Marta Zdzieborska jest autorką książki 'Tamtego życia już nie ma', opowiadającej historie uchodźców żyjących w Polsce. Inspirowana jest jej wieloletnim doświadczeniem z tematyką migracji w Europie. Pisała m.in. o uchodźcach z Donbasu czy syryjskich i irackich rodzinach, które bezskutecznie czekały w Atenach na unijny program relokacji do Polski.

Uchodźcy stali się bohaterami nagłówków gazet i kipiących nienawiścią wpisów na forach internetowych. Każdy o nich mówił i każdy był ekspertem. Ponoć to ludzie, których trzeba się bać lub całkowicie odwrotnie, trzeba im udzielić bezwzględnej pomocy. Jednak oni byli tu już przed 2015 r. Nie przedzierali się łodziami przez Morze Śródziemne i nie forsowali kolejnych granic na szlaku wiodącym do Niemiec i innych bogatych krajów Europy. Są niemedialni i na uboczu. Ubierają się w lumpeksach, robią zakupy w dyskontach, przekrzykują się w autobusach, pracują na budowach, stoją po zasiłki z pomocy społecznej i tłoczą się z tobołami na dworcach. Uciekli ze swojego kraju przed wojną, prześladowaniami lub ludzkim gniewem. Musieli wyjechać z dnia na dzień, zostawiając za sobą wszystko: dom, pracę, rodzinę i pozycję społeczną.

Książkę 'Tamtego życia już nie ma' można kupić TUTAJ
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
To jest zrozumiale, dorosli ludzie zdecydowali sie na opuszczenie z roznych wzgledow swoje srodowisko, swiat w ktorym wyrosli, pokochali, rodziny, jezyk w ktorym moga wypowiedziec swoja osobowosc , kulture, i przeszczepic sie w nowe srodowisko, spolecznosc, zwyczaje, tradycje,jezyk. Nie jest to latwe, wrecz bardzo trudne, mimo bezpieczenstwa jakie osiagneli. Ze wzgledu na jezyk musza sie przekwalifikowac, majac swiadomosc, ze nie osiagna juz pozycji jaka mieli poprzednio i czesto psychicznie nie wytrzymuja tej presji. Latwiej jest malym dzieciom, ktore wchodza w nowy swiat z zupelnie innej pozycji
już oceniałe(a)ś
1
0
`