Zbigniew czy Zbyszek? Skrzypek klasyczny czy trębacz rozrywkowy? Jak ludzie zapamiętali Zbigniewa Wodeckiego?

Fot. Małgorzata Kujawka
11.10.2018 12:40

Zbigniew Wodecki miał dwa życiorysy. W pierwszym występował w filharmoniach jako skrzypcowy solista, podbijał Europę u boku Ewy Demarczyk, szalał w jazzowych improwizacjach i nagrywał piosenki, które wyprzedzały resztę polskiego popu przynajmniej o długość plerezy. W drugim uchodził za eleganckiego pana z telewizji, showmana w popularnych programach, muzyczną instytucję. Tyle że o tym pierwszym wszyscy na lata zapomnieli. Nawet on sam.

'Wodecki. Tak mi wyszło' to książka na dwa głosy: reporterska opowieść Kamila Bałuka o Zbyszku i jego przebojowym 'powrocie' na scenę w 40 lat od debiutu; oraz historia Zbigniewa, którą Wodecki snuje w autobiograficznej rozmowie z Wacławem Krupińskim dosłownie na chwilę przed wybuchem Zbyszkomanii.
Czy Zbigniew mógł przypuszczać, że powróci jako Zbyszek? Czy Zbyszek w młodości planował zostać Zbigniewem? A może po prostu tak mu wyszło?

Książkę możesz kupić TUTAJ

Więcej na ten temat: zbigniew wodecki
Więcej na ten temat: zbigniew wodecki
Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka