Czy Piotr Głowacki obawia się, że po filmie 'Disco Polo' zostanie przypięta mu łatka Discopolowca? To tak jakby po filmie 'Bogowie' obawiał się prośby o zoperowanie komuś serca. Co jest jednak ciekawe, w rozmowach prowadzonych z dziennikarzami pierwsza rzecz o której rozmawiają jest temat Disco Polo, stosunek do tego rodzaju muzyki, poszukiwanie w tym sensacji.

'Myślę, że jest to jakaś tendencja w rozmowie o polskim kinie, że polski film jest na ostatnim miejscu w tej rozmowie. Nie rozmawiamy o filmach, rozmawiamy o tematach.'


Chcesz dowiedzieć się jak w przypadku Piotra Głowackiego wygląda proces wychodzenia z roli? Jaki jest jego sosunek do mitów? Recepta na szczęście? Zobacz wywiad Łukasza Orbitowskiego!


Znajdziesz nas na Twitterze, Google+ i Instagramie
Jesteśmy też na Facebooku. Dołącz do nas i dziel się opiniami.
Czekamy na Wasze listy: listy@wyborcza.pl

Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
`