Prof. Markowski: Zakażonych musi być dużo więcej, niż stwierdzono. Powód? Robimy za mało testów

Dorota Wysocka-Schnepf, zdjęcia Marcin Tynkowski, Anna Czuba, montaż Bartosz Kłys
09.03.2020 16:00

- Nie jest rzeczą normalną, że w sąsiednim kraju, który jest ludnościowo tylko dwukrotnie większy od Polski, jest stokrotnie więcej zdiagnozowanych przypadków i liczba ta rośnie. Jeśli ktoś chce w to wierzyć, niech wierzy - mówi prof. Radosław Markowski, politolog z Uniwersytetu SWPS.

Prof. Markowski: Nie ma pieniędzy na różne rzeczy. Ale są pieniądze na redystrybucję, na 15. czy tam jakąś emeryturę. Na różnego rodzaju datki dla tzw. klas transferowych. Nie dziwota więc, że zapaść służby zdrowia jest ewidentna. I niestety to źle wróży, dlatego że już się pojawiają pierwsze sygnały w niektórych szpitalach, że już nie mają środków, żeby traktować poważnie i odpowiedzialnie koronawirusa. - A co będzie, jak naprawdę się ujawnią setki ludzi zakażonych - dodaje prof. Markowski.

Cała rozmowa Doroty Wysockiej-Schnepf z prof. Ryszardem Markowskim do zobaczania i przeczytania TUTAJ

Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
    Sport
    Kultura
    Gospodarka