- 10,5 miliarda złotych wpływa do budżetu z tytułu akcyzy. 1% z tej kwoty (105 milionów) powinien być przeznaczony na rozwiązywanie problemów alkoholowych. Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych otrzymuje 6,5 mln. Gdzie jest reszta tych pieniędzy? Po tragicznym wypadku z udziałem pijanego kierowcy, zwykle jest burza mózgów, jak temu zapobiec w przyszłości. Kończy się na tym, że trzeba zaostrzyć prawo i mieć nadzieję, że ludzie się przestraszą. Tymczasem zupełnie nie o to chodzi.



W ''Dużym Formacie'' czytaj też:
Jak policjant został pucybutem
Kupiłem miotłę niebieską, bo to policyjny kolor, poszedłem na stację paliw i pytam, czy mają paliwo do mego odrzutowca. Rozmowa z Dariuszem Gruźlińskim, pucybutem i ekspolicjantem
Sąd nad pijanym kierowcą
Ludzie, my mówimy o 3,5 tysiąca zabitych rocznie! Tomasz Kwaśniewski pyta, dlaczego zabijamy pieszych
Skarbiec drobnym druczkiem
Prokuratorzy latami nie chcieli zająć się Skarbcem. Jest już 60 tysięcy poszkodowanych
John Porter: Nie wkopujcie się
Co byś powiedział sobie młodemu? Katarzyna Bielas pyta Johna Portera
55% Polaków odczuwa niechęć wobec Cyganów
Liczymy się z Polakami




Aplikacja 'Dużego Formatu' na iPada zdobyła główną nagrodę TouchFront w prestiżowym konkursie Izby Wydawców Prasy.

