Sędzia Igor Tuleya: W Polsce jest bardzo dużo postępowań dyscyplinarnych. To wygląda na zorganizowane zastraszanie sędziów

Dorota Wysocka-Schnepf, Igor Tuleya; Zdjęcia: Anna Czuba; Montaż: Katarzyna Dworak
13.09.2018 13:54

O słowach wiceministra sprawiedliwości Michała Wójcika, który zastanawiał się, czy Igor Tuleya 'jest sędzią, czy już politykiem':
- Oczywiście, że czuję się sędzią i jestem sędzią, i mam nadzieję, że tak jestem odbierany. W ogóle nie wiążę swojego życia z polityką (...). Proszę zwrócić uwagę, że w dyskusji publicznej, kiedy sędziowie przedstawiają swoje argumenty, swoje zdanie i to stanowisko nie jest akceptowane przez rządzących, to zawsze nam się przylepia łatkę polityków.

O pytaniach prejudycjalnych, które skierował do TSUE:
- Albo jesteśmy państwem prawa, przestrzegamy prawa, wykonujemy orzeczenia sądowe, albo tego nie robimy i wtedy nie zasługujemy na to, żeby mówić, że jesteśmy państwem prawa. (...) Dziś dzieje się dużo rzeczy, które świadczą o tym, że ten stan praworządności w naszym kraju jest niski, ale ciągle wierzę, że jesteśmy państwem, które przestrzega pewnych reguł w demokracji, przestrzega obowiązującego prawa i wykonuje orzeczenia sądowe.

O ewentualnym wyroku Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości:
- Wierzę, że taki wyrok będzie wykonany przez rządzących. Jeśli wyroki Europejskiego Trybunału nie będą respektowane, no to nie wiem, w jakim kraju żyjemy. W dzisiejszych czasach to chyba niespotykane, żeby w środku Europy nie wykonywać orzeczeń.

Więcej tematów
Wiadomości z kraju
Wiadomości ze świata
Tylko Zdrowie
Sport
Kultura
Gospodarka