Opisana z wielką wrażliwością, delikatnością i współczuciem historia Spinalongi niesie różne skojarzenia: z obozem koncentracyjnym, z Holocaustem, z wrogością wobec członków wszelkich mniejszości. Skłania do refleksji nad losem wszystkich, których dotykała i dotyka nadal stygmatyzacja.
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
A ta pani jest z Tych Gołotów? Bo jeśli tak to baaaardzo daleko upadło jabłko od jabłoni.
:)
Według mnie Spinalonga to był bardzo nowoczesny wówczas państwowy program walki z chorobą epidemiczną. Okazał się efektywny.
To co opisuje autorka te ciemności, krzyki itp. to jest instalacja dla odwiedzających. Spinalonga jest dziś muzeum, zaskakuje "normalnością", nie tak jak istniejące do dziś w wielu krajach leprozoria.
`