Chcesz pobrać aplikację Dużego Formatu z AppStor? Kliknij TUTAJ

Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Żeby było to takie poste, że spawcami wypadków, w których giną piesi, są tylko pijani kierowcy. Skupiłbym się na pladze łamania przepisów przy przejeżdzaniu przez przejścia dla pieszych...
Najpierw trzeba te przepisy zmienić na takie, jak w cywilizowanych krajach, gdzie kierowca ma obowiązek ustąpić już pieszemu zbliżającemu się do przejścia a nie dopiero będącemu na nim. Bo przy obecnych przepisach, kiedy ruchliwą ulicą jedzie sznur samochodów, pieszy nie ma innego wyjścia jak "wtargnąć" na przejście. Czekanie na kierowcę, który ustąpi, choć nie musi, może być bardzo długie. Zwłaszcza, że, z tego co słyszałem, obecnie można oblać egzamin na prawo jazdy za zatrzymanie się przed przejściem, przy którym stoi pragnący przejść pieszy - bo skoro w świetle przepisów nie ma on pierwszeństwa, póki jest na chodniku, to ustąpienie mu jest nieuzasadnionym zatrzymaniem się (zdaniem egzaminatorów). W ten sposób lubość WORDowych egzaminatorów do oblewania pod byle pretekstem jak największej liczby zdających przekłada się na wychowanie rzeszy kierowców, którzy wręcz mają wbite do głowy, że pieszemu się nie ustępuje.
już oceniałe(a)ś
22
0
@pedror Z tekstu ratyfikowanej przez Polskę konwencji wiedeńskiej: "Pojazd nie powinien wyprzedzać innego pojazdu zbliżającego się do przejścia dla pieszych, wyznaczonego znakami na jezdni lub oznaczonego jako takie, albo pojazdu zatrzymanego bezpośrednio przed tym przejściem, lecz jechać z dostatecznie zmniejszoną szybkością umożliwiającą _natychmiastowe_ zatrzymanie pojazdu, jeżeli pieszy znajduje się na przejściu." W połączeniu z regułą ograniczonego zaufania (chce przejść = może wtargnąć) konieczność natychmiastowego zatrzymania pojazdu powinny zwalczyć egzaminatora - w takiej sytuacji proponowałbym ZAWSZE się odwoływać od decyzji egzaminatora.
już oceniałe(a)ś
7
0
Mamy wszystko gdzies, jestesmy bandą, dziką i bez mózgu. Lokieć i chamstwo to nasza marka narodowa, zasada co mi zrobisz jak mnie zlapiesz. Zobaczcie gdzie parkujemy samochody w centrach handlowych- w razie pozaru nikt nie wyjedzie bo jeden baran z drugim a zreszta szkoda slow
już oceniałe(a)ś
14
1
Pijany = spektakularny. O każdym wypadku pisze prasa, mówi telewizja. Ale np. w Warszawie nr. 1 zabójstw na drogach to piesi rozjechani na zebrach z winy kierujących. Kierujący są prawie zawsze TRZEŹWI. Tyle że się bardzo spieszą. Na ogół nie odrywają od ucha komórki. Skręcają w prawo, patrząc w lewo (przecież zawsze może przejechać jakiś wariat na czerwonym!). A potem, zauważywszy za sobą zakrwawione zwłoki dziecka lub babci spiesznie odjeżdżają. Przecież się spieszą! Przyczyna tej rzezi jest jedna - IMPOTENCJA LENIWEJ POLICJI. Skoro mordowanie pieszych to nr 1 w statystykach, to powinno się na tym jakoś skupić uwagę? Logiczne, prawda? Ale nie dla bezjajecznych leni z drogówki. Nagminne wykroczenia przeciw pieszym są dla nich jak oddychanie tlenem i azotem. NIE ISTNIEJĄ! Karzą za to mandatami 15 (!) kierowców dziennie w całym (!) mieście, choć jedna kamera monitoringu wyłapałaby (całkiem "mechanicznie") kilkadziesiąt takich przypadków na jednym skrzyżowaniu w kwadrans (wiem, co mówię - często to sobie liczę, wam też radzę). Rajdy po zebrze pieszym na zielonym "po czubkach butów", muskanie ich lusterkami, to codzienność. Polski TĘPY DEBIL za kółkiem ZAWSZE jak widzi pomarańczowe - dodaje gazu. Kulturalny kierowca na zachodzie - ZWALNIA. Polski schamiały debil, jak widzi, że pieszym zapala się zielone - daje po garach, by przejechać im po czubkach butów, przecież nie będzie czekał kilku długich i cennych sekund, aż jakiś gó...arz czy starucha przelezie mu przed maską. Lepiej zmusić do podbiegania, uskakiwania - jest dodatkowy fun dla zachodnioazjatyckiego chama! W Norwegii kilka takich wykroczeń i adieu prawko, a tego trzeba brać kredyt na grzywnę, a do tego wstyd i towarzyski ostracyzm. Ale nie w tej Kinszasie Północy. Ludzie będą ginąć, dopóki jakiś szef policji nie wprowadzi zasady "zero tolerancji" nawet dla najmniejszych wykroczeń. Nie trzeba zaostrzać kar - wystarczy EGZEKWOWAĆ. Że nie ma kasy? Złapanie 20 kierowców za rajd pieszym po butach x 500 zł to już 10.000 zł! A można ich łapać TYSIĄCE. Tylko trzeba ruszyć leniwą policyjną d..ę.
PS. Do impotencji policji dochodzi drurnota władz miasta, zwłaszcza Biura Drogownictwa, odpowiedzialnego za światła. Są ogromne wielopasmowe skrzyżowania, na których jednocześnie z zielonym dla pieszych wpuszcza się ruch pojazdów z kilku różnych "nitek". Często wjeżdża tam nieprzerwany sznur rozpędzonych pojazdów, zawsze ktoś ma zielone albo zieloną strzałkę, NIKT pieszych nie przepuszcza! Ale listy do inż. Galasa to ciskanie grochem o beton. Odpowiada (w najlepszym razie), że nie ruszy swoich fetyszyzowanych świateł ani o jotę, bo "płynność" ruchu jest dla niego ważniejsza niż ludzkie życie, a poza tym światła są ustawione zgodnie z "rozporządzeniem ministerstwa nr %&#*&$@$#&*#@&$". Fakt, że nikt inny żadnych przepisów, kodeksów ani rozporządzeń w tej dziczy nie przestrzega nie jest oczywiście winą inżyniera Galasa. On zrobił swoje i umył ręce.
już oceniałe(a)ś
1
0
Halo! Czy terapia wstrzasowa (odebranie prawa jazdy na jakis czac i chodzenie do psychologa, az psycholog wyda swiadectwo „poprawy“ delikwenta obchodzenia sie z alkoholem“) przypadkiem nie odstraszy tych, ktorzy permanentnie lamia prawo!
już oceniałe(a)ś
9
2
Jesteś ojcem tej smarkuli? To masz przechlapane. Brak mózgu jest dziedziczny.
już oceniałe(a)ś
5
2
Trzeba wystąpić z pozwem zbiorowym przeciw administracji żeby oddało tę kasę z odsetkami
już oceniałe(a)ś
0
0
Dlaczego mieszacie ludziom w głowach? Pijani kierowcy powodują ok 6% wypadków, z czego 2% i tak by spowodowali. Przyczyna ok. 96% jest inna niż alkohol. Piesi (również i rowerzyści i wyjeżdżający z posesji) giną głównie z powodu fatalnego prawa dotyczącego przekształcania terenów na budowlane. Tylko u nas i w Afryce tereny przy trasach są obudowywane i stają się wewnętrznymi ulicami wiosek i miasteczek z wyjazdami z posesji wprost na drogę. Jak ktoś jedzie powiedzmy 400 km i ciągle ma białą tablicę za białą tablicą i chodzących po poboczu pieszych to po paru godzinach traci czujność. Policja często pisze jako przyczynę wypadku "niedostosowanie prędkości do warunków", a to warunki są niedostosowanie do prędkości najczęściej.
już oceniałe(a)ś
2
3
W wypadkach spowodowanych przez nietrzeźwych kierowców zginęły w 2013 - 237 osoby, czyli zaledwie 7% procent wszystkich ofiar! Jak zwykle źródła problemu szukacie nie tam gdzie trzeba. Dla porównania z winy pieszych w 2013 śmierć poniosło 579 osób! źródłó: www.statystyka.policja.pl/download/15/131821/Wypadkidrogowew2013.pdf
już oceniałe(a)ś
0
2
`