Stowarzyszenie "Iustitia" o tajnych listach poparcia do KRS: To jest to "zrywanie z kastą" według PiS?

Dominik Łowicki, zdjęcia Wojciech Wojda, montaż Dominik Łowicki
22.01.2020 09:28

Olsztyński sędzia Paweł Juszczyszyn przyjechał do Sejmu, by zapoznać się z listami poparcia do nowej Krajowej Rady Sądownictwa. Niczego jednak nie zobaczył - w ostatniej chwili prezes Sądu Okręgowego w Olsztynie, Maciej Nawacki, wycofał jego delegację do Warszawy. Sprawę skomentowali sędziowie ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich 'Iustitia'.

Sędzia Katarzyna Wróbel: - Jesteśmy karmieni opowieściami o tym, że wreszcie zerwiemy z rządami kasty i będziemy wiedzieć, któż zostaje sędzią w Polsce i z jakich powodów. Tymczasem to, że wciąż nie wiemy jacy dokładnie sędziowie poparli tych kilku sędziów, którzy zasiadają w KRS, powoduje, że każdy mieszkaniec Polski powinien sobie zadać pytanie cóż jest powodem takiej decyzji, cóż takiego musi być na tych listach?
Sędzia Piotr Gąciarek: - Nie wiem, jak jest na Białorusi czy w Chinach, może tam sędziowie kontrolują sądy. Do tej pory w świecie zachodu to sądy kontrolowały akty w świecie administracji publicznej.

Sędzia Anna Wypych-Knieć (Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa): Mamy wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego, który nakazał udostępnienie list poparcia do KRS wszem i wobec. Chodzi o weryfikację, czy Krajowa Rada Sądownictwa została powołana zgodnie przepisami. Nie może być tak, że wyroki sądowe nie zostają wykonane.

Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka