- Imigranci zawsze mają wybór, uchodźcy niczego nie planują - mówi Muhamadjon Kabirov, dziennikarz z Tadżykistanu. - Kiedy w marcu przekroczyliśmy granicę ukraińsko-polską czułam się jak uchodźczyni, było we mnie tyle żalu i smutku. Teraz jest lepiej. Czuję, że znalazłam schronienie - opowiada Halina Khalimonyk, ukraińska dziennikarka, która współpracuje z katowicką 'Gazetą Wyborczą'.
Halina i Muhamadjon są współautorami 'Gazety Uchodźców'. Z okazji Światowego Dnia Uchodźcy oddaliśmy przygotowanie codziennego wydania 'Wyborczej' uchodźcom, którzy żyją w Polsce albo którzy przez Polskę przeszli na swym szlaku migracyjnym. 20 czerwca znajdą państwo na naszych łamach teksty przygotowane przez przybyszy z Ukrainy i Białorusi, Afganistanu i Syrii, irackiego Kurdystanu i Tadżykistanu, Erytrei i Birmy.
Więcej na ten temat można przeczytać pod tym linkiem.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    I wy na serio potraficie wrzucić do jednego worka osoby z Ukrainy i Białorusi, Afganistanu i Syrii, irackiego Kurdystanu i Tadżykistanu, Erytrei i Birmy.
    SERIO?
    Serio?
    Potraficie matkę z dzieckiem która uciekła z bombardowanego Kijowa porównać do dezertera z Iraku który rzuca cegłami w pograniczników i niepiśmiennego poganiacza wielbłądów z Somalii??
    już oceniałe(a)ś
    10
    0
    > uchodźcy niczego nie planują
    Aha, czyli jednak wszyscy ci próbujący dostać się do Polski z Białorusi to nie są uchodźcy - bo oni przecież sobie zaplanowali wycieczkę via białoruskie biuro podróży.
    Dziękuję, "Gazeto". że wreszcie rzetelnie to wyjaśniłaś!
    już oceniałe(a)ś
    8
    0
    `