- Anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, on bowiem zbawi swój lud od jego grzechów - fragment Ewangelii według św. Mateusza.

Jan Turnau o przygotowaniach do Bożego Narodzenia.
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Jezus był postacią historyczną, człowiekiem, jednym z setki mesjaszów. I tak już, niestety, zostało do dziś. Chrześcijaństwo to kompilacja starożytnych wierzeń, która po setkach lat zamieniła się w największe narzędzie niemal globalnej władzy. I polscy czarni chcą powrotu tych czasów, ale niedoczekanie.
@Didzej007
Ten Jezus z Biblii? Obawiam się, że nie bardzo historyczny był, bo jest sklejony z co najmniej dwóch postaci. Zwróć uwagę, że nie tylko każda ewangelia przytacza inne zdarzenia z jego życia, ale wkłada w jego usta wypowiedzi wzajemnie sprzeczne.
już oceniałe(a)ś
7
0
@ariapura
Takie zarzuty są stawiane bo rzeczywiście oprócz ewangelii starożytne źrodła wspominają o nim dwa razy.
Pierwsze źródło to "Wojna Żydowska" Józefa Flawiusza w którym autor wspomina Jezusa nadmieniajać że było wielu takich proroków.
Drugie źródło kontrowersyjne pochodzi od rzymskiego filozofa zagorzałego poganina i wroga chrześcijan w którym to źródle autor twierdzi iż Jezus był synem bodajże rzymskiego setnika. Historycy w większości nie traktują poważnie tej informacji poza tym było to pisane wiele wiele lat później ale ci co znają dobrze Nowy Testament wiedzą iż sw. miał wątpliwości rozwiane we śnie.
już oceniałe(a)ś
1
0
@rubelit
"Józef" zapomniałem napisać.
już oceniałe(a)ś
0
0
@ariapura
Jezus to nadzieja, która rodzi się podczas przesilenia zimowego, a podczas równonocy wiosennej należy go... zjeść. Trochę trudno człowieka wcisnąć w schemat wierzeń naturalnych człowiekowi, wynikających prosto z kalendarza nieba, ale katolikom się udało. Je się nie plony na wiosnę, ale Jezusa, dosłownie.
już oceniałe(a)ś
3
0
Taaa, duch odbył stosunek z dziewicą która po porodzie pozostała dziewicą, w dodatku niepokalaną, czyli nieubrudzoną kałem. A później jej bękart podrósł i nauczał w stylu pacjentów z Tworek, a później bóg go skazał na śmierć, zabił, następnie ożywił i zaprosił do siebie, do raju.

Trzyletnie dzieci produkują bardziej składne historie.
@Arcybisklop
jak trafnie określone.
już oceniałe(a)ś
4
0
@Arcybisklop
Zapomniałeś dodać dziewica podczas poczęcia miała około trzynastu lat.
już oceniałe(a)ś
4
0
@rubelit
13 lub mniej to jak się zdaje norma w tych kręgach
już oceniałe(a)ś
3
0
@Arcybisklop
jakby kobita na pytanie męża czyje dziecko, odpowiedziała, że ducha świętego, to zwykły chłop odstawiłby ją teściowej pod drzwi. A Józef nie był zwykłym chłopem, bo nie odstawił. He? Zatkao;) Znaczy musiał być święty chłop. Czyli religia jest prawdziwa. No.
już oceniałe(a)ś
2
0
Dajcie na luz z tą promocja bajek sprzed 2 tysięcy lat, albo dla odmiany wrzućcie coś ze starożytnego Egiptu, Fenicji, Persji... Też mają ciekawe baśnie.
już oceniałe(a)ś
8
0
I znowu ten staruch blubra. kiedy to sie skończy ?
już oceniałe(a)ś
8
0
ustalmy fakty
bóg wie wszystko więc wiedział, że za dwa dni zmartwychwstanie,
nie traktowali go aż tak źle skoro z dwiema deskami na plecach w upalny dzień sam wszedł na górę,
no i jeszcze stracił weekend i to ta wielka męka pańska,
a może ci wykładowcy od męki zajrzą do szpitala onkologicznego i zobaczą co to prawdziwa męka, ale lud łyka to jak perliczki
@thesixth@wp.pl
czo ty, nieoglądałżeś "pasji" wielodzietnego katolika? Nie wieszże jak go wymęczyli? Tego Jezusa, się znaczy.
już oceniałe(a)ś
0
0
@ityle
może nie wiedział, że za dwa dni będzie spowrotem ok
i co wlazł na górę czy nie
umarł
stracił weekend, straszne
a ty to łykasz
już oceniałe(a)ś
0
0
@thesixth@wp.pl
nie no, daj spokój:)
już oceniałe(a)ś
0
0
Pytam po raz n-ty: co to jest ten bóg?
@krasula
Skoro się upierasz to nie wiemy. Nie mamy nawet odpowiedniego języka by o bogu jeżeli istnieje rozmawiać lub go opisywać.
już oceniałe(a)ś
3
0
@krasula
gdybym miał podać definicję, to pewnie byłoby to wszystko to, czego nie wiemy (wszystko za wyjątkiem skończonej liczby). Taka definicja nie jest statyczna, zależy od konkretnego człowieka i od czasów, w których żyje, choć można też widzieć dystans do nieskończoności jako nie zmieniający się.

Można też na to patrzeć tak. Bóg to suma strachu i niepewności. Choroby, strach o dzieci, starość, niepewność. Tam go trzeba szukać. W swojej głowie.
już oceniałe(a)ś
3
0
Niezależnie od tego jak było, to my wierzymy że było.
Paradne.
A każdy normalny człek ma to w dupie.
@joankb
I dlaczego GW zaśmieca internet tymi bzdetami?
już oceniałe(a)ś
1
0
Gdyby w naszych kościołach można było usłyszeć takie kazania.......
już oceniałe(a)ś
2
0
`