W Polsce funkcjonuje ok. 750 ferm, w których produkowane są skóry ze zwierząt futerkowych. Szacunkowa wartość majątku ferm zwierząt futerkowych, w tym obiektów i zwierząt, to według szacunków producentów ponad 4,7 mld zł.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    coraz pozytywniej mysle o wegetarianach po tego typu informacjach
    już oceniałe(a)ś
    44
    9
    no przeciez pieniadze najwazniejsze sa..... co tam jakies zwierzeta...4 coraz pozytywniej mysle o wegetarianach.
    już oceniałe(a)ś
    33
    9
    Straszne... W Polsce też powinno się zakazać hodowli zwierząt na futra! Po co to komu?!
    już oceniałe(a)ś
    24
    4
    Brak słów. To dobrze, że powstają takie reportaże. Zgadzam się, że hodowla zwierząt na futra powinna zostać zakazana. Dziś już jest tak szeroki wybór materiałów, które mogą zastąpić naturalne futro, że znęcanie się nad zwierzakami jest nieetyczne i niemoralne.
    już oceniałe(a)ś
    21
    3
    czy ty wiesz ile poliestrów zginęło na twoje futro
    już oceniałe(a)ś
    2
    9
    A ile zwierząt zabito na twój kotlet? Kiełbasę krakowską? Białą? Hamburgera? Opanujcie się! Jesteśmy mięsożerni i w skali głobu nic i nikt tego nie zmieni. Co mają do tego futra? Czy będąc konsekwentni przestaniemy nosić buty ze skóry, wyrzucimy paski do spodni i portfele? Nie zmienia to oczywiście faktu, że zwierzęta na mięso, skóry i futra trzeba pozbawiać życia w sposób humanitarny. Mamy - w końcu - XXI wiek, a nie średniowiecze, ale istoty sprawy to nie zmienia więć kubek zimnej wody na głowę!
    @123nowak najlepszy jest ten oksymoron: "trzeba pozbawiać życia w sposób humanitarny". Owszem, w skali globu za naszego życia niewiele się zmieni, ale w skali naszego małego życia jest też sumienie, a nie tylko utylitarne myślenie.
    już oceniałe(a)ś
    3
    1
    @kundelek elemelek Jak potrafisz to zjedz żywego schabowego (świnię). Powodzenia!
    już oceniałe(a)ś
    3
    4
    @123nowak Idź otrzeźwieć.
    już oceniałe(a)ś
    4
    2
    @123nowak A moze czas zeby przewartosciowac spojrzenie na swiat gdzie czlowiek jast ponad, a przyroda ma jemu sluzyc. Uszanujmy otaczajace nas srodowisko i dokonujmy wyborow, ktore uszanuja wszystkich i wszystko. Zwlaszcza, ze wlasnie czlowiek nie musi kierowac sie instynktem i moze podejmowac racjonalne decyzje
    już oceniałe(a)ś
    8
    0
    @123nowak Na szczęście nie muszę jeść świni, bo wychowałem się w rodzinie, która nie je martwych zwierząt. A teraz uciekam już od ciebie.
    już oceniałe(a)ś
    5
    1
    @123nowak Odpowiadając na pierwsze pytanie - 0 bo nie zwykłem jadać trupów. Kolejna kwestia : "jesteśmy mięsożerni" - no patrz, a ja myślałem, że wszystkożerni a to z kolei czyni kolosalną różnicę. Ba, choć jesteśmy wszystkożerni to nasze ciała zdecydowanie bardziej uwarunkowane są do spożywania produktów roślinnych a nie odzwierzęcych z którymi nasz organizm sobie nie radzi czego wynikiem jest kolosalny odsetek osób z rozwijającymi się chorobami cywilizacyjnymi. Długość jelita jak u typowego roślinożercy, stężenie kwasu żołądkowego zbyt słabe aby efektywnie trawić mięso, brak kłów dzięki którym moglibyśmy 'rozszarpywać' surowe mięso, konieczność poddawania mięsa obróbce termicznej co wśród drapieżników nie występuje w naturze. Koleina kwestia przez ciebie poruszona to kwestia bycia konsekwentnym. Owszem, będąc konsekwentnym powinno się zwracać uwagę nie tylko na futro ale także skórę, która jest obecnie zbędna i która ma swoje zamienniki. Co do wyrzucania posiadanych rzeczy ze skóry nie widzę w tym celu - to nie zwróci życia zwierzęciu, bardziej bym zwracał uwagę na to w co się zaopatrujemy a nie to co już posiadamy od x lat. No i to stwierdzenie o humanitarnym pozbawianiu życia. Rozumiem, że tak samo jak humanitarną rzeź dopuszczasz humanitarny gwałt, humanitarną pedofilię czy humanitarny terroryzm? Na koniec zasadnicze pytanie - czemu ludzie jedzą mięso czy też inne produkty odzwierzęce? Jakikolwiek racjonalny powód? Aby dostarczyć niezbędnych składników odżywczych? - niczego co nam potrzeba do życia i prawidłowego rozwoju nie brakuje w produktach roślinnych (nawet przy wyczynowym uprawianiu sportów nie ma się czym przejmować - przykłady: Patrik Baboumian, Scott Jurek, Ed Bauer). Ekologia? - nic tak nie zanieczyszcza i nie wyniszcza planety jak hodowla przemysłowa czy też połowy ryb. Smak? - jeśli ktoś sądzi, że mięso, które trzeba przyprawiać aby dało się to w ogóle zjeść jest czym czego smaku nie przebije żadna potrawa to się mocno zdziwi; żyjemy w czasach w których mamy dostęp do tak wielu różnorodnych produktów roślinnych (mam na myśli nieprzetworzone produkty z których możemy komponować praktycznie nieograniczoną liczbę potraw), że czasu by nie starczyło aby je wszystkie wymienić. Dlaczego zatem ludzie żywią się tak a nie inaczej? Proste - ponieważ tak byli uczeni od małego kiedy rodzice na talerz dawali takie a nie inne jedzenie, ponieważ tak "nakazywała" tradycja czy religia, ponieważ przez lata wypracowały się takie a nie inne preferencje smakowe (które de facto bardzo łatwo zmienić). Pytanie tylko czy to są wystarczające powody do tego aby w dalszym ciągu już nie jako nieświadomy dzieciak a dorosła osoba uważająca się za rozwiniętą osobę dopuszczać się tak cholernie niefajnych praktyk jakimi są wyzysk, skazywanie na niewolę, choroby, cierpienie zarówno fizyczne jak i psychiczne istot, które podobnie jak my posiadają zdolność odczuwania bólu, odczuwania emocji, myślenia, uczenia się a także posiadają świadomość? I to wszystko w imię czego? - nałogu, który został nam zaszczepiony kiedy byliśmy dziećmi? Bo jeśli ktoś ceni przywiązanie do konkretnego smaku bardziej niż życie innej istoty to jak inaczej to nazwać jak nie nałogiem?
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    `