacunkiem, ale nie na kolanach. Oramus nie ma też zapędów odbrązawiacza, usiłuje dociec kim Lem i co nim kierowało. A bardzo niejednoznaczna i skomplikowana była to postać. Sam Oramus jest znakomitym pisarzem i krytykiem literackim jednocześnie (ogromna rzadkość), do tego aktywny członek fandomu od kilkudziesięciu lat.
już oceniałe(a)ś
14
7
Fascynujący wątek. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że te wojenne traumy były w pewnym stopniu katalizatorem twórczości Lema. W swych fabułach uciekał jak najdalej od naszej cywilizacji w stronę gwiazd, ale jego bohaterowie swoje ziemskie problemy zabierali ze sobą w kosmos. Niestety im później, tym bardziej jego twórczość stawała się bardziej pesymistyczna. A co do wątków autobiograficznych - napisał przecież kapitalny "Wysoki Zamek", ale tam wspomnienia urywają się na sierpniu 1939 roku...
już oceniałe(a)ś
18
13
prawda jest przykra Polacy: jeżeli ktoś z Polski jest twórczy, inteligentny, uznany na świecie, to ma żydowską, niemiecką albo inną domieszkę a nawet jest czystej krwi niepolakiem.. Wyjątki się zdarzają, lecz jest ich niewiele. I nieważne że tak wielu spośród nich zawsze czuło się Polakami Żydów nienawidzicie za inteligencję Niemców za pracowitość, dokładność Europy za tolerancję Rosjan za pokorę i cierpliwość Ale nie szkodzi, Was też nikt nie lubi za wasze warcholstwo, bałaganiarstwo i niezdolność do stworzenie czegokolwiek Pojęcie Polnische Wirtschaft zostało ukute już w 1740 roku i ma swoje odpowiedniki w całej Europie
@Józef Kowalski Przepraszam, ale co w tym dziwnego? I i II Rzeczpospolita były krajami multikulti więc większość Polaków ma mieszane korzenie.
już oceniałe(a)ś
19
25
@Józef Kowalski Coś takiego jak czystej krwi Polak nie istnieje i nigdy na dobrą sprawę nie istniało, nie istnieją też czystej krwi Niemcy, Francuzi, Anglicy itd. Ale, zdarza się, że jakaś grupa wymyśla sobie, że jest czystej krwi. Zamiast powiedzieć - czystej krwi my - mówi o Polakach, Niemcach, Żydach. To choroba, zakaźna i często śmiertelna, dla nich i dla otoczenia.
już oceniałe(a)ś
17
19
@Józef Kowalski a wszystko jest powtarzaniem stereotypów. owszem, nie wzięły się one z powietrza, coś legło u ich podstaw. niemniej opieranie się na nich dzisiaj jest śmieszne. niestety - także groźne.
już oceniałe(a)ś
10
0
@Józef Kowalski No to żeś Waść przegiął. Pomijając rasistowski wydźwięk tego wpisu (o ile się da go pominąć), to faktem jest, że na polskich ziemiach od setek lat miało miejsce mieszanie się biologicznych i kulturowych "wpływów". Mówienie (pisanie) o krwi czyli genach jako kluczowym elemencie kultury jest po prostu szkodliwą bzdurą. Krew (geny) nie myślą ("sławne" 40%).
już oceniałe(a)ś
7
6
dzieki
już oceniałe(a)ś
1
0
I tak, wbrew temu jak by niektórzy chcieli, Lem jest bardziej cenionym Polakiem na Zachodzie niż K. Wojtyła. Tak przynajmniej wynika z moich rozmów z ludźmi np. w Niemczech czy we Francji.
@radunia ja odniosłem też takie wrażenie.Wojtyły poza Polską się nie ceni.
już oceniałe(a)ś
4
6
Kiedykolwiek cokolwiek przywoluje mi pamiec 6-ciu milionow Lemow, Rubinsztajnow, Freudow, Einsztajnow i skrzypkow na dachu, mordowanych hurtem i palonych w piecach przez Niemcow nim ich niedobitki wskrzesily Izrael, kladac kres takiej dziczy na przyszlosc, wznosze oczy w niebo z pretensja do Boga, ze Amerykanie zrzucili bombe atomowa nie tam gdzie ona winna byla spasc, ku wiecznej pamieci ofiar, i wiecznej hanbie ich mordercow...
@vali44 izrael położył kres dziczy????
już oceniałe(a)ś
1
3
Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka