By rozmawiać na taki temat, jak katastrofa smoleńska, trzeba wejść w odpowiedni czas. Wiele osób nie chce mówić. Uważają, że to będą rozmowy o emocjach i nie chcą uprawiać ekshibicjonizmu. W mojej książce rozmawiam z różnymi opcjami politycznymi, staram się, żeby to były rozmowy szczere i otwarte, by czytelnicy mogli wejść do środka tych ludzi. Dziennikarz nie musi wszystkiego rozumieć, powinien zapisać również to, czego nie rozumie, by inni wiedzieli, jaki jest świat, którego nie dotykają na co dzień. Ta katastrofa jednych ludzi naznaczyła piętnem, drugich okaleczyła. Wiele silnych osób płakało przy mnie, przywołałam u nich pamięć strasznych obrazów - mówi Teresa Torańska, dziennikarka 'Gazety Wyborczej' i 'Dużego Formatu' autorka min. książki z rozmowami po katastrofie smoleńskiej
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
`