Jak przez koronawirusa pokornieją niepokorni. Przypadek prezydenta Trumpa

Alicja Gardulska, montaż: Michał Szyszka
31.03.2020 18:46

- Im lepiej się sprawicie, tym szybciej cały ten koszmar się skończy - mówił w niedzielę prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump. Ogłosił przedłużenie zaleceń społecznego dystansowania się o kolejny miesiąc. Już nie dyskutował z danymi, nie bagatelizował zagrożeń, jakie niesie pandemia koronawirusa. A jeszcze w ubiegłym tygodniu przekonywał, że Ameryka wkrótce będzie ponownie otwarta dla biznesu. Najchętniej przed Wielkanocą. Argumentował, że koronawirus ma niższą śmiertelność, niż do niedawna sądzono. Tłumaczył, że nikt nie zamyka dróg z powodu wypadków samochodowych. - Nie można dopuścić, by lekarstwo stało się gorsze od samego problemu - mówił. Według prezydenta obecne rygory szkodzą gospodarce, przez to ludzie wpadają w depresję i popełniają samobójstwa. Dziś już nie dyskutuje z danymi. Epidemiolodzy ostrzegają, że pandemia może zabić nawet 200 tys. Amerykanów, a liczba zakażeń może osiągnąć milion. We wtorek liczba ofiar pandemii w Stanach Zjednoczonych wynosiła 3170 osób i, jak wyliczyli dziennikarze, już przekroczyła liczbę ofiar zamachów terrorystycznych z 11 września 2001 roku.

Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka