Kasia i Jacek wymarzyli sobie ślub na balkonie latarni morskiej w Niechorzu, około 700 kilometrów od ich miejsca zamieszkania. Jak im się to udało?
'Zauważamy duże zainteresowanie na zawarcie związków małżeńskich na terenie naszej gminy' - opowiada zastępczyni kierownika Urzędu Stanu Cywilnego w nadmorskim Rewalu. Turyści urządzają sobie śluby w miejscowym urzędzie, a także w hotelach, w ogródkach oraz na plaży.
Zobacz wideo!
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
A tak inne. Bez discopolo wąsaty wujek wyklnie całe weselicho. I nic na to nie poradzisz w tym muzykalnym narodzie.
już oceniałe(a)ś
3
0
I tak się rozwiodą za jakieś 4 lata...
już oceniałe(a)ś
2
1
Proponuję brać przykład z klimatycznej Grety. Wykupić skromny rejs kilkumiesięczny po oceanach jachtem za parę milionów i na pewno będą super wrażenia jak kapitan da ślub po drodze. Szkoda, że nie każdy jest rozrzutną bogaczką-celebrytką jak klimatyczna Greta.
już oceniałe(a)ś
1
1
zamiast ogrom uwagi przeznaczać na organizację imprezy, lepiej przyjrzeć się swojemu związkowi i popracować nad nim, aby za 2 lata nie zajmować się organizacją kolejnej modnej imprezy rozwodowej. Czy to normalne, aby na wesele brać kredyt i spłacać go przez kilka lat? Powariowali ludzie dzisiaj i nie chcą wiedzieć, co jest dla nich WAŻNE :-(
już oceniałe(a)ś
1
1
no tak ale co z CO2, dojazd 700km na ślub ????
już oceniałe(a)ś
1
1
`