Zapytaliśmy zaatakowaną dziennikarkę "Wyborczej" o to, jak wyglądała sytuacja podczas Marszu Niepodległości

Red.
12.11.2018 20:26

Podczas Marszu Niepodległości jeden z jego zamaskowanych uczestników zaatakował dziennikarkę 'Gazety Wyborczej'. Pod jej adresem padały wyzwiska, kilkukrotnie została popchnięta, a na koniec mężczyzna chciał jej zniszczyć sprzęt. - Wokół mnie było mnóstwo osób, ale nikt nie zareagował na to, co się stało. Gdy wróciłam do redakcji, to pierwszy raz się popłakałam. Byłam tak przepełniona smutkiem i żalem, że coś takiego miało miejsce na setną rocznicę odzyskania niepodległości - mówi dziennikarka.

Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka