Dziewięciolatka na proteście klimatycznym: Jem mniej mięsa. Trzeba myśleć o planecie

Paulina Nodzyńska, zdjęcia i montaż Dominik Łowicki
17.01.2020 23:15

Karnawałowe maski, kapelusze z wielkimi rondami, balowe suknie - kilkuset tak przebranych ludzi przemaszerowało ulicami Warszawy. Protest klimatyczny, zorganizowany przez Strajk dla Ziemi, przeszedł pod hasłem 'Ostatni bal' i nawiązywał do katastrofy Titanica.
Wszystkim przyświecał jeden cel: zrobić wszystko, by uchronić planetę przed katastrofą klimatyczną. - Teraz, kiedy płonie Australia, jest już za późno, by ograniczać nasze wybory konsumenckie. Teraz trzeba myśleć systemowo - mówi Wojtek Matejko, jeden z organizatorów marszu.
O tym, że świat można jednak zmienić, zaczynając od zmian w swoim codziennym życiu, wiedzą Lena i Marysia, które też maszerowały w piątkowy wieczór. Dziewczynki mają po 9 lat, chodzą do jednej klasy. Co robią, żeby uratować planetę?
Zobacz materiał!

Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka