Egzotyczne wakacje kojarzą się ze złocistym piaskiem, przejrzystą wodą i palmami kokosowymi, które... są śmiertelnie niebezpieczne. Rocznie w wyniku uderzenia orzecha kokosowego ginie 150 osób. Dla porównania, tylko 5 osób rocznie ginie przez atak rekina. W historii znane są przypadki zaskarżania biur podróży właśnie z powodów urazów powodowanych przez spadające kokosy.
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Rekiny to odrębna sprawa. Najgorzej w USA, bo ludojady atakują w Kalifornii i na Florydzie. W Australii też nie lepiej. Innym centrum tych bestii jest Afryka Południowa. Trzymać się terenu strzeżonego a gdzie rekiny dbać o to żeby nie być ostatnią osobą w głąb oceanu czyli na pozycji "spalonego". Rekin atakuje gwałtownie i spod wody, po najmniejszej linii oporu, jak piorun, pierwszą napotkaną ofiarę. Czyli najpierw tych "na spalonym". W tym czasie mamy szansę szaleńczo się rzucić do brzegu i przeżyć.
@bardzospokojny
Oj, "5 osób rocznie ginie przez atak rekina" - a Ty znowu tylko o tych ludojadach :)))
już oceniałe(a)ś
1
0
Po "lini najmniejszego oporu"... nie utrwalajmy złych wzorców.
już oceniałe(a)ś
3
0
@_mariusz_
myślisz, że rekin zna się na frazeologii??
już oceniałe(a)ś
1
0
@recepreczodkorei
Jakiś rzadki okaz rekina biznesu może się znać, a te są najbardziej niebezpieczne.
już oceniałe(a)ś
0
0
Siedziałem w biurze i siedziałem na plaży pod palmą - osobiście wolę to drugie. No ale co kto lubi.
już oceniałe(a)ś
3
0
Rekiny to odrębna sprawa. Najgorzej w USA, bo ludojady atakują w Kalifornii i na Florydzie. W Australii też nie lepiej. Innym centrum tych bestii jest Afryka Południowa. Trzymać się terenu strzeżonego a za granicą gdzie rekiny dbać o to żeby nie być ostatnią osobą w głąb oceanu czyli na pozycji "spalonego". Rekin atakuje gwałtownie i spod wody, po najmniejszej linii oporu, jak piorun, pierwszą napotkaną ofiarę. Czyli najpierw tych "na spalonym". W tym czasie mamy szansę szaleńczo się rzucić do brzegu i przeżyć.
już oceniałe(a)ś
2
0
Przy plaży palmy kokosowe często są mocno pochylone, wiec polski turysta zaradny jest i stawia rodzinny parawanik tam gdzie palma rzuca cień gdy słonce jest w zenicie . . .nie, nie, to tylko "dowcip" ;)
już oceniałe(a)ś
0
0
pani redaktor z usmiechem na ustach
już oceniałe(a)ś
0
0
`